fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Cyniczna prowokacja terrorystów

Szewach Weiss
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
"Pokojowa" flotylla dostała propozycję od Izraela, aby zawinęła do naszego portu w Aszdod – przekonuje były izraelski dyplomata
[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/weiss/2010/06/08/cyniczna-prowokacja-terrorystow/]Skomentuj[/link][/b][/wyimek]
Cały świat oburza się na Państwo Izrael za to, że utrzymuje blokadę palestyńskiej Strefy Gazy, oraz za to, że podczas szturmu na tak zwaną Flotyllę Wolności – która tę blokadę próbowała przełamać – izraelscy komandosi zastrzelili dziewięciu aktywistów. To wydarzenie – przyznaję, tragiczne – ma jednak swój kontekst. Nie wydarzyło się to, o czym niestety wiele osób zapomina, w próżni.
[srodtytul]Nie obwiniać żołnierzy [/srodtytul]
Przypominam więc, że w 2005 roku ówczesny premier Ariel Szaron podjął decyzję o wycofaniu się Izraela ze Strefy Gazy. Terytorium to zostało zwrócone Palestyńczykom. Efekt? Od tego czasu toczymy bezustanną wojnę z Hamasem, który szybko przejął kontrolę nad Strefą. Na południowy Izrael sypią się tysiące rakiet, a od 2006 roku młody izraelski żołnierz Gilad Szalit znajduje się w niewoli hamasowców.
Izrael i jego obywatele żyją w ciągłym zagrożeniu, w sytuacji permanentnego szantażu. Dlatego właśnie na przełomie 2008 i 2009 roku dokonał ataku na Strefę Gazy i dlatego otacza to terytorium blokadą. Robi to nie po to, by prześladować "biednych Palestyńczyków", ale aby uniemożliwić szmuglowanie rakiet i broni dla Hamasu. Rakiet i broni, które służą do zabijania izraelskich obywateli.
Blokada nie jest wymierzona przeciwko ludności cywilnej. Izrael codziennie wysyła do Strefy Gazy od 300 do 500 ciężarówek z pomocą humanitarną! Dostarcza jej mieszkańcom elektryczność i wodę. Czy tak się zachowuje "krwawy okupant"? Owa "pokojowa" flotylla kilkakrotnie dostała propozycję od Izraela, aby zawinęła do naszego portu w Aszdod. Tam statki miały zostać skontrolowane, czy nie ma na nich broni, i cała pomoc humanitarna przekazana do Strefy Gazy. Ta propozycja została odrzucona.
Dopiero wtedy izraelska armia zdecydowała się przejąć kontrolę nad statkami. Przyznaję, że Izrael popełnił błąd. Komandosi nie powinni byli wkroczyć na pokład tureckiego statku. Były inne możliwości pozwalające zatrzymać go na pełnym morzu. Nie wolno jednak obwiniać żołnierzy o to, co się stało. Zostali bowiem zaatakowani przez ekstremistów. Byli bici pałkami i dźgani nożami. Musieli się bronić.
[srodtytul]Mocarstwo praw człowieka [/srodtytul]
To nie był pokojowy statek. To był statek, na którego pokładzie – wśród kilkuset rzeczywiście pokojowo nastawionych aktywistów – znalazło się kilkudziesięciu tureckich ekstremistów. Dziewięciu z nich zginęło. Z całego serca współczuję ich rodzinom. Bo nawet jeżeli zabici zachowywali się jak terroryści, to każde życie ludzkie jest bezcenne.
Ta tragedia nie powinna jednak przysłonić faktu, że incydent był cyniczną turecką prowokacją. Prowokacją, która niestety w pełni się udała. A udała się dzięki temu, że z islamskimi ekstremistami sprzymierzyło się niezwykle potężne światowe mocarstwo, z którym nie da się wygrać – "mocarstwo praw człowieka".
Paradoksem jest, że to mocarstwo stworzyli – i do dziś tworzą – Żydzi. Powstało dla ochrony ludzkiej godności i sprawiedliwości. Ale im bardziej skupiało się na krytyce Izraela i USA (czy na świecie naprawdę nie ma bardziej represyjnych reżimów?), tym bliżej było mu do fundamentalistów prowadzących dżihad przeciwko tym dwóm krajom. Apogeum widzieliśmy na pokładach Flotylli Wolności.
Turcja, która cynicznie wykorzystuje sprawę praw człowieka do swoich celów, przeszła ostatnio niepokojącą metamorfozę. Ponieważ jej europejskie aspiracje coraz bardziej się oddalają, Ankara zwróciła się na wschód. Wykorzystując antyizraelskie resentymenty, stara się przejąć przywództwo na Bliskim Wschodzie. Stworzyć potężny triumwirat z Syrią i Iranem. Te trzy państwa (łączy je religia muzułmańska) mogą okazać się bardzo niebezpieczne. Już teraz Iran i Syria kontrolują skrajne antyizraelskie ugrupowania ekstremistyczne – Hezbollah w Libanie i Hamas Strefie Gazy. Wyobraźmy sobie teraz, że rzeczywiście – jak tego domagają się rozmaici propalestyńscy aktywiści – Izrael znosi blokadę morską Strefy.
W efekcie Iran zyskuje port na Morzu Śródziemnym! Pod samym nosem Izraela powstaje irański port. Niestety Izrael nie może sobie na to pozwolić. Nie może dopuścić, aby u jego granic powstało państewko kontrolowane przez prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, człowieka, który wsławił się wezwaniem do wymazania Izraela z mapy świata. Szkoda tylko, że wielu Europejczyków zapomina, że Strefa Gazy znajduje się również bardzo blisko Europy.
[i]not. p.z.
Szewach Weiss jest izraelskim politologiem i politykiem, był m.in. przewodniczącym Knesetu z ramienia Partii Pracy i ambasadorem Izraela w Polsce. Współpracuje z "Rz" [/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA