fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Zabudowa warunkiem uwłaszczenia posiadaczy

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Nowa hala kortów tenisowych wraz z działką, do której roszczenia zgłaszał Sopocki Klub Tenisowy, pozostanie własnością miasta
[b]Tak zadecydował Sąd Najwyższy w wyroku (sygn. IV CSK 240/08)[/b]. Odmówił przyznania prawa użytkowania wieczystego nieruchomości, na którym nowoczesna hala kortów została wzniesiona, bo uznał, że zabudowała ją gmina, a nie będący stowarzyszeniem SKT.
Klub domagał się przed sądem zobowiązania gminy miasta Sopot do złożenia oświadczeń woli o ustanowieniu na jego rzecz prawa użytkowania wieczystego całego gruntu znajdującego się w jego posiadaniu oraz nieodpłatnego przeniesienia wszystkich znajdujących się na nim budynków i budowli. Jest to duży obiekt, z długimi tradycjami. Prowadzone są dla niego trzy księgi wieczyste.
Jako podstawę roszczeń klub wskazał art. 207 § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0A5DB82771821B2791B1D4A8A90F2556?id=175872]ustawy z 1997 r. o gospodarce nieruchomościami[/link] w aktualnym brzmieniu obowiązującym od 2000 r.
[srodtytul]Spór o obiekty[/srodtytul]
Sąd I instancji w wyroku z 2007 r. zobowiązał gminę do ustanowienia na rzecz SKT użytkowania wieczystego działki objętej pierwszą księgą wieczystą i do nieodpłatnego przekazania znajdujących się na niej obiektów budowlanych, poza garażem i budynkiem gospodarczym. Nieruchomości te wedle jego oceny nie były wybudowane ze środków własnych klubu, więc miał za nie zapłacić 65,6 tys. zł. Co do kompleksu objętego drugą księgą wieczystą uwzględnił roszczenie klubu w całości.
Sąd w całości natomiast oddalił roszczenia klubu do działki objętej trzecią księgą wieczystą. Przyjął, że zabudowała ją gmina. Klub nie był inwestorem ani inicjatorem tej budowy. Nie została więc w ocenie sądu spełniona niezbędna przesłanka przewidziana w art. 207 ustawy: zabudowanie nieruchomości przez ubiegającego się o uwłaszczenie.
Sąd II instancji uwzględnił w części apelację klubu od tego wyroku. Uznał, że wszystkie obiekty na nieruchomości objętej pierwszą księgą wieczystą klub wzniósł z własnych środków. Gmina ma więc obowiązek przekazać ich własność bezpłatnie. Obniżył pierwszą opłatę 883 tys. zł za użytkowane wieczyste za nieruchomości objęte drugą księgą wieczystą o połowę i zobowiązał gminę do ustanowienia na rzecz klubu użytkowania wieczystego nieruchomości objętej trzecią księgą wieczystą i odpłatnego przeniesienia własności nowej hali za 5 mln 141 tys. zł.
[srodtytul] Znajomość realiów [/srodtytul]
W skardze kasacyjnej gmina nadal kwestionowała wszystkie roszczenia klubu. Uważała, że nie podstaw do uwłaszczenia, bo żadna z nieruchomości nie była zabudowana przez klub. Klub zaś chciał przyznania jej nowej hali tenisowej bezpłatnie.
SN oddalił w całości skargę kasacyjną klubu. Zaakceptował rozstrzygnięcie sądu II instancji co do dwu nieruchomości objętych księgami pierwszą i drugą oraz przywrócił rozstrzygnięcie sądu I instancji odmawiające klubowi prawa do trzeciej, zabudowanej nową halą.
Sędzia Antoni Górski stwierdził, że sądy miały trudne zadanie, bo trzeba było sięgnąć do historii od czasów przedwojennych do obecnych. Ocena faktów wymagała wyczucia obywatelskiego i znajomości ówczesnych realiów. Sądy generalnie zdały ten egzamin – stwierdził sędzia. Poza faktem, że klub był posiadaczem wszystkich nieruchomości 5 grudnia 1990 r. oraz 1 stycznia 1998 r., inne okoliczności sprawy były sporne. Pozytywnie trzeba ocenić to – mówił sędzia – że sądy nie podeszły do nich formalistycznie. Tak więc słusznie przyjęły, że stara, kompletnie zniszczona hala została zbudowana od początku, a nie tylko odbudowana.
[srodtytul]Patronat dla pozoru [/srodtytul]
Sądom przyszło się zmierzyć z instytucją tzw. patronatu zakładów produkcyjnych. Słusznie przyjęły, że była to instytucja ideologiczna wprowadzona dla pozoru – stwierdził sędzia Górski. Choć decyzja o pozwoleniu na budowę na nieruchomości objętej drugą księgą wieczystą była adresowana jednocześnie na klub i patrona, była to inwestycja klubu prowadzona przez jego działaczy. Słuszne też było w ocenie SN przyjęcie, że kort, trybuny, obiekty towarzyszące zostały wybudowane ze środków własnych klubu, choć pochodziły one z dotacji, darowizn czy składek, a nie z dochodów wypracowanych przez klub.
Najtrudniejsza okazała się sprawa nieruchomości objętej trzecią księgą wieczystą – zaznaczył sędzia Górski. SN nie zgodził się z argumentacją klubu, że wszystkie grunty objęte trzema księgami trzeba potraktować jako jedną nieruchomość, a więc przyznać do nich prawo użytkowana wieczystego w całości. Wyodrębnienie bowiem – uważał klub – do trzech ksiąg wieczystych nastąpiło dopiero w 2003 r., a więc w dacie niemającej prawnego znaczenia. Nie można przy uwłaszczeniach posługiwać się wieczystoksięgowym pojęciem nieruchomości – tłumaczył sędzia. Posiadacz wielohektarowej nieruchomości, który wybudował na niej niewielki obiekt, nie może na podstawie art. 207 ustawy otrzymać całej nieruchomości. Nie ma podstaw do przyjęcia, że zabudowy nową halą dokonał klub, skoro pozwolenie na budowę dostała gmina, prowadził ją inwestor zastępczy z jej ramienia i środki na budowę były jej własnością, choć pochodziły z państwowych dotacji celowej .
[ramka][b]Dla kogo uprawnienia[/b]
W art. 207 § 1 ustawy z 1997 r. o gospodarce nieruchomościami przyznano osobom, które:
- były posiadaczami nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa lub własność gminy 5 grudnia 1990 r. i
- pozostawały nimi nadal 1 stycznia 1998 r. – roszczenie o oddanie nieruchomości w drodze umowy w użytkowanie wieczyste wraz z przeniesieniem własności budynków, jeżeli
- zabudowały te nieruchomości na podstawie pozwolenia na budowę z lokalizacją stałą.
W przepisie znajduje się kategoryczne stwierdzenie, że nabycie własności budynków wybudowanych ze środków własnych posiadaczy następuje nieodpłatnie. [/ramka]
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki:
[mail=i.lewandowska@rp.pl]i.lewandowska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA