fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rozmowa Mazurka z Robertem Górskim

Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju opowiada o tajnikach satyry politycznej
Harkniemy w gałę?

Chwilowo mam dosyć sportu. Ciągle spędzam czas w halach.

To może na otwartym powietrzu?

A to bardzo chętnie. Piwo pod parasolem?

Skoro pan nalega. Doczekał się pan nieoczekiwanego komplementu.

To prawda. Jeden z ministrów stwierdził, że prawdziwe posiedzenia rządu wyglądają bardzo podobnie do tych, które robię w telewizji.

Potwierdzam, że tak mówił.

Coś w tym musi być, bo inny ważny polityk Platformy powtórzył to samo. Mamy więc dwa niezależne źródła, czyli informacja sprawdzona i pewna.

Nawiasem mówiąc, idąc do pana, dwa razy zostałem pozdrowiony jako premier.

Moi sąsiedzi byli tacy mili?

Nie, to było w centrum, dokąd musiałem pojechać po samochód pozostawiony poprzedniej nocy w związku z libacją alkoholową.

Wątek alkoholowy znów się pojawia. Nie za często?

W ten sposób buduję legendę.

Jeśli moja kariera satyryka politycznego legnie w gruzach, to zawsze będę mógł zostać Markiem Hłaską.

Śmiał się pan z Kaczyńskich?

Raz cz...
Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA