fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpłatna pomoc prawna

Pozwy powinni pisać wytrawni prawnicy

Adwokaci mają poważne wątpliwości, czy bezpłatni doradcy powinni pomagać w pisaniu pozwu. Argumentują, że brak doświadczenia w tej mierze może przynieść więcej strat niż pożytku
System ma ruszyć od nowego roku. Zgodnie z ustawą o dostępie do nieodpłatnej pomocy prawnej przyznawanej przez państwo osobom fizycznym (po pierwszym czytaniu w Sejmie) z wsparcia będą mogły skorzystać osoby o dość niskim dochodzie (do ok. 500 zł na osobę w rodzinie, a w wypadku osób samotnych - 700 zł).
W każdym z powiatów ma się znaleźć punkt pomocy prawnej - porad będą udzielać prawnicy, kancelarie bądź organizacje działające przy wydziałach prawa wyłonione w drodze konkursu. Pomoc będzie polegała nie tylko na udzielaniu porad prawnych, ale również na opracowywaniu "pierwszego pisma procesowego". To właśnie budzi zastrzeżenia doświadczonych prawników.
- Pozew jest obecnie bardzo sformalizowanym pismem - zauważa adwokat Roman Nowosielski. - Wskazanie pewnych faktów czy pominięcie innych może być ryzykowne. Pozew można bowiem napisać tak, by przeciwnik procesowy ujawnił potrzebne nam dowody. Można to zrobić jednak nieumiejętnie i osłabić własną pozycję procesową. Co ważne, powód powinien zostać poinformowany o wszystkich konsekwencjach pisma procesowego, a z tych zdaje sobie sprawę w pełni tylko doświadczony prawnik - dodaje mec. Nowosielski. Adwokat Jacek Kondracki ten wstępny etap procesu, zwłaszcza cywilnego, nazywa "ustawieniem sprawy". - Jeśli adwokat napisze coś niewygodnego, to klient może próbować się z tego wycofać, mówiąc, że prawnik źle go zrozumiał. Jeśli sam napisze "za dużo" w pozwie, to nie ma odwrotu. Na ten problem zwraca uwagę również mec. Zbigniew Banaszczyk: - Jeżeli ktoś napisze w pozwie, że zgodził się zapłacić za auto 20 tys. zł, a później w procesie mówi, że nie dawał takiej zgody albo godził się na niższą cenę, to sąd raczej oprze się na oświadczeniu złożonym w pozwie. Zdaniem sędzi Beaty Waś, prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, lepiej, żeby potrzebujący pomocy uzyskał poradę choćby magistra prawa niż żadną. -Porady jednak nie rodzą tak daleko idących skutków jak pisma procesowe. Mam wątpliwości, czy te powinni redagować magistrowie prawa. Co to jest pierwsze pismo procesowe? W sprawie cywilnej, np. o zapłatę za remont auta czy rozwodowej, będzie to pozew, natomiast w tzw. sprawach nieprocesowych, np. o założenie księgi wieczystej -wniosek. Takie pisma składają osoby, które zamierzają iść do sądu, ale to tylko ok. połowy potrzebujących pomocy prawnej. Dla pozostałych osób pierwszym pismem jest zwykle odpowiedź na pozew, a nieraz pismo o wiele bardziej sformalizowane. Gdy np. bank będzie dochodził uregulowania weksla, na którym poręczyliśmy kredyt, i wyda nakaz zapłaty, to pierwszym pismem będą zarzuty od nakazu zapłaty. W piśmie takim pozwany musi wskazać najważniejsze zarzuty, zanim wda się w spór, a także fakty i dowody na ich potwierdzenie. masz pytanie do autora, e-mail: m.domagalski@rzeczpospolita.pl - poradę prawną w sprawach cywilnych, karnych, administracyjnych, prawa rodzinnego, pracy oraz ubezpieczeń społecznych i zdrowotnego; - wskazanie podmiotu lub organizacji właściwych do załatwienia danej sprawy, w tym w drodze mediacji lub polubownego rozstrzygnięcia; - udzielenie pomocy w opracowaniu pisma dotyczącego danej kwestii prawnej, w tym pierwszego pisma procesowego, wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych czy ustanowienie pełnomocnika z urzędu. (z projektu ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej)
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA