fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Niewidoczne efekty pracy naukowej

Politechniki publikują więcej niż uniwersytety. Uniwersytet Jagielloński oraz Politechnika Wrocławska przodują w Polsce pod względem ilości publikacji w liczących się czasopismach naukowych – wynika z zestawienia polskich uczelni publicznych, które opracowały badaczki z Politechniki Gdańskiej. Porównały liczbę publikacji z 291 uczelni – z Polski (34), Austrii (11), Finlandii (16), Niemiec (71), Włoch (55), Wielkiej Brytanii (92) i Szwajcarii (12). Wyliczyły wskaźnik publikacji na nauczyciela akademickiego.
Rzeczpospolita
Polski nauczyciel akademicki publikuje za granicą raz na cztery lata
Polsce jest ponad 130 uczelni publicznych i ponad 320 niepublicznych. Oferują ponad 100 tys. etatów dla nauczycieli akademickich. Ale, jak wynika z raportu Ernst & Young "Produktywność naukowa wyższych szkół publicznych w Polsce" autorstwa Joanny Wolszczak-Derlacz i Aleksandry Parteki z Politechniki Gdańskiej, te liczby nie przekładają się na efekty w postaci publikacji w prestiżowych czasopismach naukowych z tzw. listy filadelfijskiej.
Badaczki zrobiły zestawienie publikacji autorstwa nauczycieli akademickich 291 uczelni z siedmiu krajów (o dobrze decydowała dostępność danych). Efekt? Polscy naukowcy wypadają dwa, a nawet trzy razy słabiej.
Nawet najlepsze pod względem wskaźnika publikacji w prestiżowych czasopismach naukowych uczelnie, czyli Uniwersytet Jagielloński i Politechnika Wrocławska (w 2008 r. na 100 nauczycieli akademickich zatrudnionych w tych szkołach 54 opublikowało pracę w czasopiśmie z tzw. listy filadelfijskiej, wskaźnik publikacji 0,54), nie dorównują najlepszym szkołom w Austrii (Uniwersytet w Innsbrucku – 0,64) czy Finlandii (University of Helsinki 1,4).
– Mamy masę uczelni, ale efekty ich pracy naukowej nie są widoczne – komentuje Aleksandra Parteka. – Trzeba coś z tym zrobić, bo jeśli Polska ma ambicje, by się rozwijać, to bez badań naukowych wysokiej jakości nie da się tego zrobić.
Jej zdaniem wyraźnie widać, że zagraniczne ośrodki stawiają sobie za cel, by w liczących się czasopismach ukazała się co najmniej jedna publikacja rocznie. Polski nauczyciel akademicki w prestiżowych czasopismach naukowych publikuje tylko raz na cztery lata.
Badaczki szukały odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak jest. Pierwszy wniosek to finanse, bo we wszystkich badanych krajach nakłady na naukę w przeliczeniu na naukowca są wyższe niż w Polsce. – Polskie uczelnie są zdecydowanie niedofinansowane. Ale z naszych badań porównawczych wynika też, że im więcej środków, jakimi dysponuje uczelnia, pochodzi z pieniędzy publicznych, tym gorzej, bo pieniądze automatycznie przyznawane uczelniom nie pobudzają ich do działania i konkurencji – mówi dr Parteka.
Polscy naukowcy mają też więcej obowiązków dydaktycznych niż w innych krajach. Często pracują na więcej niż jednym etacie i działalność naukową odkładają na bok. Na liczbę dobrych prac wpływają też struktura i prestiż uczelni. – Większa liczba profesorów przekłada się na więcej prac naukowych. Ale, co ciekawe, tę zależność wyraźniej widać na uczelniach zagranicznych niż polskich, co może sugerować, że polscy profesorowie są mniej aktywni naukowo – mówi badaczka.
Dla wiceministra nauki Macieja Banacha wyniki raportu nie są zaskoczeniem. – Brakuje metod weryfikacji dorobku naukowego. Moim zdaniem wszystkie osoby zatrudnione na uczelni powinny podlegać takiej weryfikacji – mówi "Rz".
Wiceminister dodaje, że wchodząca w życie reforma nauki i przygotowywana reforma szkolnictwa wyższego ma poprawić stan nauki. Zakłada np. rozdzielanie pieniędzy na badania w konkursach – by je zdobyć, trzeba będzie się wykazać dokonaniami.
[ramka][srodtytul]Program "Sprawne państwo" [/srodtytul]
Raport "Produktywność naukowa wyższych szkół publicznych w Polsce" autorstwa Joanny Wolszczak-Derlacz i Aleksandry Parteki powstał w ramach programu Ernst & Young "Sprawne państwo". Patronat nad tym programem objęła "Rz". Jego celem jest inicjowanie i wspieranie działań na rzecz poprawy funkcjonowania instytucji publicznych oraz wywołanie debaty publicznej nad reformą państwa. Adresowany jest przede wszystkim do środowisk politycznych, naukowych, gospodarczych oraz organizacji pozarządowych.
[i]rc[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA