fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PZU: zysk powyżej prognoz

Andrzej Klesyk, prezes PZU
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Grupa PZU zarobiła w ubiegłym roku na czysto 2,44 mld zł, czyli o 1,28 mld zł mniej niż rok wcześniej. Rada nadzorcza postanowiła, że prezesem firmy pozostanie Andrzej Klesyk
Przypis składki brutto wyniósł prawie 3,6 mld zł. To także powyżej przewidywań analityków (3,46 mld zł)
- Zarząd jeszcze nie podjął decyzji w sprawie podziału zysku. Powiedzieliśmy jako zarząd, że będziemy rekomendować bliżej górnych widełek, czyli 45 proc. zysku. Teraz negocjujemy zmianę polityki dywidendowej, czyli zwiększenie górnej granicy widełek. Dyskusja powinna odbyć się przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy - mówi Andrzej Klesyk.
- Przypis składki jest większy niż w III kw. 2010 r., co jest sukcesem, bo historycznie ostatnie trzy miesiące były słabsze niż poprzednie kwartały – podkreśla Andrzej Klesyk, prezes PZU.
PZU wypłaciło odszkodowania o wartości 2,45 mld zł wobec 2,67 mld zł w ostatnich trzech miesiącach 2009 r. Analitycy spodziewali się średnio, że będzie to 2,61 mld zł.
W całym  ubiegłym roku zysk netto grupy sięgnął 2,44 mld zł wobec 3,72 mld zł w 2009 r. Spadek to efekt przede wszystkim wypłaty odszkodowań dotyczących szkód powodziowych (około 400 mln zł) oraz mniejszych dochodów z inwestycji (o ponad 500 mln zł) na skutek wypłaty pod koniec 2009 r. megadywidendy.
Giełdowy ubezpieczyciel zebrał w minionym roku o ponad 1 proc. więcej niż rok wcześniej składek, 14,54 mld zł.
Wskaźnik zwrotu z kapitału (ROE) przekroczył 20 proc. przy ponad 3 mld zł nadwyżki kapitałowej. – To jest jak najbardziej do utrzymania w kolejnych latach – zapowiada Andrzej Klesyk.
Wynik techniczny PZU życiowego wyniósł 1,68 mld zł,  co stanowi udział w zyskach całej branży wyższy niż udział w rynku. Odwrotnie jest w przypadku spółki majątkowej. Strata techniczna wyniosła 334 mln zł. – Gdyby nie było w 2010 r. powodzi, udział naszego zysku byłby większy niż udział w rynku. W takiej nadzwyczajnej sytuacji PZU traci więcej niż rynek. Gdy takich sytuacji nie ma, zyskuje więcej niż rynek – komentuje prezes PZU.
Grupa PZU w 2010 r. ograniczyła zatrudnienie o ponad 2 tys. etatów, do nieco ponad 13 tysięcy.
Zarząd dobrze ocenia początek roku dla spółki. - W tym roku bardzo dobrze idzie sprzedaż w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Odnowiliśmy składkę w ujęciu rok do roku w styczniu i lutym. W ubezpieczeniach grupowych przygotowujemy ofertę dodatkowych ubezpieczeń, nie spodziewamy się jednorazowych zdarzeń niekorzystnych, nie mamy żadnego związku z wydarzeniami w Japonii, monitorujemy sytuację finansową reasekuratorów, którzy także działają w Japonii - jeżeli nasi reasekuratorzy okażą się nie do końca bezpieczni, zmienimy ich - mówi Andrzej Klesyk.
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA