fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Łagodniej wobec mediów

Krzysztof Kwiatkowski proponuje, by dodać do kodeksu karnego paragraf, który precyzowałby, w jakich warunkach ujawnienie tajemnicy śledztwa przez dziennikarzy nie będzie przestępstwem
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Minister sprawiedliwości chce ograniczyć karanie dziennikarzy i proponuje zmiany w prawie
Znaczne zawężenie możliwości karania mediów za ujawnienie tajemnicy śledztw i zniesienie kary więzienia za zniesławienie to propozycje zmian w kodeksie karnym, które ogłosił wczoraj minister sprawiedliwości.
Krzysztof Kwiatkowski nie krył, że zmiany są związane z postawieniem zarzutów Krzysztofowi Skórzyńskiemu z TVN 24 i Mariuszowi Gierszewskiemu z Radia Zet. Opublikowali oni rok temu fragmenty zeznań w sprawie akcji CBA w resorcie rolnictwa.
– Nie mogą się powtarzać sytuacje, gdy podanie informacji w żaden sposób nieszkodzącej postępowaniu karnemu, a jednocześnie realizujące cele informacyjne, było przestępstwem – podkreślał minister. – Jestem przekonany, że proponowana zmiana skutecznie wyeliminuje pociąganie do odpowiedzialności karnej dziennikarzy, którzy w dobrze pojętym interesie publicznym informują o ustaleniach w postępowaniach przygotowawczych.
Resort proponuje dodanie do art. 241 k.k. (przestępstwa rozpowszechniania wiadomości ze śledztwa) paragrafu wymieniającego, w jakich warunkach ujawnienie tajemnicy śledztwa nie będzie przestępstwem. Prokuratorzy będą odmawiać wszczęcia śledztwa, jeśli stwierdzą, że ujawnienie tajemnicy służyło interesowi publicznemu, nie zagrażało w istotny sposób dobru śledztwa ani nie naraziło na szwank interesu osób trzecich.
Nadal karane będzie ujawnienie przez dziennikarzy tajemnicy państwowej.
– Obecne przepisy to zagrożenie dla wolności słowa. Dobrze, że wreszcie zdecydowano się na ich zmianę – uważa Wiktor Świetlik z Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Jego zdaniem w podobny sposób należałoby zmienić art. 265 k.k. mówiący o tajemnicy państwowej: – To tykająca bomba, która może być użyta do ścigania dziennikarzy.
Wtóruje mu dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: – Ten przepis może skutecznie blokować dziennikarstwo śledcze.
Kolejna propozycja Kwiatkowskiego to zmiana art. 212 k.k. pozwalającego karać więzieniem za zniesławienie. Minister chce, by sankcją była tylko grzywna lub ograniczenie wolności, a nie jak teraz nawet rok więzienia. Dodatkowo zniesławienie za pomocą środków masowego przekazu ma być traktowane jak każde inne (teraz grozi za nie do dwóch lat więzienia).
– Ostrzejszy typ pomówienia w mediach od początku był legislacyjnym potworkiem. Dobrze, że wędruje do lamusa – komentuje Jerzy Naumann, prezes Wyższego Sądu Adwokatury.
– To krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający – uważa Dominika Bychawska z Obserwatorium Wolności Mediów. – Zgodnie ze standardami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i zaleceniami Rady Europy trzeba dążyć do zniesienia całkowitej odpowiedzialności karnej dziennikarzy za zniesławienie.
A Krystyna Mokrosińska, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, dodaje: – Dziennikarze są takimi samymi obywatelami jak wszyscy i obowiązuje ich tylko zakres tajemnicy zawodowej. Jeżeli przekroczą prawo, jest dla nich proces cywilny i nie widzę powodów, by np. nie zapłacili odszkodowania.
Zmiany mogą wejść w życie, jeśli uchwali je parlament, co potrwa przynajmniej pół roku.
Wczorajsze propozycje to nie pierwszy ukłon ministra Kwiatkowskiego w stronę dziennikarzy. Po ujawnieniu, że służby specjalne nagrywały rozmowy dziennikarzy „Rz” i TVN, przygotował nowelizację przepisów, które wzmocnią kontrolę nad stosowaniem podsłuchów.
[ramka][srodtytul]Roman Nowosielski,adwokat występujący w sprawach prasowych[/srodtytul]
Zliberalizowanie art. 241 k.k. uważam za dobry ruch. Nie powinno się karać dziennikarzy za dostarczanie społeczeństwu informacji, jeśli przy tym nie naruszają istotnych praw, np. prywatności, czy nie utrudniają śledztwa. Sądzę, że po takiej zmianie przypadki naruszenia przez dziennikarza tajemnicy śledztwa też będą łagodniej traktowane, np. przez odstąpienie od wymierzenia kary. Natomiast zniesienie kary więzienia za zniesławienie jest błędem. Są bowiem osoby, które zrobią wszystko, by komuś dokuczyć, zniesławić go czy znieważyć.
Można wiszącą nad dziennikarzami groźbę więzienia usunąć inaczej. Np. ograniczając zagrożenie więzieniem do najcięż- szych przypadków czy recydywy w zniesławianiu.
—dom[/ramka]
[ramka][srodtytul]Jacek Kondracki, adwokat[/srodtytul]
Propozycja zniesienia kary więzienia za zniesławienie jest słuszna. Niestety, to nadal są półśrodki. Powinniśmy całkowicie znieść ten przepis. Jeśli zaś chodzi o zmianę przepisów dotyczących ujawniania przez dziennikarzy informacji ze śledztwa, to tylko iluzoryczna propozycja, bo za dużo jest tutaj zastrzeżeń i interpretacji, które nie pozwolą na ujawnienie np. tajemnicy państwowej. Pod względem merytorycznym propozycje ministra są półśrodkami, które nie rozwiązują problemu. Takie przepisy są niepotrzebne, bo dziennikarz może odpowiadać za swoje błędy w trybie cywilnym.
—maty[/ramka]
—maty, dom
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA