fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Dzieci chcą mieć dzieci

„Baby blues” Katarzyny Rosłaniec będzie filmem o macierzyństwie nastolatek. Ale też o tym, jak popkultura oddziaływuje na wyobraźnię, kształtuje modę i jak twardo może zderzyć się z rzeczywistością
kino świat
Najpierw pokazała dorosłym niewygodną prawdę o „Galeriankach”. Wielu obruszyła. Innym dała do myślenia. Teraz Katarzyna Rosłaniec kręci w Warszawie film o nastoletnich matkach. Zatytułowała go „Baby blues”.
Dwa lata temu w Gdyni odebrała nagrodę za reżyserski debiut. W tym roku nie pojedzie na najważniejszy polski festiwal filmowy. Jest w trakcie zdjęć do swojego drugiego filmu. Znowu poświęciła go młodym bohaterom. Czytaj serwis - Młode Kino
– Nie planowałam tego, ale znalazłam kolejny temat, który mnie poruszył, i tak się złożyło, że biorą w nim udział nastolatki – mówi reżyserka. Czytaj Kulturę w Życiu Warszawy

Test z Antosia

Zainspirowały ją doniesienia o tym, że wśród nastolatek zapanowała moda na dzieci. Chcą je mieć, bo to jest... fajne. Cieszy je myśl o kupowaniu ubranek i pokazywaniu się z niemowlakiem, tak jak robią to gwiazdy w kolorowych magazynach.
Akcja filmu zaczyna się, gdy dziecko głównej bohaterki, Antoś, ma już pół roku. Jego obecność staje się sprawdzianem dla 17-letniej Natalii (Magdalena Berus) i dla jej chłopaka Kuby (Nikodem Rozbicki). „Baby blues" ma pokazać, jak nastoletnia mama radzi sobie z marzeniem, które trzeba skonfrontować z codziennym życiem.
– Nie staram się być rzeczniczką żadnej ze stron – zapewnia Rosłaniec. – Nie oceniam, czy nastolatka może być odpowiedzialną matką. To będzie raczej film o poszukiwaniu miłości, akceptacji i braku zrozumienia między ludźmi. W „Baby bluesie" wszyscy bohaterowie są pozytywni. Każdy stara się robić dobrze, tylko jakoś nie mogą się zejść – dodaje.

Dziecko i dwa światy

To, że Rosłaniec potrafi pracować z nastolatkami, pokazały „Galerianki". Teraz reżyserka też dużo uwagi poświęca czwórce młodych aktorów. Przez blisko połowę zdjęć starała się chronić ich przed mediami, skupiając się jedynie na budowaniu roli. Przy tym zadaniu pomocni okazali się profesjonalni aktorzy.
Matkę Natalii gra Magdalena Boczarska, Kuby – Danuta Stenka. W ekipie są też: Katarzyna Figura, Jan Frycz i Mateusz Kościukiewicz wcielający się w sprzedawcę markowych ciuchów, który staje się dla dziewczyn przedstawicielem alternatywnego świata, funkcjonującego z dala od pieluch i kaszek.
– Ciekawe jest obserwowanie dzieciaków na planie. Między sobą sporo próbują, poszukują, jest w tym element zabawy. Przy profesjonalnych aktorach widać, że czują respekt, ale też, że jest im łatwiej grać – opowiada Rosłaniec.
Absolwentka reżyserii w Warszawskiej Szkole Filmowej oraz Kursu Fabularnego w Mistrzowskiej Szkole Andrzeja Wajdy zdjęcia do „Baby bluesa" realizuje w stolicy.
Z początku głównie we wnętrzach. Teraz coraz częściej wychodzi na miasto, przede wszystkim na Pragę. – Są tam niesamowite budynki, mury, klimat – tłumaczy.
Ostatni klaps do filmu padnie 28 czerwca.
 
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA