fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Czy w Stanach Zjednoczonych może się powtórzyć 11 września?

Antyamerykańska demonstracja w Pakistanie
ROL
Zdaniem wywiadu pierwsza od 2001 roku zmiana administracji prezydenckiej w USA wiąże się z większym ryzykiem zamachów - pisze Piotr Gillert z Waszyngtonu
O zagrożeniach związanych z okresem przejściowym od wielu miesięcy mówią amerykańskie media. Przypominają, że zarówno pierwszy atak terrorystyczny na World Trade Center w 1993, jak i drugi w 2001 roku miały miejsce w pierwszych miesiącach rządów nowej administracji (Billa Clintona w pierwszym i George’a W. Busha w drugim przypadku). Jak podał wczoraj londyński dziennik „Times”, sztab prezydenta elekta Baracka Obamy otrzymuje podobne ostrzeżenia od wywiadów po obu stronach Atlantyku – tak z USA, jak i z Wielkiej Brytanii.
„Times” powołuje się między innymi na doradcę brytyjskiego premiera ds. bezpieczeństwa Alana Westa, który ostrzega, że „zawiązuje się właśnie kolejny wielki spisek” islamskich terrorystów. Władze amerykańskie podkreślają jednak, że ich ostrzeżenia nie wiążą się z żadnym konkretnym, rozpoznanym zagrożeniem. Wynikają raczej z ogólnej natury okresu przejściowego (zmiany na wielu stanowiskach) oraz prawdopodobieństwa, że al Kaida będzie chciała zakłócić proces przekazania władzy lub przetestować nową administrację.
„Nie ma żadnych konkretnych, wiarygodnych informacji wywiadowczych wskazujących na bezpośrednie zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju. Mimo to bardzo uważnie analizujemy potencjalne groźby i planujemy reakcje na nie w okresie przed- i powyborczym w 2008 i 2009 roku” – czytamy na stronie internetowej Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Jak twierdzi szef CIA generał Michael Hayden, istotnym źródłem zagrożenia dla Ameryki są tak zwane Tereny Plemienne pod Zarządem Federalnym (FATA), czyli górski rejon Pakistanu przy afgańskiej granicy pozostający poza kontrolą pakistańskiego rządu. To tam znajduje się główna baza al Kaidy. – Dziś każde bardziej znaczące zagrożenie terrorystyczne, o jakim wie moja agencja, da się połączyć z rejonami plemiennymi. Czy to pod względem dowodzenia i kontroli, czy szkolenia, czy ogólnego kierunku, czy pieniędzy, czy środków, zawsze jest jakieś powiązanie z FATA – wyjaśnił w zeszłym tygodniu Hayden.
W podobnym tonie wypowiada się przewodniczący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów admirał Mike Mullen. – Ewentualny kolejny atak terrorystyczny na USA będzie najprawdopodobniej miał początek w FATA – oświadczył niedawno Mullen.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA