fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Wieprzowina napędzi podwyżki

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Żywność zdrożeje w tym roku od 5 do 6 proc. Rekordowe podwyżki mamy już za sobą. W najbliższych miesiącach trzeba będzie zapłacić więcej za mięso. Stanieją owoce i zboża
Wzrost cen żywności utrzyma się co najmniej do końca 2008 r. Nie będzie jednak tak duży, jak przed rokiem, kiedy produkty spożywcze – rok do roku – zdrożały o około 8 proc.
Zdaniem Krystyny Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) nie jest wykluczone, że żywność przestanie być w najbliższych miesiącach głównym czynnikiem napędzającym, wzrost inflacji: – W coraz większym stopniu na inflację mają wpływ m.in. koszty energii i transportu.
Prawdopodobne jest również, że w tym roku znów zmniejszy się udział żywności w koszyku inflacyjnym. Na koniec 2007 r. wyniósł on 26,2 proc. Był o 1 pkt proc. niższy niż przed rokiem. W rym roku powinien spaść nieco poniżej 26 proc.
Spowolnienie wzrostu cen żywności widoczne było na początku tego roku. GUS podał, że od stycznia do kwietnia zwiększyły się one o 2,4 proc. W podobnym okresie przed rokiem wzrosły o 3,6 proc. Z szacunków IERiGŻ wynika, że w czerwcu w porównaniu z grudniem 2007 r. będą one o 3 – 4 proc. wyższe.
Z miesiąca na miesiąc będą zwyżkować ceny wieprzowiny, ponieważ europejscy rolnicy ograniczyli hodowlę trzody. W grudniu może być ona o 8 – 10 proc. droższa niż przed rokiem. – Ze względu na niską cenę wieprzowina była w ubiegłym roku atrakcyjna dla Polaków. Teraz po wzroście cen, popyt na nią może się nieco zmniejszyć. Wiele będzie jednak zależało od tego, jak będą kształtować się ceny drobiu – uważa Bogusław Miszczuk, prezes Grupy Sokołów, wicelidera polskiej branży mięsnej. Na razie ceny drobiu spadają, co jednak może oznaczać, że jego produkcja będzie ograniczana.
To właśnie drożejąca wieprzowina będzie głównym czynnikiem napędzającym wzrost cen produktów spożywczych w drugim półroczu. – W grudniu będą one od 5 do 6 proc. wyższe niż przed rokiem – uważa Krystyna Świetlik.
Podrożeją oleje i tłuszcze roślinne. Na koniec roku ceny mogą być o 6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Z powodu rosnącego popytu na biopaliwa, drożeją nasiona roślin oleistych.
W drugim półroczu o kilka procent mogą zdrożeć także warzywa. Z szacunków wynika, że w grudniu – rok do roku – ich cena będzie nawet o 10 proc. wyższa. Zdaniem Radosława Drzewieckiego, dyrektora ds. handlu i marketingu w firmie Globus, która specjalizuje się w produkcji mrożonek, nie musi to przełożyć się na wzrost cen gotowych produktów. – Nie zdrożeją raczej proste w produkcji mrożonki wytworzone z jednego rodzaju warzyw. Na rynku tym panuje duża konkurencja – mówi Drzewiecki. Zdrożeć mogą natomiast mrożone dania gotowe z dodatkiem warzyw. Na to, ile będą kosztować, wpłyną także ceny m.in. mięsa i ryżu.
Korzystna dla przetwórców i konsumentów tendencja utrzymuje się na rynku zbóż – na światowych giełdach od kilku tygodni ceny spadają. W Unii Europejskiej produkcja zbóż ma być w tym roku o 13 proc. większa niż przed rokiem, a zbiory najbardziej na rynku poszukiwanej pszenicy durum zwiększą się nawet o 21 proc. Amerykański Departament Rolny w swojej prognozie szacuje tegoroczną produkcję zbóż na świecie na 2,16 mld t wobec 2,1 mld t w poprzednim sezonie.
Także w Polsce żniwa mają być lepsze niż przed rokiem, choć na pewno nie można spodziewać się rekordowych zbiorów. Agencja Rynku Rolnego przewidywała, że wyniosą 28 – 28,5 mln t, czyli będą o 10 proc. wyższe niż średnia z ostatnich pięciu lat. – My spodziewamy się zbiorów o milion ton mniejszych niż prognozowane przez ARR. Pogoda jest zmienna. Na północy jest bardzo sucho, a południe kraju tonie w ulewach – mówi Zbigniewa Kaszuba, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż i Rzepaku. Według jego ostrożnych szacunków zbóż podstawowych zbierzemy w tym roku 25 mln ton, czyli nieznacznie więcej niż przed rokiem. – Na ceny zbóż wpływać też będą zapasy, a te na świecie spadły do poziomu najniższego od 1982 roku – dodaje Kaszuba.
W drugim półroczu tańsze powinny być owoce. W grudniu ich ceny mogą być o 8 proc. niższe niż rok wcześniej. Na koniec roku mniej niż w grudniu 2007 r. mogą kosztować także masło i sery. W ubiegłym roku ich ceny były rekordowo wysokie. Zdrożeć mogą np. jogurty i desery mleczne, na które popyt jest coraz większy.
współpraca Magdalena Kozmana
wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych w ciągu czterech miesięcy tego roku
W tym roku tempo wzrostu cen powinno być wolniejsze. Na koniec 2008 r. w porównaniu z grudniem 2007 r. nie powinno być wyższe niż 6 proc. Najbardziej w górę mogą pójść ceny mięsa wieprzowego. Mimo to prawdopodobnie udział żywności i napoi bezalkoholowych w koszyku inflacyjnym zmniejszy się – podobnie zresztą jak w ubiegłym roku. Komisja Europejska szacuje, że w 2008 r. inflacja może wynieść w Polsce 4,3 proc.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA