fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Hipermarkety organizują prospołeczne akcje

Fotorzepa, Jarosław Pruss/Gazeta Pomorska/Fotorzepa Jar Jarosław Pruss
Weekendowe zakupy w hipermarketach to okazja do udziału w prospołecznych akcjach. Tysiące Polaków korzysta z tej możliwości.
Dane z branży mówią, że największe centra handlowe każdej soboty i niedzieli odwiedza miesięcznie kilkanaście milionów  klientów, którzy spędzają tam co najmniej kilka godzin w tygodniu. Co prawda z najnowszego badania CBOS wynika, że Polacy niechętnie  przyznają się do tego, że wolny czas przeznaczają głównie na zakupy ( 86 proc. deklaruje, że wolnego czasu nie spędza w sklepach), jednak chyba nie do końca można tym deklaracjom ufać.
Coraz częściej jednak oprócz zakupów klienci biorą też udział w masowych akcjach. Do nowych upodobań rodaków przyczyniają się nie tylko same placówki handlowe, ale także wielkie korporacje wespół z organizacjami charytatywnymi. Organizując np. zbiórki żywności, czy zachęcając do przynoszenia produktów przeznaczonych do recyklingu, zwracają uwagę na swoją prospołeczną i proekologiczną działalność.

Weź roślinkę, przynieś szkło

W tę sobotę i niedzielę już po raz drugi wielu rodaków bierze udział w zbiórce szklanych opakowań organizowanych przez
Carlsberg Polska, Tesco i Organizację Odzysku KOBA. Akcja prowadzona jest równocześnie w 8 miastach Polski w: Warszawie, Włocławku, Szczecinie, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Częstochowie. W zeszłym roku zbiórka cieszyła się tak dużym powodzeniem, że postanowiono ją powtórzyć.
— Ustawiały się kolejki chętnych i tylko w pięciu sklepach wzięło udział co najmniej 15 tys. osób, którym w zamian za szklane opakowania rozdano 20 tys. sadzonek iglaków - mówi Jagoda Jastrzębska, kierownik ds. rozwoju odpowiedzialnego biznesu w Carlsberg Polska. By otrzymać roślinkę lub uzyskać dodatkowe punkty na zakupy w sieci hipermarketu trzeba przynieść co najmniej pięć szklanych opakowań. W tym roku firma przygotowała aż 36 tys. roślin.
— Tego rodzaju akcje przyczyniają się do wzrostu świadomości ekologicznej wśród polskich konsumentów – uważa Zbigniew Skowronek, dyrektor ds. handlowych w KOBA. Jest przekonany w dobre efekty włączania się biznesu w akcje edukacyjne.

Jak  pomagamy

Z danych raportu „Charytatywność Polaków 2010" przygotowanego przez TNS OBOP na zlecenie firmy Ecco wynika, że osoby włączające się w działania charytatywne to głównie mieszkańcy miast z przynajmniej średnim wykształceniem. Najczęstszą formą pomocy jest przekazywanie pieniędzy. W akcje dobroczynne częściej angażują się kobiety, natomiast pod względem pozycji zawodowej są to osoby na stanowiskach kierowniczych i specjalistycznych, a także prywatni przedsiębiorcy oraz pracownicy administracji i usług. Dużą grupę stanowią też studenci i uczniowie. Z raportu wynika, że zdecydowanie najczęściej Polacy przekazują pieniądze lub konkretne produkty, rzadziej włączają się w wolontariat czy pomoc sąsiedzką.

Dzielimy się żywnością

O szczodrobliwości Polaków przekonuje się też co roku Federacja Banków Żywności, organizator świątecznych zbiórek żywności.
Zbiórki prowadzone są w hipermarketach w całej Polsce. — Każdy z nas może pomóc w prosty sposób. Wystarczy jedno opakowanie, jeden kilogram, to niewielki koszt, a  wiele znaczy, dla tych którzy codziennie zmagają się z trudną sytuacją materialną – mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polski Banków Żywności. Udział w akcji polega na kupieniu takich produktów jak: oleje, konserwy, makaron, ryż, produkty mleczne, sery, kawę czy herbatę, cukier, słodycze i wrzuceniu ich do koszy wolontariuszy. W ostatniej akcji przed Świętami Wielkanocnymi udział wzięło 1,5 tys. sklepów. W koszach 16 tys. wolontariuszy znalazło się 190 ton artykułów spożywczych.
Lepsze wyniki uzyskują zbiórki bożonarodzeniowe. Wówczas w ponad dwóch i pół tysiąca placówkach handlowych, głównie w hipermarketach w całej Polsce udział bierze 40 tys. wolontariuszy, a do akcji przyłącza się ponad 20 proc. Polaków powyżej 15 roku życia.
Z analizy Europejskiej Federacji Banków Żywności wynika, że rekordowy wynik zbiórki osiągają w Portugali. Mimo kryzysu w 2009 roku zebrano tam ok. 2 498 ton żywności - o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Dobrym wynikiem mogą się również pochwalić Włosi i Francuzi.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA