fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

Malkovich w Warszawie tylko dla wybranych

John Malkovich
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Jan Bończa-Szabłowski
Słynny gwiazdor pokazał w Warszawie wielką klasę, szkoda że tylko dla wybranych
Fakt, że na widowni Opery Narodowej było kilkadziesiąt wolnych miejsc, nie świadczy o słabym zainteresowaniu występem hollywoodzkiego gwiazdora. O obejrzeniu go na żywo marzyło wielu. Gdyby tuż przed warszawskim spektaklem chciano sprzedać wejściówki na wolne miejsca, z pewnością rozeszłyby się w kwadrans.
W przeciwieństwie jednak do łódzkiego pokazu w Teatrze im. Jaracza warszawska prezentacja była imprezą zamkniętą. Wyłącznie dla obchodzącej 20. urodziny firmy PwC i jej gości. Każdy zaproszony musiał na dodatek przejść bardzo skrupulatną kontrolę biletów czy zaproszeń. A jednak mimo tych uciążliwości warto było.
„The Infernal Comedy – Wyznania seryjnego mordercy" to właściwie połączenie monodramu ze spektaklem muzycznym. Malkovich wcielił się w postać Jacka Unterwegera, seryjnego mordercy podejrzanego o zabójstwo kilkunastu prostytutek. Człowieka okrutnego, ale w jakimś sensie fascynującego.
Amerykański artysta po raz kolejny udowodnił, że jak mało który aktor potrafi penetrować najbardziej mroczne zakamarki ludzkiej duszy. Jego bohater jest graczem tyleż cynicznym co bezwzględnym. Wyzwala w kobiecie najgorętsze uczucie, by potem ją zamordować.
Jack Malkovicha ma w sobie coś nieoswojonego, wręcz zwierzęcego, a poczucie własnej bezkarności paradoksalnie idzie w parze z pogardą dla świata. Aby tę dość drastyczną opowieść nieco złagodzić, Michael Strurminger i Martin Haselbock połączyli ją z muzyką barokową oraz dodali partie dwóch sopranistek, które uosabiają ofiary. Tu z uznaniem warto wspomnieć zarówno o Polce Aleksandrze Zamojskiej, jak i Słowence Bernardzie Bobro.
Zastanawiam się nad logiką organizatorów warszawskiego spektaklu. Mieli oczywiście prawo zorganizować dla swoich gości zamkniętą imprezę z udziałem gwiazdy dużego formatu i nie zapraszać na nią dziennikarzy. Jaki więc był sens konferencji prasowej z udziałem Malkovicha na temat przedstawienia, którego prawie nikt z uczestników nie mógł potem obejrzeć?
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA