fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Długi miast sięgną 28 mld zł

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Zadłużenie miast będzie w tym roku wciąż szybko rosło. Ma sięgnąć 48 proc. planowanych dochodów
– Nie ma wątpliwości, że także w tym roku samorządy będą nadal solidnie się zadłużać – uważa Tomasza Kaczor, główny ekonomista BGK.
Jego zdaniem potwierdzają to chociażby dane o wartości kredytów i pożyczek udzielonych samorządom przez banki. – Zwykle w styczniu ta wartość spada, w tym roku wzrosła o 0,5 proc. – mówi Kaczor. Z analizy „Rz" wynika, że w sumie zadłużenie 65 miast na prawach powiatu sięgnie ok. 27,8 mld zł, co stanowi 48 proc. ich dochodów. W III kw. 2010 r. (danych na koniec roku jeszcze nie ma) dług wynosił 18,7 mld zł, czyli ok. 37 proc. dochodów.
Największy dług na koniec roku ma mieć Warszawa – prawie 6 mld zł. Za stolicą uplasują się Wrocław i Kraków (po ok. 2 mld zł) oraz Poznań (1,8 mld zł). Ale w porównaniu z dochodami najbardziej zadłużony będzie Włocławek (81 proc.). Wysokie będzie też zadłużenie Torunia i Poznania – nieco powyżej 70 proc. dochodów.
– Istotne jest, że kredyty zaciągane na realizację projektów współfinansowanych z funduszy UE można wyłączyć ze wskaźnika. A to oznacza, że formalnie nie przekroczymy ustawowego limitu zadłużenia 60 proc. dochodów – podkreśla Magdalena Flisykowska-Kacprowicz, dyrektor wydziału budżetu i planowania finansowego w Toruniu. Po wyłączeniach dług Torunia spada do 56 proc., Poznania – do 50,8 proc., a Włocławka – do 44,5 proc.
5,9 mld zł może wynieść dług Warszawy na koniec tego roku
– Choć wskaźnik powyżej 70 proc. jest dosyć wysoki, trzeba podkreślić, że nie pokazuje rzeczywistej zdolności kredytowej samorządów – mówi Rafał Petsch, dyrektor ds. klientów korporacyjnych Pekao SA.
Władze lokalne pożyczają coraz więcej, ponieważ potrzebują pieniędzy na rozwój. – Część dużych miast musi w tym roku sfinalizować inwestycje związane z Euro 2012 – przypomina Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku. – Poza tym jesteśmy w szczycie wykorzystania pomocy z UE na lata 2007 – 2013.
Plany zwiększenia długu samorządów na ten rok mogą zdenerwować resort finansów. Minister Jacek Rostowski wytyka miastom czy gminom, że pożyczają zbyt dużo, przyczyniając się do nadmiernego wzrostu długu oraz deficytu finansów publicznych. Dlatego planuje wprowadzenie kolejnych ograniczeń dotyczących finansów samorządów. Tym razem chodzi o restrykcje dotyczące wysokości rocznych deficytów (docelowo 1 proc. dochodów).
– Nie jestem przekonany, czy jest to potrzebne – komentuje Borowski. – W kolejnych latach miasta – jak wynika z ich prognoz – ograniczą przyrost długu – dodaje. Plany na 2012 to ok. 30 mld zł zadłużenia, czyli o 2 mld zł więcej niż w 2011 r., na 2013 r. – 30 mld zł, a na 2014 r. – 29,5 mld zł. Podobnie sprawa przedstawia się z deficytem. W 2011 r. ma on wynieść 7 mld zł, w 2012 r. – 1,9 mld zł, ale już w 2013 r. miasta na prawach powiatu mają wypracować nadwyżkę w wysokości 115 mln zł, a rok później – 1,6 mld zł.
 
Mniej inwestycji, niższe PKB
Zmniejszenie inwestycji samorządów może wpłynąć na obniżenie dynamiki PKB od II połowy 2012 r. – ostrzegają eksperci Invest-Banku w analizie poświęconej sytuacji finansowej samorządów w najbliższych latach. Zgodnie z szacunkami Invest-Banku pomiędzy 2011 a 2015 r. inwestycje sektora samorządowego ulegną obniżeniu o średnio jedną trzecią („Rz" pisała o tym kilka dni temu). To przełoży się na obniżenie nakładów brutto na środki trwałe w tym okresie o 5 – 6 proc. W warunkach powolnego wzrostu inwestycji przedsiębiorstw i gospodarstw domowych oznaczałoby to znaczące prawdopodobieństwo obniżenia realnej dynamiki PKB poniżej 4 proc. w 2013 r. i zakończenia cyklu zacieśniania polityki pieniężnej w II połowie 2012 r. – konkluduje Invest-Bank.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA