fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Kubica jak zwykle, jak zwykle Button

Rubensowi Barrichelli ten sezon mija na przyjeżdżaniu na metę tuż za Jensonem Buttonem. W Monako Brazylijczyk znów był drugi
Reuters
Grand Prix Monako. Ten wyścig był gwoździem do trumny BMW Sauber. Po kolejnym beznadziejnym występie zespół Roberta Kubicy nie wywiózł z toru w księstwie ani jednego punktu. Wygrał Jenson Button
Koszmar rozpoczęty w czwartek problemami z ustawieniem samochodu i efektownym wybuchem silnika BMW, trwał przez resztę weekendu. Zakończyło go drugie w tym sezonie wycofanie Kubicy z wyścigu po awarii samochodu. A podczas kwalifikacji od duetu BMW Sauber wolniejsi byli tylko kierowcy Toyoty. Nawet Lewis Hamilton, który na początku eliminacji rozbił swojego McLarena o bariery, był w stanie przedtem uzyskać na tyle dobry czas, aby znaleźć się przed Kubicą i Nickiem Heidfeldem.
[srodtytul]Wyprzedzanie na nitce [/srodtytul]
Podopieczni Mario Theissena narzekali na kłopoty z przyczepnością, wynikające z niedostatecznego dogrzania opon. Świecące nad Lazurowym Wybrzeżem słońce rozgrzało nawierzchnię ulicznego toru do ponad 40 stopni Celsjusza, ale nawet w takich warunkach biało-granatowe samochody Kubicy i Heidfelda bezradnie ślizgały się po zakrętach. – Dla mnie ryzykowanie i wyciskanie wszystkiego z samochodu, aby walczyć o 15. czy 17. miejsce, nie ma sensu – mówił po czasówce zrezygnowany Polak. – Próbowaliśmy kompletnie zmieniać ustawienia bolidu, ale nic to nie dawało.
Wąska nitka asfaltu, wijąca się po nadmorskich bulwarach, nie daje szans na wyprzedzanie. Stąd też start z prawie samego końca stawki nie dawał właściwie żadnych nadziei na zdobycie pierwszych w sezonie punktów. Samochód Kubicy zatankowano pod korek, planując strategię jednego zjazdu do boksu.
Ale i ten plan upadł po dwóch okrążeniach. Po kolejnym fatalnym starcie Polak spadł na ostatnią pozycję. Potem udało mu się wyprzedzić Hamiltona i Jarno Trullego, ale w zaciętej walce między stalowymi barierami jeden z rywali trącił skrzydłem jego prawe tylne koło. – Musiałem zjechać do boksu na zmianę i spadłem na ostatnią pozycję – mówił Kubica po wyścigu. – Jechałem z pełnym bakiem i nasza prędkość była całkiem dobra, ale to jedyny pozytywny aspekt tego weekendu.
Polak uzyskiwał dość dobre czasy okrążeń, ale szczęście nie trwało długo. Jeszcze przed półmetkiem wyścigu biało-granatowy BMW Sauber na dobre zniknął w alei serwisowej. – Mieliśmy problemy z hamulcami – wyjaśnił kierowca.
[srodtytul]Dwóch panów B[/srodtytul]
Miejsca w czołówce, o których przed sezonem marzyli szefowie BMW Sauber, kolejny raz przypadły duetowi zespołu Brawn. Białe samochody, które w czasie przedsezonowych testów przejechały ledwie ułamek kilometrów pokonanych przez rywali, kolejny raz nie miały sobie równych.
Jenson Button i Rubens Barrichello świetnie spisują się na każdym rodzaju toru. Czy to szybkie łuki Barcelony, czy długie proste na pustyni w Bahrajnie, czy ciasne ulice śródziemnomorskiego księstwa – dwóch panów „B” zawsze jest w czołówce. Button wygrał już piąty z sześciu wyścigów, Barrichello trzeci raz przyjechał na drugim miejscu.
W Monako szyki kierowcom Brawna próbowali pokrzyżować zawodnicy Ferrari. Jednak Button po kolejnym starcie z pole position bez problemów pomknął po zwycięstwo, a tyły wiernie osłaniał mu Barrichello. I znów geniuszem taktycznym błysnął Ross Brawn, przyspieszając pierwsze tankowania swoich kierowców. Kiedy okazało się, że supermiękkie opony zaczynają bardzo szybko się zużywać i rywale – którzy stanęli na starcie na twardszym ogumieniu – mogą odebrać jego podopiecznym podwójne prowadzenie, Brawn wezwał Barrichellę i Buttona na wcześniejsze tankowanie. Obaj dostali twardsze opony i już do końca wyścigu bezpiecznie kontrolowali przewagę nad duetem Ferrari.
Jedyny problem wystąpił już za metą. Button przez pomyłkę zjechał na pas serwisowy, zamiast wraz z pozostałymi kierowcami z pierwszej trójki pojechać na prostą startową, gdzie odbywa się dekoracja. Lider klasyfikacji mistrzostw świata musiał zatem przebiec kilkaset metrów, aby z rąk księcia Alberta odebrać puchar za triumf w Monako.
Kimi Raikkonen i Felipe Massa musieli zadowolić się trzecią i czwartą pozycją, ale dla ekipy z Maranello i tak był to najlepszy występ w tym roku. Czerwone samochody na początku sezonu były wolniejsze nawet od BMW Sauber, ale błyskawicznie wprowadzane poprawki w konstrukcji bolidów zaczęły przynosić efekty. Podobnie zresztą jest w przypadku McLarenów – na ulicach Monako traciły znacznie mniej czasu do czołówki i tylko błędy kierowców (przygoda Hamiltona w kwalifikacjach oraz wypadek Heikki Kovalainena w wyścigu) sprawiły, że z Monako wyjechali bez punktów.
[srodtytul]Pakiet na Turcję[/srodtytul]
Tymczasem inżynierowie BMW Sauber wciąż nie mogą znaleźć recepty na uratowanie sezonu. Po kwalifikacjach szef inżynierii Willy Rampf otwarcie przyznał, że wina leży po stronie samochodu. – Kierowcy robili wszystko, co w ich mocy – stwierdził Niemiec.
Kubica i Heidfeld pokładają nadzieję w kolejnym pakiecie usprawnień, który ma trafić do ich samochodów za dwa tygodnie. W Turcji dostaną wreszcie do dyspozycji podwójny dyfuzor, z którym od początku sezonu jeżdżą zawodnicy Brawna, Toyoty i Williamsa. Od czterech wyścigów podobne elementy stopniowo wprowadzają kolejne zespoły i obecnie jedynie BMW Sauber oraz Toro Rosso nie korzystają z rozwiązania, które znacznie poprawia docisk.
Chciałoby się napisać, że gorzej niż w Monako być już nie może. Ale ostatnio co wyścig przekonujemy się, że może.
[ramka][b]Grand Prix Monako[/b]
1. J. Button (W. Brytania, Brawn) 1;40,44.282 s; 2. R. Barrichello (Brazylia, Brawn) strata 7.666 s;
3. K. Raikkonen (Finlandia, Ferrari) 13.442; 4. F. Massa (Brazylia, Ferrari) 15.110; 5. M. Webber (Australia, Red Bull) 15.730; 6. N. Rosberg (Niemcy, Williams) 33.586; 7. F. Alonso (Hiszpania, Renault) 37.839;
8. S. Bourdais (Francja, Toro Rosso) 1:03.142...
R. Kubica (Polska, BMW-Sauber) nie ukończył.
[b]Klasyfikacja kierowców[/b]
1. Button 51; 2. Barrichello 35; 3. S. Vettel (Niemcy, Red Bull) 23, 4. Webber 19.5; 5. J. Trulli (Włochy, Toyota) 14,5; 6. T. Glock (Niemcy, Toyota) 12; 7. Alonso 11; 8. Raikkonen 9; ... 19. Kubica 0.
[b]Klasyfikacja konstruktorów[/b]
1. Brawn 86; 2. Red Bull 42.5;
3. Toyota 26.5; 4. Ferrari 17;
5. McLaren-Mercedes 13; 6. Renault 11;
7. Williams 7.5; 8. BMW-Sauber 6.0;
9. Toro Rosso 5.0; 10. Force India 0.
Następny wyścig 7 czerwca w Stambule.[/ramka]
[ramka][b]Jacek Czachor, motocyklista Orlen Teamu[/b]
Widać wyraźnie, że BMWSauber wpadło w samozachwyt i nie przepracowało dobrze zimy. W wyścigach każda drobna niedoróbka może się zamienić w katastrofę. Od początku sezonu słyszymy, że w następnym wyścigu będzie poprawa, tymczasem ona nie następuje. Może jakiś drobny, pojedynczy sukces byłby dla nich impulsem. BMW i McLaren powinny spisać ten sezon na straty i pracować już nad nowymi samochodami. Gdy Robert zjechał w czasie wyścigu do boksu, początkowo myślałem, że robi to po to, by oszczędzić silnik na Grand Prix Turcji. Hamilton jest w podobnej sytuacji. Jest mistrzem świata, chciałby jeździć szybko, a nie ma w tym sezonie czym. Zespołowi Brawn GP chyba bardzo pomogła wymiana silników Hondy na Mercedesa. Do tego doszli: doświadczenie właściciela, znakomici kierowcy, i stąd mamy ich dominację w tym sezonie. Władze FIA powinny coś zrobić, żeby do tego sportu wreszcie wróciło prawdziwe ściganie. Nie może być tak, że świetny kierowca, który wyścig rozpocznie na dalszej pozycji, nie ma szans na zajęcie punktowanego miejsca.
[i]mjr[/i][/ramka]
[ramka][b]Powiedzieli [/b]
[srodtytul]Jenson Button, Brawn GP[/srodtytul]
To najlepiej smakujące zwycięstwo w tym sezonie! Przed weekendem powtarzałem, że radość będzie taka jak z wygrywania na każdym innym torze. Nie byłem szczery. Chodziło o to, aby zdjąć z siebie trochę presji. Początek weekendu nie był dla mnie najłatwiejszy. W wyścigu nie miałem właściwie problemów. Trzeba było dublować wolniejszych kierowców i – jak to w Monako – wydaje ci się, że im dłużej trwa wyścig, tym bliżej są bariery.
[srodtytul]Rubens Barrichello, Brawn GP[/srodtytul]
Po pierwszym tankowaniu zaczęły mi się obluzowywać pasy bezpieczeństwa. Słyszałem, jak stuka klamra i krok po kroku robi się coraz luźniej. Musiałem zupełnie zmienić styl jazdy i przenieść balans hamulców na przód, bo kiedy ruszasz się w kokpicie przy hamowaniu, mimowolnie mocniej wciskasz pedał i łatwiej zablokować tylne koła. Wyścig nie był więc tak łatwy, jak by się to wydawało z zewnątrz.
[srodtytul]Kimi Raikkonen, Ferrari[/srodtytul]
Trzecie miejsce nie jest szczytem marzeń, ale w naszej obecnej sytuacji to dobry wynik. Niestety, przy drugim tankowaniu nie udało się wyprzedzić Barrichella. Za długo stałem na stanowisku serwisowym i wróciłem na tor za nim. Wciąż nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być. Ale pierwsze kroki naprzód już wykonaliśmy.
[srodtytul]Mario Theissen, dyrektor BMW Sauber[/srodtytul]
Nie spisujemy się tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Na Turcję szykujemy kolejne poprawki aerodynamiczne, w tym podwójny dyfuzor. Biorąc pod uwagę naszą obecną formę, atmosfera w zespole jest dobra. Inżynierowie wiedzą, że muszą znaleźć rozwiązanie, i wiedzą, że potrafią to zrobić – zbudowali samochód, który w zeszłym sezonie wygrał wyścig. Kierowcy, zwłaszcza Robert, bardzo im w tym pomagają. Odbywamy liczne spotkania, Robert regularnie odwiedza fabrykę i rozmawia z inżynierami.
[i]notował m.s.[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA