fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Show-biznes

Czarny łabędź: Kto tańczy - Portman czy Lane?

Natalie Portman "Czarny łabędź"
IMPERIAL/CINEPIX
Po gali oscarowej, z której ze statuetką za rolę w "Czarnym łabędziu" wyszła Natalie Portman, odezwała się jej dublerka w scenach tańca
Historia w Hollywood znana: gdy film odnosi sukces, często pojawiają się ludzie, którzy chcą odcinać kupony od sławy.
Zaczęło się od wywiadu, jakiego dziennikarzowi "Los Angeles Times" udzielił Benjamin Millepied, choreograf i partner aktorki, zapewniając, że poradziła sobie ona z tak trudnym baletem, jak "Jezioro łabędzie".
Sarah Lane, solistka American Ballet Theatre, oświadczyła w piśmie "Entertainment Daily", że to ona tańczy na ekranie partie białego i czarnego łabędzia, a do jej ciała komputerowo doklejono twarz Natalie. Według niej aktorka wykonała w filmie tylko 5 proc. tańców.
– Robiąc promocję oscarową, studio próbowało stworzyć wrażenie, że Portman jest tak utalentowana i pracowita, iż w ciągu roku mogła zamienić się w balerinę. Zapewniam, że byłoby to niemożliwe. Uczyłam się baletu 22 lata. Czy gwiazdor filmowy mógłby po roku zostać koncertowym pianistą? Oceniając to profesjonalnie, Natalie nie jest tancerką baletową. Nie potrafi tańczyć na pointach.
"Jesteśmy wdzięczni Sarah, że zgodziła się zastąpić Natalie w najbardziej skomplikowanych fragmentach. Jednak w większości scen tańca pojawia się sama Natalie" – napisali szefowie studia Fox Searchlight.
Portman broni też Millepied: – Wykonała niebywałą pracę. Wystąpiła w 85 proc. scen tanecznych. Dublerka zastąpiła ją tylko w najtrudniejszych technicznie krokach.
Sama Portman odmówiła komentarzy. Choć trzeba przypomnieć, że Oscara dostała nie jako balerina, lecz aktorka, która brawurowo zagrała całą gamę uczuć.
Barbara Hollender
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA