fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Siły na jedną połowę

ROL
Trener piłkarskiej reprezentacji Franciszek Smuda po porażce z Danią 1:3
[b]RZ: Jak ocenia pan ten mecz?[/b]
[b]Franciszek Smuda:[/b] Dobrze graliśmy tylko w pierwszej połowie, później zabrakło siły, coś w piłkarzach pękło. Usiedli w szatni na trochę za długo i już nie byli w stanie wstać, ale w pierwszej części kilka razy porządnie zakręcili rywalami.
Według mnie parę akcji było pierwsza klasa, niestety zabrakło kondycji. Potwierdziło się, że bez przygotowania fizycznego nie wygra się meczu.
[b]To po co jechaliście do Tajlandii prosto z urlopów?[/b]
Bo od listopada nie widziałem piłkarzy. Cieszę się, że mieliśmy ten turniej w terminarzu, bo co innego jeździć i oglądać zawodników w ich klubach albo czekać na start polskiej ekstraklasy, a co innego zobaczyć, jak prezentują się w trzech meczach międzypaństwowych.
Mogę zobaczyć, jak nam się współpracuje. Wiem, jaki mam materiał.
[b]Przylecieliście dwa dni przed spotkaniem, a różnica czasu wynosi sześć godzin. To miało sens?[/b]
Rzeczywiście przed niedzielnym meczem miałem jeden trening z drużyną,
niczego nie mogliśmy przećwiczyć. Zresztą do końca zgrupowania będziemy ćwiczyć raz dziennie, żeby się nie zamęczyć w tym klimacie. Duńczycy przyjechali kilka dni wcześniej, ale turniej, do którego się przygotowują, nie odbędzie się w 2012 roku, ale za sześć miesięcy.
Połowa składu trenera Mortena Olsena może pojechać na mistrzostwa świata do Republiki Południowej Afryki, ja szukam młodych na Euro.
[b]Znalazł pan?[/b]
W trakcie meczu było 30 stopni, słońce przeszkadzało, parno strasznie, a jednak jestem bardzo zadowolony, bo zobaczyłem, na kogo mogę liczyć. Łukasz Mierzejewski debiutował w reprezentacji, do tego na prawej obronie i już widzę, że może być z niego pociecha.
Z kolei Jakub Tosik na drugiej stronie pokazał, że w klubie może sobie i radzi, ale w kadrze na razie dostaje dziwnych drgawek i odstaje od międzynarodowego poziomu. Pierwsza bramka dla rywali to zdecydowanie wina Mariusza Pawełka, bramkarz reprezentacji nie powinien popełniać takich błędów.
[b]Czyli raczej wie pan, na kogo nie stawiać.[/b]
Nieprawda. Widzę, że w młodych mam oparcie, że rozumieją, co do nich mówię. Maciej Sadlok gra w kadrze trzeci mecz, a już zachowuje się, jakby miał rządzić obroną, Robert Lewandowski, Sławomir Peszko czy Maciej Rybus to zawodnicy, którzy chyba zrozumieli, że są u mnie reprezentantami na stałe. Przynajmniej na razie. Przeciwko Danii dobrze zagrał również Maciek Iwański. Innych wziąłem, żeby zobaczyli, z czym wiąże się gra w reprezentacji. Po sezonie ligowym chcę rozegrać minimum trzy towarzyskie mecze w takim właśnie, krajowym składzie, żeby nie przeoczyć żadnego talentu.
[b]
Tajlandia i Singapur to już słabsi rywale, szykują się łatwe zwycięstwa?[/b]
Nie wiem. Oglądaliśmy wczoraj ich mecz. Bardzo szybcy ci Tajowie.
[ramka][b]O puchar Króla Tajlandii [/b]
W pierwszym meczu w Korat Polacy tylko przed przerwą byli równorzędnym rywalem dla grającej w krajowym składzie Danii. Franciszek Smuda pozwolił zadebiutować siedmiu zawodnikom. W środę o 12.15 (TVP 1) mecz z Tajlandią, która wczoraj pokonała Singapur 1:0.
POLSKA – DANIA 1:3 (1:1)Bramki: dla Polski - S. Peszko (26); dla Danii - S. Rieks (22), M. Rasmussen (48), J. Bech (60). Widzów: 3000.Polska: Pawełek - Mierzejewski, Jodłowiec, Sadlok, Tosik (59, Nowak) - Peszko (77, Kiełb), Bandrowski, Iwański (85, T. Nowak), Piotr Brożek (46, Brzyski) - M Rybus (85, Małecki) - R. Lewandowski (70, Robak).Dania: Christensen - Mikkelsen, Larsen, Christensen (68, Stadsgaard), Jakobsen - Rieks (83, Bernburg), Oernskov Nielsen (76, Ostergaard), Poulsen, Absalonsen (66, Krohn-Dehli) - Bech (83, Thygesen), Rasmussen.[/ramka]
[i] —rozmawiał Michał Kołodziejczyk[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA