fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Iwabradyna z uchybieniami

Bolesław Piecha
Fotorzepa
Kontrola z CBA wykazała nieprawidłowości i uchybienia w działaniu Ministerstwa Zdrowia w latach 2006-2007. Centralne Biuro Antykorupcyjne skontrolowało procedurę związaną z umieszczeniem iwabradyny na liście leków refundowanych. B. wiceminister zdrowia Piecha: nie było "mieszkania za lek".
CBA ustaliło, że mimo iż zespół do spraw gospodarki lekami nie rekomendował Ministrowi Zdrowia wprowadzenia iwabradyny na listę leków refundowanych, ocenę tę przywoływano jako pozytywną. Na jej podstawie lek znalazł się na liście.
Minister nie został poinformowany o finansowych skutkach refundacji tego leku. Według departamentu polityki lekowej i farmacji miałyby wynieść 240 mln zł wobec 7,8 mln zł o których mowa w rozporządzeniu.
Oceniając lek pominięto m.in. poważne działania niepożądane preparatu.
B.wiceminister zdrowia Bolesław Piecha poinformował, że jego syn wynajmuje mieszkanie, na zasadach rynkowych, od października 2006 r. Opłata za wynajem, według Piechy, wynosi ok. 1200-1300 zł miesięcznie.
Media podały, że biznesmeni, którzy lobbowali u Piechy za wpisaniem iwabradyny na listę leków refundowanych przez NFZ, załatwili mieszkanie synowi byłego wiceministra zdrowia.
- Muszę podkreślić, że nie otrzymałem żadnych korzyści majątkowych, a już na pewno nie otrzymałem żadnego mieszkania - oświadczył Piecha. Poinformował, że dwupokojowe mieszkanie wynajmowane przez jego syna znajduje się na dziesiątym piętrze w bloku na obrzeżach Krakowa, a opłaty za mieszkanie dokonywane są przelewami na konto.
Producent iwabradyny oświadczył, że refundacja tego preparatu nie miała żadnego związku z sytuacją mieszkaniową syna b. wiceministra zdrowia, Bolesława Piechy.
"Iwabradyna została uwzględniona w projekcie listy, opublikowanym przez Ministerstwo Zdrowia 17 października 2007 roku. Iwabradyna nie została zatem dopisana na listę leków refundowanych po spotkaniu ministra Piechy z przedstawicielami firmy Servier Polska w dniu 7 listopada 2007 roku" - napisał w oświadczeniu dyrektor generalny Servier Polska Matthieu Accolas.
"O sytuacji mieszkaniowej syna ministra Bolesława Piechy firma Servier Polska dowiedziała się w dniu dzisiejszym z powyższych publikacji i zdecydowanie zaprzecza, że ma jakikolwiek związek z tą kwestią" - dodał Accolas.
- Według wiedzy, którą posiadam w sprawie iwabradyny, nie można powiedzieć, że na pewno doszło do naruszenia prawa - powiedział z kolei wiceminister zdrowia Marek Twardowski - Ale z pewnością były pewne nieścisłości i niejasności, które nie powinny występować w działalności rzetelnego urzędnika - dodał. Twardowski zaznaczył, że nie do niego należy wydawanie osądu.
Jak wynika z dokumentów, do których dotarła „Rz”, iwabradyna nie została dopisana do listy, ale właśnie została z niej usunięta po intensywnym lobbingu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego oraz Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego. Jej powrót na listę był zgodny z procedurami.
W obu lobbujących przeciw specyfikowi Serviera organizacjach są osoby związane z Polpharmą. Firma ta produkuje konkurencyjne leki kardiologiczne, z których część jest refundowana przez NFZ. Dopisanie iwabradyny oznaczać mogłoby dla Polpharmy olbrzymie straty.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA