fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Co mogą zrobić gminy po wyroku TK

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Trybunał Konstytucyjny dał szansę samorządom na uzyskanie odszkodowań za majątki, które musiały zwrócić Kościołowi
Trybunał nie zakwestionował całej procedury regulacyjnej (przed rządowo-kościelną Komisją Majątkową), tylko art. 63 ust. 9 ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Na jego podstawie  Rada Ministrów wydała rozporządzenie w sprawie wyłączania nieruchomości zamiennych. Krótko mówiąc, odpadła podstawa prawa do „wytypowania" tych, a nie innych składników do oddania.
Dzięki wyrokowi Trybunału gminy mogą zarzucić państwu tzw. delikt legislacyjny – wydanie wadliwego rozporządzenia – i skorzystać z art. 4171 § 1 kodeksu cywilnego. Stanowi on, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, to jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z konstytucją. Ten ostatni warunek wypełnia właśnie wyrok Trybunału.
Gmina musi, jak każdy inny poszkodowany, wykazać szkodę, tzn. że przekazana działka była jej własnością. Będzie też badane w procesie, czy nie zgodziła się ona na przekazanie danego mienia bądź że nie uczestniczyła w procedurze regulacyjnej. Musi zostać także wykazane, że szkoda była bezpośrednim skutkiem tych prawnych i proceduralnych nieprawidłowości.
Inną podstawą prawną domagania się odszkodowania może być bezpodstawne wzbogacenie. Raczej wątpliwe jest, by takie roszczenie można było skutecznie skierować do Kościoła, gdyż uzyskał należne mu mienie w następstwie niepodważonych orzeczeń Komisji, tyle że Skarb Państwa „zapłacił" za nie swoim majątkiem. W tej sytuacji większe szanse miałby pozew przeciwko państwu, które spłacając dług wobec Kościoła,  wzbogaciło się.
Dużo przy okazji tego wyroku mówiono o wznowieniu postępowań regulacyjnych, które, w teorii przynajmniej, mogłyby unieważnić niektóre decyzje o oddaniu gminnego mienia, ale 1 marca 2011 r. zniesiono Komisję
Majątkową, odsyłając niezakończone sprawy na drogę procesu cywilnego. To nowe zadanie dla sądów cywilnych. Dopóki Sąd Najwyższy nie wypowie się w tej kwestii, trudno przesądzić o powodzeniu takiej akcji.
Przeczytaj także artykuły:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA