fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polskie pszczoły polecą do Japonii

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Polska szykuje się do eksportu pszczół do Japonii. Byłby to pierwszy przypadek wysyłki tych owadów za granicę
Na marcowych, największych w Azji, targach żywności Foodex 2009 w Tokio Japończycy oglądali m.in. produkty Sądeckiego Bartnika. Zainteresowali się importem pszczół z Polski.
– Rozmowy są w toku. Japończyków zaciekawiły nasze miody pitne, ale chcą też kupić 2 – 3 tys. matek pszczelich – mówi „Rz” Tomasz Król, zastępca dyrektora ds. handlowych Gospodarstwa Pasiecznego Sądecki Bartnik. Wyjaśnia, że w tym roku jest już za późno na taki eksport. Będzie to możliwe na wiosnę przyszłego roku. Aktualnie cena jednej matki pszczelej waha się od 15 do 35 zł i zależy od jej unasiennienia, czyli zdolności do składania jajeczek.
Możliwy jest też eksport całych pszczelich pakietów, czyli zasiedlonych uli nawet z 10 tys. pszczół w jednym. Cena takiego ula to około 200 zł. Do tego dochodzą koszty wysyłki oraz niezbędnych badań i zezwoleń. – Na razie jednak mamy zapytanie z japońskiej firmy tylko o matki – wyjaśnia Tomasz Król. Japonia przeżywa dramatyczny spadek pszczelej populacji. Rolnicy muszą więc ręcznie zapylać np. truskawki, melony czy drzewka owocowe, w tym wiśniowe. W ostatnim roku liczba zasiedlonych uli spadła o 5 proc., do 33,2 tys. (i o 14 proc. w stosunku do danych sprzed dwóch lat). Ceny zasiedlonych uli (z pszczołami) skoczyły w ciągu roku z 18 do 23 tys. jenów (ze 190 do 242 dol.). Wcześniej Japonia importowała te owady głównie z Australii. Z powodu chorób wykrytych u tamtejszych pszczół zaczęto poszukiwać możliwości sprowadzania ich z innych krajów. W tym roku Japończycy kupili m.in. partię pszczół w Chorwacji. Zapytanie o możliwości eksportu polskich pszczół do Japonii trafiło również do Polskiego Związku Pszczelarskiego. – Zbieram informacje, czy nasi członkowie są tym zainteresowani – mówi Tadeusz Sabat, prezes PZP. Odpowiedzi mają być znane w kolejnym tygodniu. – Jeżeli Japończycy kupią nasze pszczoły, to będzie to pierwszy przypadek eksportu tych owadów z Polski – wyjaśnia. Przed dwoma laty interesowali się nimi Szwajcarzy, ale ostatecznie nie doszło do transakcji.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA