fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jak PO chce zreformować IPN

W nowelizacji ustawy zapisano ograniczenie władzy prezesa i wymóg rekomendacji senatów uczelni dla członków Kolegium
Informację o planach Platformy Obywatelskiej wobec Instytutu Pamięci Narodowej ujawniło wczoraj RMF FM.
Według rozgłośni zapisy nowelizacji ustawy o IPN są już gotowe. Zakładają zmniejszenie uprawnień prezesa instytutu. Zmniejszona ma być również liczba członków Kolegium IPN z 11 do 9.
Kandydaci do tego gremium będą musieli otrzymać rekomendację dwóch senatów uczelni państwowych. Będą też musieli posiadać co najmniej tytuł doktora habilitowanego.
W obecnym Kolegium tytułu doktorskiego nie mają Andrzej Gwiazda i były prezes TVP Andrzej Urbański. Oraz Jacek Niemir rekomendowany do Kolegium przez LPR i Samoobronę. Wymóg posiadania habilitacji wykluczyłby Barbarę Fedyszak-Radziejowską i Sławomira Radonia.
Historyk prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego ma wątpliwości co do zasady, by w Kolegium zasiadały osoby z habilitacją.
– Jestem za zasadą maksymalizacji kompetencji, a habilitacja jest takim sprawdzianem kompetencji. Jednak nie sposób zapomnieć, że to środowisko akademickie w dużej mierze opowiadało się przeciw lustracji. W tej sprawie powinna mieć zastosowanie zasada „nikt nie może być sędzią we własnej sprawie” – podkreśla.
Przypomina też historię dr. Marka Migalskiego, któremu UJ odmówił zgody na habilitację. – Decyzja ta nie miała nic wspólnego z oceną merytoryczną jego dokonań, bo w swojej pracy naukowej zajmował się zupełnie innymi tematami niż w swojej działalności publicystycznej – dodaje.
Z ramienia Platformy odpowiedzialny z projekt ma być poseł Sebastian Karpiniuk. – Nic o tym nie wiem – mówi „Rz”.
Inny parlamentarzysta PO, chcący zachować anonimowość, twierdzi, że do przyjęcia projektu jest jeszcze bardzo długa droga. Dodaje też, że rekomendację dla członków Kolegium miałyby nadawać senaty nie tylko uczelni państwowych, ale także tych, które skupione są w Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. W skład tego ciała wchodzi także uczelnia niepaństwowa, jaką jest Katolicki Uniwersytet Lubelski.
Zbigniew Girzyński, poseł PiS, uważa, że rekomendację powinny wydawać raczej instytuty historii. – Już teraz mamy do czynienia z tym, że o IPN wymądrza się Stefan Niesiołowski, specjalista od much – komentuje Girzyński.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA