fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Ruta Sussmuth o PNFN

Archiwum
Nie ma mowy o rozwiązaniu Polsko - Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki. Nie ma też mowy o marnotrawieniu jej pieniędzy
Polsko-Niemiecka Fundacja na rzecz Nauki rozpoczęła swoją działalność przeszło dwa lata temu. Rozwija się wyjątkowo dobrze, a udział kwalifikowanych wniosków badawczych przekracza ilość środków finansowych. Należy przy tym zaznaczyć, że to głównie młoda generacja wykazuje zainteresowanie stosunkami polsko-niemieckimi w świetle przeszłości i teraźniejszości.
[srodtytul]Ogromne zainteresowanie[/srodtytul]
Obecnie kapitał fundacji wynosi 50 milionów, natomiast coroczne zyski z tytułu odsetek składają się na łączną sumę dotacji. Praca fundacji odbywa się w trzech gremiach w składzie polsko-niemieckim: zarządzie, radzie naukowej i kuratorium.
Od początku działania fundacji we wszystkich trzech wymienionych organach zasiadają Polacy i Niemcy. Twierdzenie, jakoby polska strona nie miała żadnego wpływu na rozwój fundacji i jej decyzje dotyczące przyznawania dotacji, jest zupełnie nieuzasadnione.
[wyimek]Od początku działania PNFN w jej władzach zasiadają Polacy i Niemcy. Twierdzenie, że polska strona nie miała wpływu na fundację, jest nieuzasadnione[/wyimek]
Zmiany statutowe przyznające polskim partnerom te same prawa w zakresie decyzji dotyczących przyznawania dotacji, które przysługują partnerom niemieckim, zostały uchwalone przez kuratorium i przedstawione Urzędowi ds. Fundacji kraju związkowego Brandenburgii w celu zatwierdzenia. Umowa naukowa rzeczywiście nie została jeszcze ratyfikowana, lecz negocjacje obydwu rządów zakończyły się pomyślnie w lipcu 2010 r. Pomiędzy rządami polskim i niemieckim nie ma w tej sprawie żadnych sporów.
Początkowo PNFN została założona przy użyciu niemieckiego kapitału. Należy oczekiwać, że wkrótce nastąpi zatwierdzenie zmian statutowych, dzięki czemu umowa naukowa zostanie ratyfikowana przez stronę polską, a polski rząd będzie mógł wpłacić obiecaną kwotę w wysokości 5 mln euro. Polski rząd ponadto zaoferował dopłatę do kapitału fundacji także w wysokości 5 mln euro.
Zgodnie ze statutem nasza fundacja wspiera prowadzone wspólnie przez polskich albo niemieckich studentów lub naukowców projekty badawcze. Projekty te mają przede wszystkim służyć wymianie naukowej oraz wspieraniu młodych naukowców w obydwu krajach, w których od początku działania fundacji oferta dotacyjna PNFN cieszy się ogromnym zainteresowaniem.
[srodtytul]Zachowany kapitał[/srodtytul]
Zarówno zarząd, jak i rada naukowa PNFN podkreślają przy tym wysoką jakość naukową przedstawianych projektów. Liczni naukowcy – indywidualnie oraz w grupach – w Polsce i w Niemczech mają w planach kooperację na wysokim poziomie.
Fundacja wsparła dotąd około 70 polsko-niemieckich projektów naukowych. Są wśród nich między innymi obejmujące centrum tłumaczeń literackich i naukowych translation studies przy Collegium Polonicum w Słubicach, projekty badawcze (np. o „Eurosierotach” w Polsce i dzieciach imigrantów w Niemczech oraz o kulturach pamięci w Polsce i w Niemczech) oraz polsko-niemieckie konferencje, np. w sprawie mitów w literaturze lub transferu kulturowego w Europie. Sfinansowano ponadto stypendia dla polskich studentów i studentek Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Współpraca opiera się na wyjątkowo udanej kooperacji i stosunkach partnerskich.
Po trudnościach administracyjnych, z jakimi zmagano się w fazie początkowej, nie ma dzisiaj śladu. Nie ma też mowy o marnotrawieniu pieniędzy. Fundacja dotychczas wsparła projekty o łącznej wartości przekraczającej 3 mln euro. Mimo trudnej sytuacji na rynkach kapitałowych udało się zachować kapitał zakładowy fundacji. Jej efektywne działania zostały docenione przez obydwa rządy podczas polsko-niemieckich konsultacji rządowych 6 grudnia 2010 r.
[srodtytul]Wzmocnić zaufanie[/srodtytul]
Natomiast na posiedzeniu kuratorium 16 listopada 2010 r. wszystkich członków poinformowano o tym, że Federalna Izba Obrachunkowa oraz niemieckie Ministerstwo Edukacji i Badań Naukowych opracowują w trybie zwyczajnym raport z kontroli. Ze strony Federalnej Izby Obrachunkowej brak jednak końcowego stanowiska w sprawie kontroli. Nie ma także żadnych zaleceń. Federalna Izba Obrachunkowa ma w zwyczaju przeprowadzać kontrole organizacji wspieranych z federalnych środków publicznych właśnie na podstawie takiej wielostopniowej procedury.
Nie ma mowy o rozwiązaniu fundacji. Współpraca w zakresie badań jest efektywna, a regularnie wygłaszany sceptycyzm, niekiedy wręcz opryskliwe odrzucanie wspólnej fundacji naukowej nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dotyczy to także najnowszego artykułu w „Rzeczpospolitej” pt. „Problemy z fundacją na rzecz nauki” z 29 stycznia 2011 r.
Sceptycy winni szukać bezpośredniego kontaktu z fundacją. Bezpośredni wgląd w działania fundacji pozwoliłyby na redukcję sceptycyzmu na rzecz wzmocnienia zaufania.
Autorka, przewodnicząca Zarządu Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki, jest politykiem CDU. Była ministrem ds. rodziny w rządzie Helmuta Kohla oraz przewodniczącą Bundestagu w latach 1988 – 1998
[ramka][srodtytul]Pisał w „Rzeczpospolitej”[/srodtytul]
[link=http://www.rp.pl/artykul/601627.html]Jarosław Kałucki, Problemy z fundacją na rzecz nauki, 29 stycznia 2011[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA