Polityka

Rosną rywale Platformy

Paweł Piskorski
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Piskorski poprze Olechowskiego w prezydenckim wyścigu, choć ten ma wystartować jako kandydat niezależny
– Andrzej Olechowski będzie w pierwszej trójce kandydatów w przyszłorocznych wyborach prezydenckich – mówi „Rz” polityk z zarządu Stronnictwa Demokratycznego.
[wyimek]250 mln zł może być wart – według szacunków – majątek SD[/wyimek] Choć oficjalnie Olechowski nie deklaruje startu, SD, które ma go poprzeć, pomoże mu w kampanii. Olechowski zamierza bowiem, jak w wyścigu prezydenckim w 2000 roku, wystartować jako kandydat Komitetu Obywatelskiego wspieranego przez środowiska liberalne i biznesowe – ustaliła „Rz”.
[srodtytul]Kto z PO do SD[/srodtytul] Jednak to wybory parlamentarne w 2011 roku są głównym celem SD. Jego lider Paweł Piskorski zapewnia, że na Wiejską wprowadzi nawet kilkunastu posłów. – Na razie w Sejmie będą nasze wizytówki – oświadczył w TVN 24, mając na myśli Koło Stronnictwa Demokratycznego, które utworzyli w piątek Marian Filar, Bogdan Lis i Jan Widacki. Piskorski twierdzi, że także w Platformie jest co najmniej kilka osób, które mogłyby do nich dołączyć. O kogo chodzi, nie chciał powiedzieć. – Nawet samo spotkanie z politykami SD albo ze mną karane jest represjami – twierdzi. Wśród polityków, którzy mogliby opuścić partię Tuska, wymienia się m.in. senatora Łukasza Abgarowicza, wieloletniego działacza Platformy, ale też młodego posła Krzysztofa Tyszkiewicza, działacza Młodych Demokratów. – Bardzo lubię i szanuję Pawła Piskorskiego. Ale realizuję się w PO jako wiceprzewodniczący Klubu Senatorów – mówi „Rz” Abgarowicz. – Nikt nie zaryzykuje przejścia na stronę Piskorskiego – ocenia polityk Platformy. Jego zdaniem sytuacja zmieniłaby się, gdyby partia zaczęła dołować w sondażach. – Paweł Piskorski być może jest sprawnym politykiem, ale wydaje się, że zbyt optymistycznie podchodzi do swoich planów politycznych. PO jest zgraną drużyną – kwituje Waldy Dzikowski, wiceszef partii. [srodtytul]Majątek pomoże wygrać[/srodtytul] Mimo to niektórzy politycy Platformy przyznają, że jej władze nie bagatelizują inicjatywy Piskorskiego. Zwłaszcza że działacze Stronnictwa zamierzają budować koła w każdej gminie, a w Zachodniopomorskiem toczą już rozmowy o wystawieniu razem z Polską XXI wspólnego kandydata na prezydenta Szczecina w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Według „Faktów” TVN niebawem akces do SD zgłoszą m.in. politycy SdPl: Dariusz Rosati, Marek Balicki, Władysław Szkop oraz Janusz Onyszkiewicz z PD. SD jako powracający na scenę polityczną gracz ma duży atut w postaci dużego majątku zgromadzonego jeszcze w PRL. To głównie budynki w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Pod koniec czerwca SD przyjęło uchwałę o sprzedaży wszystkich nieruchomości. Spieniężenie majątku pozwoli Stronnictwu działać w zgodzie z przepisami o partiach politycznych. Poza tym pieniądze zasilą jego fundusz wyborczy. Na ostatnią parlamentarną kampanię wyborczą PO wydała 29 mln zł, PiS – 28. A ile wart jest majątek SD? Dokładnie nie wiadomo. Szacunki mówią o 100 – 250 mln zł. [ramka][b]I Suchocka, i Korwin-Mikke [/b] Stronnictwo Demokratyczne powstało w 1937 r. Przed wojną cieszyło się sporym poparciem inteligencji. Po wojnie stało się przybudówką PZPR, chociaż – jak twierdzą działacze – pozostało jedyną w bloku wschodnim partią niemarksistowską. SD chlubi się również tym, że jego posłowie w czasach Polski ludowej bronili interesów właścicieli firm i przeciwstawiali się całkowitej likwidacji prywatnej przedsiębiorczości w Polsce. Po obradach Okrągłego Stołu w Sejmie kontraktowym SD przypadło 27 mandatów. To na wniosek tych posłów przywrócona została przedwojenna nazwa kraju – Rzeczpospolita Polska oraz tradycyjne godło – orzeł z koroną. Stronnictwo razem z „Solidarnością” i ZSL współtworzyło pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego. Po pierwszych całkowicie wolnych wyborach w 1991 r. SD zeszło na margines sceny politycznej. Przed 1989 r. jego członkami byli tacy politycy, jak późniejsza premier Hanna Suchocka, późniejsza marszałek Senatu Alicja Grześkowiak, lider UPR Janusz Korwin-Mikke czy obecny publicysta Radia Maryja Jerzy Robert Nowak. [i]—mns[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL