fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Demiurg Czarzasty i hieny

Małgorzata Subotić
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ho, ho, ho, jak zawołałby prezydent Bronisław Komorowski. Włodzimierz Czarzasty, szef Stowarzyszenia Ordynacka, chyba rzeczywiście jest demiurgiem.
O tym, że może pełnić taką rolę pisali już kilka lat temu, w okresie afery Rywina, moi redakcyjni koledzy Michał Majewski i Paweł Reszka.
Ale to było ponad siedem lat temu. Teraz demiurgiczne właściwości Czarzastego znowu dały o sobie znać. Doprowadziły do tego, że „Gazeta Wyborcza" wszczęła wojnę na epitety z „Rzeczpospolitą".
A zaczęło się dość niewinnie. Czarzasty kilka tygodni temu założył bloga. Pisał w nim głównie o „Gazecie" i jej wydawcy „Agorze". Ostatni jego wpis zrobił w internecie karierę. Zgłosił w nim Agnieszkę Kublik, dziennikarkę gazety do do miana „Dziennikarskiej Hieny roku 2010". — Wiem, że wygrasz — przekonywał z zapałem.
Tę blogerską historię opisał w „Rz" Piotr Gursztyn (artykuł w dzisiejszym wydaniu).
Nie mógł się jednak doprosić komentarza głownej bohaterki wpisu. „Agnieszka Kublik w rozmowie z "Rz" nie chciała komentować wpisu. – Nic nie wiem o blogu Czarzastego. Nie wiem, co napisał, bo nie czytałam – ucięła".
Tekst Gursztyna zawisł na stronie internetowej „Rz" wczoraj wieczorem. Tym razem reakcja „Wyborczej" była natychmiastowa.
W tekście o wdzięcznym tytule „HienoRzepa" Piotra Stasińskiego najmniej było o Czarzastym i Kublik. Dużo za to o „Rzeczpospolitej" i jej publicystach. W tym przypadku dużo wcale nie oznacza dobrze. Oj, nie.
Stasiński w internetowym wydaniu „GW" napisał: „Paszkwilancki tekst o dziennikarce „Gazety Wyborczej" Agnieszce Kublik ogłosił Piotr Gursztyn (...)". Gazeta ta, której autorzy od lat częstują naszych autorów obelgami typu „cyngiel", tym razem znalazła sobie sojusznika wyjątkowo obmierzłego w osobie Włodzimierza Czarzastego. Proste to i chamskie, jak blog Czarzastego, z lubością cytowany przez Gursztyna, gdzie Czarzasty od Rywina tytułuje Agnieszkę Kublik „hieną roku".
Ale to dopiero początek rozliczeń red. Stasińskiego z „Rz". Teraz jeszcze kilka cytatów.
""Rzepa" już kiedyś sekundowała "Trybunie" w znieważaniu "Gazety", uznając podobnie jak ten organ postkomunistów, że ci, którzy aferę Rywina zdemaskowali, w istocie są jej sprawcami". Jest jeszcze o tym kogo „Rz" zasłaniała własną piersią i jak „zjada własny ogon".
I o Bronisławie Wildsteinie „urzędniku frontu ideologicznego PiS-u". I o Piotrze Semce  który napisał „ociężały elaborat  na temat Moniki Olejnik".
I takie tam różne inne pieszczoty. Piotr Stasiński, jak to się mówi, pojechał po całości.
Jaki z tego morał? Dobrze, że demiurg Czarzasty zajmuje się na swoim blogu mediami, a nie na przykład rynkiem energetycznym w Polsce. Bo by się działo.
A na koniec krótki konkurs dla internautów (nagrody dla tych, którzy podadzą prawdidlową odpowiedź niewykluczony). Pytanie brzmi: kto będzie gościem tv.rp w najbliższy czwartek?
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA