Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego globalne instytucje finansowe ostrzegają przed pęknięciem bańki inwestycyjnej AI.
- W jaki sposób nieprzejrzyste finansowanie rozwoju AI może zdestabilizować system finansowy.
- Jakie podobieństwa analitycy widzą między obecnym boomem a bańką dotcomów z przełomu wieków.
- Jakie mogą być makroekonomiczne skutki ewentualnego załamania fali inwestycji w sztuczną inteligencję.
Wydatki na sztuczną inteligencję finansowane długiem zwiększają ryzyko globalnego kryzysu finansowego – wskazuje najnowszy raport bazylejskiego Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS), czyli instytucji nazywanej „bankiem banków centralnych”.
Pablo Hernandez de Cos, dyrektor generalny BIS, powiedział, że istnieją poważne pytania, czy ten boom przyniesie korzyści gospodarce realnej, i ostrzegł, że odwrócenie „euforycznego entuzjazmu wobec AI” może mieć poważne konsekwencje ekonomiczne. – Jednym z czynników ryzyka jest to, że inwestycje na dużą skalę w infrastrukturę sztucznej inteligencji staną się nadmierne, ponieważ każda firma próbuje prześcignąć rywali i zdominować udział w rynku. Może to pozostawić sektor bardziej podatnym, jeśli AI nie spełni oczekiwań, co potencjalnie doprowadzi do gwałtownego końca obecnego boomu inwestycyjnego, z dużymi konsekwencjami makroekonomicznymi – stwierdził Hernandez de Cos.
Jak nadmierne inwestycje w AI mogą wpłynąć na sektor finansowy?
Analitycy BIS ostrzegli, że nadmierne wydatki na nowe centra danych AI oraz niejasne transakcje związane z rozwijaniem technologii sztucznej inteligencji stwarzają ryzyko finansowego załamania podobnego do globalnego kryzysu kredytowego sprzed prawie dwóch dekad. Wskazali oni na rosnące ryzyko na rynkach finansowych wynikające z komplikowanej sieci powiązań finansowych między gigantami AI, instytucjami pożyczkowymi a spółkami budującymi centra przetwarzania danych.
Czytaj więcej
Powszechne korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji w firmach niesie ze sobą ryzyko deskillingu, czyli zbiorowej erozji kluczowych kompetencji...
„Stabilność finansowa może ... być zagrożona w przypadku załamania AI. Jeśli hyperscalerzy spowolnią lub zatrzymają agresywne tempo inwestycji kapitałowych (capex), wielu kredytobiorców w całym łańcuchu dostaw może mieć trudności z zastąpieniem utraconego przychodu i obsługą swojego zadłużenia. Nieprzejrzystość finansowania sektora AI pogłębia te podatności” – mówi raport BIS.
Duże grupy technologiczne, takie jak OpenAI i Nvidia, sięgają po złożone transakcje finansowe, aby finansować rozwój sztucznej inteligencji. Zdarza się, że twórcy oprogramowania AI dostają pożyczki od spółek tworzących chipy na zakup ich półprzewodników. Fundusze kredytu prywatnego również mocno inwestują w centra przetwarzania danych AI. Raport BIS wskazuje, że „znaki stresu są już widoczne” wśród tego typu funduszy. Wiele z nich jest zalanych wnioskami o umorzenie środków, a niektóre były zmuszone do blokowania wypłat.
BIS zwrócił też uwagę na podobieństwa między wzrostem inwestycji w infrastrukturę AI a boomem dotcom, a także analogie do brytyjskiej manii kolejowej z lat 40. XIX wieku czy „szalonych lat 20.” poprzedzających Wielki Kryzys. „Skala i tempo obecnego boomu inwestycyjnego w AI, towarzyszącego oczekiwaniom dużych korzyści produktywnościowych, przypomina te poprzednie epizody, podkreślając potencjalne ryzyka spadkowe w najbliższym czasie” – wskazuje raport tej instytucji.
Bank Rozliczeń Międzynarodowych nie jest pierwszą instytucją, która zwraca uwagę na ryzyko związane z ewentualnym pęknięciem bańki AI. Bank Anglii ostrzegał w grudniu, że ceny akcji są obecnie „najbardziej naciągnięte” od czasu kryzysu 2008 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy również porównał wyceny spółek zaangażowanych w rozwój sztucznej inteligencji do nadmiernych oczekiwań inwestorów z czasów bańki internetowej.