fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Szykują bat na dręczycieli

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
3 mln osób padło ofiarą stalkingu. Ministerstwo chce uznać go za przestępstwo
– Rozmiary stalkingu i liczba osób, które padły jego ofiarą, są niepokojąco duże. Dlatego chcemy, aby tego typu zachowania, jak chociażby uporczywe nękanie kogoś głuchymi telefonami, obraźliwymi esemesami czy śledzenie, były karalne – powiedział wczoraj „Rz” minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Swoje stanowisko podtrzymał dzisiaj podczas konferencji prasowej.
Stalking ma być przestępstwem wpisanym do kodeksu karnego i ściganym przez policję.
Co kryje się za tym pojęciem? Cała gama sposobów nękania innych. To głuche telefony, e-maile z wyzwiskami czy uporczywe rozpowszechnianie oszczerstw. Dotychczas trudno było karać ich sprawców. – Zaprezentujemy projekt przepisów, które precyzyjnie mówią, czym jest stalking i jakimi karami to przestępstwo jest zagrożone – mówi minister.
[srodtytul]Głos w komórce[/srodtytul]
– Jechałam pociągiem, gdy przyszedł dziwny esemes: „Ty k...” i do tego stek wyzwisk – opowiada „Rz” Agnieszka z Warszawy. Pomyślała, że to pomyłka, ale potem były kolejne. „Ty k..., wiem, że masz romans z C., zobaczysz, co ci zrobię”, i lista tortur. Agnieszka się wystraszyła. – Ktoś podał nazwisko mojego szefa i choć napisał brednie, wiedział, gdzie pracuję – tłumaczy. Potem odbierała telefony w środku nocy. – Byłam sama w domu, gdy męski głos w komórce wykrzyczał, co mi zrobi. Wiedział, gdzie pracuję, może wiedział, gdzie mieszkam.
Poszła na policję, ale usłyszała, że dręczyciela trudno będzie oskarżyć. Nie złożyła doniesienia. Po pół roku telefony ustały.
Nękania takiego jak Agnieszka doświadczyło w życiu aż 3 miliony osób – wynika z najnowszego raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, który poznała „Rz”. Niemal co dziesiąty badany – 9,9 proc. – twierdził, że był ofiarą stalkingu.
W połowie przypadków (52,9 proc.) ofiary były nękanie więcej niż raz w życiu. Blisko 61 proc. twierdzi, że dręczono je wielokrotnie: od dwóch do pięciu razy. Więcej niż dziesięć razy było prześladowanych 17 proc. respondentów.
Jak wynika z badań, w co drugim przypadku do nękania dochodzi między osobami blisko związanymi emocjonalnie: obecnymi lub byłymi partnerami. Beata Mirska-Piworowicz, prezes Stowarzyszenia Damy Radę: – Po rozstaniu była partnerka mężczyzny nagabywała obecną telefonami, esemesami. Dzwoniła do pracy tej nowej i mówiła o niej niestworzone rzeczy, by zepsuć jej opinię. Była sprytna, dzwoniła z telefonu z zastrzeżonym numerem.
– Kiedy dziewczyna zerwała zaręczyny, chłopak dostał furii i pociął jej najlepsze ubrania – opowiada „Rz” policjant, który spotkał się ze stalkingiem. – Potem ją śledził i wysyłał dziesięć razy dziennie esemesy, pisząc, że ją kocha. W końcu się wyprowadził do innego miasta.
Uporczywe nękanie dotyka w Polsce co ósmą kobietę i co dwunastego mężczyznę. Ofiary to głównie ludzie w wieku 40 – 49 lat. Częściej zjawisko dotyczy mieszkańców miast, osób rozwiedzionych lub w separacji. – To może pośrednio wskazywać – zauważają – że do nękania dochodzi między byłymi małżonkami.
[srodtytul]Kim jest gnębiciel?[/srodtytul]
Niemal w równym stopniu sprawcami są mężczyźni (51 proc.), jak i kobiety (49 proc.).
Jakie są skutki stalkingu? Ponad połowa pokrzywdzonych mówiła o problemach emocjonalnych: depresji i strachu, ale też złości i irytacji. Co trzecia osoba bała się wyjść z domu, co dziewiąta miała myśli samobójcze lub urojenia.
Nękanie odbijało się też na ich zdrowiu fizycznym (bóle głowy, żołądka, serca, częstsze sięganie po papierosy, alkohol, leki uspokajające lub narkotyki) i pracy (co szósta osoba straciła lub zmieniła posadę). Co druga twierdziła, że zaczęła unikać pewnych miejsc i ludzi.
– Takie osoby czują się osaczone, tracą prywatność i intymność – mówi psycholog dr Katarzyna Korpolewska. – Jedna z ofiar po wyjściu z kina dostawała esemesa z pytaniem „jak ci się podobał film”. Miała wrażenie, że cały czas ktoś ją śledzi. Policja była bezradna, kobieta musiała zmienić pracę.
Czy wpisanie tego rodzaju zachowań do kodeksu karnego zmieni sytuację? – To dobry pomysł. Teraz polowanie na kogoś przed domem czy przysyłanie esemesów nie jest karalne – uważa Beata Mirska-Piworowicz. – Gdy wejdzie zapis ustawowy, który określi, jakie działania są zabronione, policji będzie łatwiej je ścigać, a na sprawców to podziała odstraszająco.
Mężczyźni, którzy w nietypowy sposób chcieliby zwrócić na siebie uwagę kobiet, mają obawy. – Nie chciałbym, żeby wysłanie paru e-maili na zdobyty adres skończyło się dla mnie aresztowaniem – tłumaczy jeden z nich.
Jakie konkretnie kary będą grozić stalkerom? Minister Kwiatkowski ujawni to dziś.
[ramka][srodtytul]Jak stalkerzy dręczą Polaków [/srodtytul]
Raport na temat rozmiarów stalkingu w Polsce, jego form i skutków przygotował Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Wcześniej – pod koniec grudnia 2009 roku – badanie przeprowadził TNS OBOP. Pytania do tego badania opracował zespół pracowników Instytutu, którym kierował prof. Andrzej Siemaszko. W ramach tego sondażu przeprowadzono 10 200 wywiadów.
Kwestionariusz zawierał definicję uporczywego nękania: „zjawisko uporczywego nękania ma wymiar osobisty – sprawcy nie mają żądań materialnych, ale chcą nawiązać kontakt albo uprzykrzyć swej ofierze życie”.
W sumie 1035 respondentów przyznało, że w swoim życiu było ofiarami nękania.
Przy pytaniu o formę dręczenia ankietowani mogli wybrać więcej niż jedną odpowiedź.
graż[/ramka]
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA