fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i rozmowy

PiS złamało zasady

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
- Nie pierwszy raz krytykuję tę partię, ale pierwszy raz w sposób tak wyraźny - mówi Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”
[b]Rz: Po raz pierwszy chyba skrytykował pan PiS w swoim komentarzu w „Gazecie Polskiej”. Co się stało?[/b]
[b]Tomasz Sakiewicz:[/b] Nie pierwszy raz krytykuję tę partię, ale pierwszy raz w sposób tak wyraźny. PiS złamał zasady, które mówią, że nie można wchodzić w układy ze zbrodniarzami. A sytuacja, gdy Anita Gargas jest zwalniana z TVP za film krytykujący generała Jaruzelskiego, pokazuje, że szefem SLD nie jest pan Grzegorz Napieralski, ale Wojciech Jaruzelski. Dlatego atak na niego SLD potraktował jako atak na siebie i swoją partię.
[b]Koalicja medialna PiS – SLD dotąd jakoś panu nie przeszkadzała.[/b]
Z SLD można rozmawiać i się układać, ale tylko wtedy, gdy na jego czele stoją Napieralski i Olejniczak. Kiedy się okazuje, że na sztandarach partii są Kiszczak i Jaruzelski, taka sytuacja staje się nie do przyjęcia. Prawo i Sprawiedliwość jako swoje czołowe hasło wybrało dekomunizację i za to tę partię ceniłem. Jeżeli jednak politycy PiS pozwolili wyrzucić kogoś za film o twórcy stanu wojennego, w którym nie było nic nieprawdziwego, to trudno wierzyć dalej w to hasło. Różne koalicje są możliwe, ale nie za cenę chronienia zbrodniarzy komunistycznych.
[b]A może zareagował pan tak ostro, bo Anita Gargas to pana dawna koleżanka z „Gazety Polskiej”?[/b]
Nas wyrzucano z wielu miejsc pracy i wtedy nie protestowałem. Teraz jednak mamy do czynienia z sytuacją symboliczną – dowiedzieliśmy się, że za krzywdzenie Jaruzelskiego można zostać ukaranym. Anitę zresztą próbowano zachęcić, żeby sama zrezygnowała. Gdyby na to poszła, materialnie wyszłaby na tym o wiele lepiej.
[b]Skoro, jak pan twierdzi, PiS w tej sytuacji się skompromitowało, to czy może jeszcze w pana oczach odzyskać twarz?[/b]
Powinno stanowczo jeszcze raz opowiedzieć się za dekomunizacją. Trzeba dawać możliwości reżyserom, historykom, którzy chcą mówić o historii najnowszej i rozliczać zbrodniarzy. PiS musi zaostrzyć swoją politykę w tej kwestii. Wtedy znów partia ta stanie się wiarygodna. Powinna pozbyć się też osób, które są odpowiedzialne za intrygę dotyczącą Anity Gargas i za obecną koalicję medialną. Jeśli tak się nie stanie, to za chwilę zostaną zwolnieni kolejni dziennikarze, którzy w coś jeszcze wierzą. Lepiej mieć własne 30 proc. poparcia, niż takimi metodami walczyć o cudze 3 proc.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA