fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Dorn: nie widzę możliwości członkostwa w PiS

Ludwik Dorn
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Ludwik Dorn, były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, krytykuje Platformę Obywatelską zalokalną koalicję ze śląskimi separatystami
[b]Rz: Czy wraca pan do PiS, jak wieszczą media?[/b]
[b]Ludwik Dorn, poseł niezrzeszony:[/b] Dziwię się pani pytaniu i wieszczeniu w środkach masowego przekazu. W jednym z wywiadów, w ostatni piątek powiedziałem wyraźnie, że nie widzę możliwości członkostwa w PiS ani w klubie parlamentarnym tej partii. Natomiast możliwe są inne formy współpracy.
[b]Czyli jakie?[/b]
Rozmawiam o tym z kierownictwem klubu. Chodzi o współpracę parlamentarną. A pytanie o powrót jest dodatkowo bezzasadne, bo ja z PiS nie odszedłem, tylko mnie z PiS wyrzucono. Nie ja się wyrzuciłem i nie ja będę wracał.
[b]Czyli jednak coś może jest na rzeczy w tym wieszczeniu?[/b]
Nie. W obecnym stanie rzeczy nie widzę możliwości członkostwa w PiS i w klubie. Inne formy współpracy nie są wykluczone.
[b]Ale jakie, to pan nie powie? [/b]
Rzecz jest w trakcie ustaleń.
[b]Rozmawia pan znowu z Jarosławem Kaczyńskim?[/b]
Rozmawiam z innymi członkami kierownictwa PiS. A ich nazwisk nie podam, bo zaraz dziennikarze polecą do tych ludzi i będą ich wypytywać.
I naprawdę mam już serdecznie dość międlenia nieistniejącego tematu pod tytułem „powrót Dorna”, kiedy dzieją się naprawdę ważne sprawy. W których zabieram głos.
[b]Mówi pan o liście otwartym, który wystosował pan do premiera?[/b]
Tak. Nie chodzi o to, że ja ten list napisałem, bo nie jestem taką ważną osobą. Natomiast sprawa koalicji PO i Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ) w sejmiku województwa śląskiego jest poważna.
[b]Dlaczego?[/b]
Lider ruchu i obecny radny Jerzy Gorzelik w przeszłości dawał wyraz zarówno pogardy i lekceważenia państwa polskiego, jak i pewnym tendencjom separatystyczno-secesjonistycznym.
[b]Nie przecenia pan rangi tego wydarzenia? To przecież chodzi o planowaną koalicję na szczeblu regionalnym z udziałem trzech radnych z RAŚ?[/b]
Ruch Autonomii Śląska jest ruchem, który wyraża dążenia kwestionujące konstytucyjny ład w Rzeczpospolitej. I żeby była jasność: jeśli wyraża je formach legalnych, to konstytucja takie działania dopuszcza.
[b]To w czym problem?[/b]
Niemniej wartości i zasady konstytucyjne, jak na przykład unitarny charakter państwa polskiego, RAŚ kwestionuje w sposób bardzo głęboki. Jego przywódcą jest człowiek, który deklarował, że nie czuje żadnej lojalności wobec państwa polskiego i nie skrywa tendencji secesjonistycznych, a nawet separatystycznych. Ta koalicja ma istotne znaczenie i śląskie, i ogólnopolskie.
[b]Z jakiego powodu?[/b]
Z paru. Śląsk jest dla Polski niesłychanie ważny. Podobny ruch działający w Czechach i mający kilkanaście lat temu duże poparcie, zaczął być izolowany i teraz jest ruchem marginalnym. A u nas jest odwrotna sytuacja. W poprzednich wyborach RAŚ uzyskał 4,5 proc., a w tych 8,5 proc. Stało się tak dlatego, że był dopieszczany przez Platformę.
[b]W jaki sposób?[/b]
Jego działacze kandydowali do Sejmu z list PO. W 2006 r. Platforma zblokowała z nimi listy w wyborach do sejmiku. A teraz mamy perspektywę koalicji. Ta koalicja daje udział we władzy. To oznacza dostęp do środków publicznych na propagandę programu naznaczonego tendencjami separatystycznymi, niesłychanie daleko posuniętej autonomii. Konsekwencje tego mogą być takie, że obszar Górnego Śląska i Śląska Opolskiego będą miały charakter regionu autonomicznego.
[b]To pan twierdzi, że tych trzech radnych RAŚ dokona secesji Śląska z Polski?[/b]
Dlaczego zadaje pani pytanie, które nie ma związku z moją wypowiedzią? Może to być powód nieustannej dyskusji konstytucyjnej. Bo konstytucja nie przewiduje regionów autonomicznych. Natomiast panowie z RAŚ zapowiadają, że będą dążyli do zrealizowania tego postulatu w 2020 r. A koalicja oznacza wzrost siły politycznej i propagandy celów RAŚ. Zafundujemy sobie w ten sposób problem, którego do tej pory nie mieliśmy.
Na szczęście sprawa koalicji nie jest jednoznaczna w samej śląskiej Platformie.
[b]To znaczy?[/b]
Decyzja o koalicji została podjęta w wyniku działań pana Tomasza Tomczykiewicza, szefa Klubu PO. Ale w sposób bardzo stanowczy skrytykował ją przewodniczący PE Jerzy Buzek. Żarliwy polski i śląski patriota. I mam nadzieję, że premier i szef Platformy odpowie na mój list czynami podczas narady ze śląskim działaczami partii.
[i]— rozmawiała Małgorzata Subotić[/i]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA