fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Syndyk wszedł do Totalizatora w Czechach

ROL
Firma Sazka, czeski odpowiednik naszego Totalizatora Sportowego nie ma pieniędzy na wypłaty wygranych. Nie może dysponować majątkiem bez zgody syndyka
We wtorek organizacje pracownicze firmy ogłosiły pogotowie strajkowe. Związkowcy obawiają się o miejsca pracy i wynagrodzenia za marzec.
Od ubiegłego tygodnia totalizator nie może dysponować swym majątkiem bez zgody syndyka. Postępowanie upadłościowe wszczęto na wniosek dwóch wierzycieli, w tym jednego z najbogatszych Czechów, działającego na rynku nieruchomości Radovana Vitka. Sazka chciałaby, aby resort finansów dał zgodę na wstrzymanie działalności do czasu uzyskania kredytu w wysokości 2,5 mld koron (415 mln zł), pozwalającego na oddalenie postępowania upadłościowego. Sprzeciwia się temu syndyk, twierdząc, że znacząco obniży to wartość rynkową firmy.
Sytuację firmy dodatkowo komplikuje to, że w styczniu padła wyjątkowo wysoka wygrana w prowadzonej przez nią loterii liczbowej, opiewająca na ponad 100 mln koron (równowartość 16,5 mln złotych). Nie wiadomo jednak, czy zwycięzca ją otrzyma.
W tej chwili Sazka wypłaca tylko wygrane do 500 tys. koron (83 tys. zł). Wypłatę wyższych kwot może zapewnić ministerstwo finansów, jeśli firma wystąpi do resortu z odpowiednim wnioskiem.
We wtorek mniejsi udziałowcy spółki zwołali nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, w czasie którego głosowano nad wnioskami o odwołanie z funkcji wieloletniego prezesa Alesza Huszaka oraz o zmiany w statucie firmy, pozwalające na pozyskanie inwestora strategicznego. Oba projekty oddalono dzięki wstawiennictwu największego udziałowca totalizatora, Czeskiego Związku Wychowania Fizycznego (CzSTV).
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA