fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Na pokładzie Krasnobrodzkiej

Klatka numer 1 przy Krasnobrodzkiej zmieniła oblicze i wygląda jak z filmów science fiction
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Jak wzmacniać sąsiedzkie więzi? Przerobić zwykły hol klatki schodowej na statek kosmiczny – proponuje Paweł Althamer, autor nowej instalacji przy Krasnobrodzkiej 13.
Metamorfoza? Nie, to za mało powiedziane – mówi pani Ewa, jedna z uczestniczek sobotniej inauguracji instalacji związanego z Bródnem artysty. – Tym razem przerobił nam hol klatki schodowej. Teraz wchodzimy tu jak do kosmosu – ekscytuje się kobieta.
[srodtytul]Film science fiction[/srodtytul]
W sobotę wejścia „na pokład” Krasnobrodzkiej 13 strzegł sam artysta. Nie sposób było go jednak poznać. Podobnie jak część gości miał na sobie kosmiczny skafander.
To nietypowe ubranie doskonale komponowało się z klimatem samej klatki, na której ścianach wiszą srebrne skrzynki pocztowe, a na suficie – półkoliste, połyskujące lustra.
– To miejsce również przypomina scenografię filmu science fiction – mówi Bernard Rutkowski, mieszkaniec ostatniej, czwartej klatki, który „pod jedynkę” przyszedł z ciekawości. – Tak tu remontowali, że przez ostatnie tygodnie nie mogliśmy się doczekać, co z tego wyjdzie – mówi.
Efektem prac jest nie tylko nowa stolarka okienna czy podłogi. Klatka niemal dwukrotnie zwiększyła swoją powierzchnię.
– Przywróciliśmy jej przestrzeń zaanektowaną w latach 80. XX wieku przez administrację, co odpowiada pierwotnym, prospołecznym założeniom projektanta bloku – mówi Magda Materna z fundacji Open Art Projects, koordynującej wydarzenie wpisujące się w cykl „Wspólna sprawa”.
[srodtytul]Wspólna przestrzeń[/srodtytul]
W udostępnionej na nowo części poza siedziskami, przygotowanymi m.in. do sąsiedzkich spotkań, znalazło się też miejsce wystawowe. Swoje prace prezentuje teraz Wiesław Niedźwiecki, mieszkaniec bloku, który kiedyś prowadził tu zakład fotograficzny. – Wszystkie fotografie wykonałem w okolicy. Było to 30 – 40 lat temu – mówi, wskazując dokumentację osiedla wyrastającego w miejscu pól i działek osiedla.
Wystawa, podobnie jak planowane tu pokazy filmów, ma inspirować mieszkańców do spędzania czasu razem. Ale nie tylko. Przede wszystkim ma zachęcać do dbania o wspólną przestrzeń. – Mamy monitoring, domofony. Mam nadzieję, że będziemy pielęgnować to miejsce jak swoje. To pierwsza taka klatka w Warszawie – mówi pani Ewa. – I mam nadzieję, że nie ostatnia – dodaje Alicja Królikowska z czwartej klatki. – Można by przerabiać tak kolejne – sugeruje.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA