fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Firmom coraz trudniej o zyski

Fotorzepa, Darek Golik
Cezary Adamczyk
Zyski największych spółek były o 19,5 proc. mniejsze niż rok temu. W trzecim kwartale zarobiły one na czysto 4,3 mld zł, a kolejny może być jeszcze gorszy
Wyniki finansowe największych firm, których akcje są notowane na warszawskiej giełdzie, nie zachwyciły inwestorów. Łączny zysk netto giełdowych blue chips był zaledwie 2 proc. wyższy od rynkowych prognoz.
Mimo że w większości dane były zgodne z rynkowymi oczekiwaniami, to okazały się one niewystarczające do zmiany trendu spadkowego panującego ostatnio na giełdzie. Uwzględniając najświeższe dane, wskaźnik cena do zysku wzrósł z 7 do 9, co oznacza, że akcje na GPW znów są nieco droższe.
W trzecim kwartale 2008 r. firmy nie odczuwały jeszcze w pełni skutków kryzysu finansowego, który na dobre rozwinął się dopiero w połowie września wraz z upadkiem banku Lehman Brothers. Bez trudu udawało im się zwiększyć sprzedaż, choć widać, że odbyło się to między innymi kosztem osiąganych marż. Widać to chociażby po osiąganych zyskach.
Spółki zgrupowane w WIG20 sprzedały towary za przeszło 50 mld zł, co oznacza wzrost w stosunku do poprzedniego roku o 28 proc.
W tym czasie łączny zysk netto zmniejszył się jednak prawie o 1/5. Był to pierwszy kwartał w tym roku, kiedy spółki miały ujemną dynamikę zysku netto. Na poziomie operacyjnym łączny zysk wzrósł zaledwie o niespełna 5 proc.
Trochę lepiej wygląda to po trzech kwartałach 2008 r. Spółki zrealizowały prawie 85 proc. prognoz zysku netto. Zarobiły 18 mld zł wobec 15 mld zł rok wcześniej. Przychody ze sprzedaży zrealizowano natomiast w 76 proc. Sprzedaż po trzech kwartałach przekroczyła 142 mld zł, o prawie jedną trzecią więcej niż przed rokiem.
[wyimek]Zyski największych spółek spadły o blisko 20 proc. Banki i spółki związane z budownictwem rozwijały się w trzecim kwartale najszybciej.[/wyimek]
Jednak w trzecim kwartale obniżyły się wskaźniki rentowności. Średnia stopa zwrotu z kapitałów własnych wynosi obecnie około 15 proc., a rentowność operacyjna – 11 proc. W obu przypadkach to 2,5 punktu procentowego mniej niż przed rokiem. Przy inflacji przekraczającej 4 proc. mamy zatem rentowność na poziomie dobrej lokaty bankowej.
Ale w kolejnych kwartałach może być jeszcze gorzej, zważywszy na już oficjalną recesję w strefie euro. Choć prognozy dla Polski wciąż są niezłe, to trudno oczekiwać, by na bazie popytu wewnętrznego spółki mogły wypracowywać coraz wyższe zyski. – Cały przyszły rok przyniesie zmniejszanie się wyniku netto ogółu największych firm w ujęciu rok do roku. Pytanie na dziś brzmi, czy kryzys przeniesie się na 2010 r. i czy wyniki spółek zaczną się wtedy poprawiać – mówi Błażej Bogdziewicz, zarządzający BZ WBK AIB TFI.
Optymistą jest natomiast Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI. W jego opinii wyniki banków nie muszą się w przyszłym roku pogarszać, spółki surowcowe poza KGHM zyskają na spadku cen surowców, a eksporterzy na osłabieniu złotego, które pozwoli im być bardziej konkurencyjnym na zagranicznych rynkach.
Najgorzej w trzecim kwartale wypadły koncerny paliwowe, co wynikało między innymi z przeszacowania zapasów. Lotos jako jedyna obok Biotonu spółka z WIG20 zanotował stratę w wysokości prawie 224 mln zł. To pierwsza kwartalna strata od 2004 r. Słabo radzili sobie też rywale w branży: PKN Orlen, którego zysk spadł aż o 87 proc., i PGNiG z zyskiem niższym o 40 proc.
Po przeciwnej stronie znaleźli się banki i deweloperzy, a więc branże szczególnie podatne na to, co dzieje się w światowych finansach. W trzecim kwartale spółki z tych sektorów najszybciej powiększały przychody i zyski. Ale skutki kryzysu mogą być widoczne w ich rezultatach dopiero w kolejnych kwartałach. – Obecna sytuacja sektora bankowego jest dobra i czwarty kwartał również będzie pozytywny. Jednak przyszłoroczne spowolnienie gospodarki przełoży się także na wyniki instytucji finansowych, które już teraz spodziewają się tego i zaostrzają kryteria polityki kredytowej – mówi Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Banku PBC.
[ramka][b]Konrad Łapiński, doradca inwestycyjny Ipopema TFI[/b]
Prawdopodobieństwo dalszego pogarszania się wyników firm z indeksu największych spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych jest bardzo duże. Przy prognozowanym spowolnieniu polskiej gospodarki w przyszłym roku ciężko spodziewać się innego scenariusza. Patrząc na wyniki przedsiębiorstw z WIG20 za trzeci kwartał i mimo gorszych perspektyw w najbliższym czasie, uważam, że nie należy teraz sprzedawać akcji, które są obecnie bardzo tanie.
To właściwszy moment na zastanowienie się, czy nie warto może rozpocząć kupowania walorów wybranych spółek. Jednak ci, którzy się na to zdecydują, muszą się liczyć z dużymi wahaniami kursów w najbliższych miesiącach. To na pewno nie będzie okres spokoju dla giełdowych graczy.
[i]w.i.[/i][/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[link=mailto://c.adamczyk@rp.pl]c.adamczyk@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA