fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Lepsza od tłuszczu może być krew

prof. Marek Sanak
Fotorzepa
Poszerzyło się spektrum naszych możliwości, jeśli chodzi o źródła pozyskiwania komórek macierzystych - mówi prof. Marek Sanak, kierownik Zakładu Biologii Molekularnej i Genetyki Klinicznej CM UJ w Krakowie.
[b]Rz: Jakie jest znaczenie tego odkrycia?[/b]
[b]Prof. Marek Sanak:[/b] Poszerzyło się spektrum naszych możliwości, jeśli chodzi o źródła pozyskiwania komórek macierzystych. W dodatku to, o którym tu mowa, jest względnie łatwo dostępne. Warto wiedzieć, że autorami tego odkrycia są pionierzy, jeśli chodzi o badania nad komórkami macierzystymi, wielkie nazwiska w tej dziedzinie.
Ich kolejna praca sprawiła, że zbliżyliśmy się o krok w kierunku wykorzystania indukowanych pluripotentnych komórek macierzystych w praktyce klinicznej.
Już wiadomo, że dość dobrze się to udaje w leczeniu mięśnia serca po zawale czy cukrzycy wywołanej brakiem komórek produkujących insulinę w trzustce. Wciąż niestety pojawiają się problemy z naprawą tkanki nerwowej. Nie mówiąc o narządach składających się z różnych komórek, jak np. nerki. Na tym polu badania nad komórkami macierzystymi wciąż znajdują się w powijakach.
[wyimek]Działanie komórek macierzystych już się bada z udziałem ludzi. Ogłoszenie tego jest kwestią czasu[/wyimek]
[b]Jest to już kolejna praca poświęcona poszukiwaniu nowych źródeł komórek macierzystych. Ale o prowadzeniu samych badań z wykorzystaniem tych komórek u ludzi tak często nie słychać. Dlaczego?[/b]
Jestem przekonany, że takie badania już trwają. Tyle tylko, że aby uzyskać wiążące wyniki, potrzeba kilkunastu miesięcy obserwacji. Ich upublicznienie jest więc zapewne tylko kwestią czasu. O tym, że rezultaty tych prac będą pomyślne, świadczą udane eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach. Z pomocą komórek macierzystych już udało się naukowcom wyleczyć między innymi mysz chorą na hemofilię czy cierpiącą na cukrzycę.
[b]A które źródło okaże się według pana najlepsze?[/b]
Możliwość uzyskiwania komórek macierzystych z tkanki tłuszczowej brzmi niezwykle atrakcyjnie. Tym bardziej że w Stanach Zjednoczonych wykonywanie zabiegu liposukcji przynajmniej w pewnych kręgach jest na pewno bardzo popularne. Myślę jednak, że z technicznego punktu widzenia nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Najprościej byłoby je uzyskiwać z krwi pobranej od pacjenta. Zawarte w niej komórki macierzyste już teraz są wykorzystywane w leczeniu nowotworów krwi, białaczek. Sądzę, że kwestią czasu jest przekształcenie ich w indukowane pluripotentne komórki macierzyste, które mogą dać początek właściwie każdej tkance organizmu.
[b]Czy to oznacza, że uczeni już na zawsze zarzucą badania nad zarodkowymi komórkami macierzystymi?[/b]
Wydaje mi się to bardzo prawdopodobne. I to nie tylko dlatego, że badania nad nimi budzą zastrzeżenia etyczne, wynikające z konieczności niszczenia w tym procesie zarodków.
Ich niedoskonałość polega także na tym, że nie są komórkami pozyskanymi z organizmu ich przyszłego biorcy. Mają więc inny profil immunologiczny, co może sprawić, że po wszczepieniu choremu zostaną potraktowane jak obce i odrzucone.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA