Finanse

Lasy Państwowe będą podlegały pod budżet państwa

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Rząd planuje włączenie Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych. Resort finansów nie ukrywa, że chodzi o wykorzystanie nadwyżek finansowych przedsiębiorstwa. Dzięki temu wolniej będzie rósł polski dług
Przychody Lasów Państwowych w ostatnich kilku latach sięgały ok. 5 mld zł rocznie. Dzięki zablokowanym w czasie kryzysu inwestycjom (wstrzymano np. budowę leśnych dróg) czy zamrożeniu przyjęć do pracy Lasy zgromadziły ok. 2 mld zł nadwyżki.
Zamiar włączenia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych Rada Ministrów zapowiedziała w ”Wieloletnim planie finansowym państwa 2010 – 2013”. – To kontynuacja pakietu reform strukturalnych dla konsolidacji finansów publicznych. Przygotowanie zmian w prawie zaplanowane jest na drugą połowę bieżącego roku – mówi Magdalena Kobos, rzecznik Ministerstwa Finansów.
Dziś Lasy Państwowe są państwową jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej. W imieniu Skarbu Państwa zarządzają m.in. Lasami, ale także odpowiadają za sprzedaż drewna. Prowadzą samodzielną działalność finansową, a koszty pokrywają ze swych przychodów. Resort finansów sam chce dzielić pieniądze Lasów. – Jest to jedno z potencjalnych źródeł obniżenia potrzeb pożyczkowych budżetu – mówi Kobos. Ekonomiści różnią się w ocenie takiej decyzji. – Włączenie lasów do sfery finansów publicznych jest sensowne. Pozwoli na lepsze zarządzanie płynnością finansową budżetu – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – To nie oznacza, że minister finansów skonfiskuje pieniądze Lasów. Trafią one jednak na specjalny rachunek, podobnie jak nadwyżki innych jednostek sektora publicznego i to minister finansów będzie nimi zarządzał. Kiedy Lasy nie będą wydawały tych pieniędzy, będzie mógł je wydać minister. Dzięki temu mniej pieniędzy pożyczy na rynku – dodaje. Janusz Kobeszko, specjalista ds. finansowych z kancelarii prawnej Majchrzak Brandt i Wspólnicy, uważa, że ministerstwo powinno uwzględnić specyfikę Lasów. – Ta decyzja może się odbić szkodliwie na zarządzaniu lasami, czego skutki odczujemy za wiele lat – przestrzega ekspert. Podobnego zdania jest Stanisław Żelichowski, były minister ochrony środowiska, poseł PSL. – To absurdalny pomysł – mówi Żelichowski. Podkreśla, że przykład lasów w Niemczech, które podlegają sferze budżetowej, pokazuje, że takie działanie może przynieść niekorzystne skutki. – Co roku Niemcy dopłacają do każdego hektara lasu 60 euro, ale naszego budżetu na to nie stać. Ministerstwo Finansów zgarnie przychody lasów, a potem się okaże, że nie ma w budżecie pieniędzy na niezbędne wydatki – przewiduje Żelichowski. Podobnych argumentów używa Marian Pigan, dyrektor generalny Lasów Państwowych. Podkreśla, że ze względu na specyfikę działalności Lasów, uzależnioną od nieprzewidywalnych warunków przyrodniczych, nie jest możliwe ich sprawne funkcjonowanie w systemie finansów publicznych. – Lasy z własnych środków m.in. likwidują skutki klęsk żywiołowych, których skali i częstotliwości nie sposób przewidzieć i zaplanować – przestrzega Pigan. Dodaje, że Lasy gospodarują mieniem Skarbu Państwa, ale nie obciążają swoją działalnością finansów publicznych. – Gdyby podatnicy musieli finansować koszty tylko podstawowej działalności Lasów, każdy z nich musiałby co roku wydać około 100 zł – uważa Pigan. Żelichowski ma nadzieję, że Klub PSL nie poprze tej propozycji w Sejmie. – Zaproponujemy, żeby Lasy wykupiły za te 2 mld zł nadwyżki obligacje Skarbu Państwa. Chcemy pozostawić obecny stan prawny – podkreśla Żelichowski. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.stabryła@rp.pl]a.stabryła@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL