fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Vivian Maier - fotografie niani z Chicago

Adam Małysz
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Adam Małysz ogłosił, że kończy karierę. Zrobił to po sensacyjnym konkursie, w którym był dopiero 11., a Thomas Morgenstern nie zdobył złotego medalu
Wiemy już, że meta będzie w Planicy, w konkursach PŚ za dwa tygodnie. Tam dobiegnie końca kariera skoczka, który przez ostatnie 10 lat był dla nas kimś więcej niż sportowcem. Potem czekają go jeszcze tylko pokazowe zawody organizowane przez Red Bulla w Zakopanem. Czy za tą metą zacznie się przygoda w rajdach samochodowych, czy zupełnie inna, tego na razie Adam nie chce zdradzać.
Spodziewaliśmy się, że decyzję ogłosi w Oslo, ale nieco później, dopiero po sobotnim konkursie drużynowym. Spodziewaliśmy się też, że swoje ulubione miejsce, wzgórze, na którym pięć razy wygrywał w PŚ, pożegna drugim już w tych mistrzostwach medalem. Stało się inaczej. Czwartek był dniem polskich wzruszeń, ale nie radości. Małysz właściwie już po pierwszej serii stracił szanse na podium. Nie udał mu się skok, wiatr powiał w plecy, mistrz wylądował na 13. miejscu, a Hannu Lepistoe skrzywił się i pokręcił głową.
Znacznie bliżej podium, na szóstym miejscu, o 0,9 pkt od brązu, był przed finałową serią Kamil Stoch. Ale w drugiej próbie stracił równowagę przy wyjściu z progu, stracił ją też przy lądowaniu i upadł. Skończył na 19. miejscu, Adam z 13. przesunął się na 11.
Walka o medale była fantastyczna. Gregor Schlierenzauer, atakując z czwartego miejsca, wyprzedził prowadzącego po pierwszej serii Thomasa Morgensterna zaledwie o 0,3 punktu. Simon Ammann z końca pierwszej dziesiątki przeskoczył na podium. Stracili medale Anders Jacobsen i Anders Bardal, przy silnym wietrze w plecy nie potrafili obronić drugiego i trzeciego miejsca. To pierwsze złoto Schlierenzauera w mistrzostwach świata (nie licząc MŚ w lotach) lub igrzyskach. Dotychczas zawodził wtedy, gdy stawka była najwyższa. W Oslo przerwał złotą serię Morgensterna, swojego największego rywala na skoczni i poza nią.
Gdy im po konkursie wręczano kwiaty, Małysz właśnie ogłaszał, kiedy i jak zakończy karierę. Wszystko działo się szybko, czas na emocje miał dopiero po powrocie na górę, tam gdzie stoją kabiny dla zawodników i skąd zdążyły już odjechać niemal wszystkie ekipy. Zostały polskie samochody, najbliżsi mu ludzie, polało się kilka łez. Życzenia szczęśliwego nowego życia składali Robert Mateja i Maciej Maciusiak, którzy pracowali w Teamie Małysz. Wzruszony był Hannu Lepistoe, on dowiedział się o decyzji wczoraj. Planica będzie również jego pożegnaniem, Fin schodzi ze skoczni razem z Adamem.
Był też na górze Apoloniusz Tajner, pod którego ręką zaczęły się wielkie sukcesy Małysza. Brakowało tylko Kamila Stocha, on godził się z porażką sam, zatrzymany na kontrolę antydopingową. To przed nim teraz najtrudniejsze zadanie. Próbować zastąpić tego, którego zastąpić się nie da.
Korespondencja z Oslo
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA