fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia śledczy ma ograniczyć władzę prokuratury i ją odpolitycznić

Platforma Obywatelska zamierza powierzyć takim sędziom najważniejsze czynności w śledztwie
Zmniejszyłoby to znacznie uprawnienia prokuratorów, a co za tym idzie – ich władzę.
Przede wszystkim nowe rozwiązania mają uchronić prokuraturę od nacisków politycznych. Jest ona, jak wiadomo, instytucją zhierachizowaną, na dodatek wciąż podporządkowaną ministrowi sprawiedliwości (choć jest plan rozdzielenia tych funkcji).
Sędzia śledczy, jak wszyscy sędziowie, byłby natomiast niezawisły. To on nadzorowałby pracę policji i prokuratur (podział na dochodzenie i śledztwo ma zginąć – ma to być jedno postępowanie przygotowawcze). Sam podejmowałby najważniejsze czynności, rozpatrywałby też większość zażaleń na działania wspomnianych organów ścigania (a nie wyższa instancja prokuratury).
Miałby też prowadzić sprawy o największym ciężarze gatunkowym, np. dotyczące osób pełniących najważniejsze funkcje, a nieoficjalnie mówi się, że również sprawy dziennikarzy.
Zmieniać się też ma samo śledztwo, będą to czynności prowadzone na potrzeby prokuratury, aby mogła podjąć decyzję, czy wnieść akt oskarżenia do sądu, czy umorzyć sprawę. Ten etap ma być nieco odformalizowany (mniej protokołowania), gdyż i tak np. zeznania będą musiały być złożone przed sądem. Tylko w razie np. konicznego wyjazdu świadka za granicę czy groźby jego śmierci zeznania odbierze sędzia śledczy. Krótko mówiąc, będzie on stale przy śledztwie.
Różne są przypuszczenia, ilu będzie sędziów śledczych. Zapewne po kilku na sąd (prokuraturę rejonową), czyli około 1000. Nie będzie to jednak proste przejście z prokuratury do sądownictwa, ale nabór różnymi drogami.
Dzisiaj PO ma oficjalnie ogłosić rozpoczęcie prac specjalnego zespołu ekspertów pod przewodnictwem prof. Piotra Kruszyńskiego, który niezbędne zmiany prawne ma przygotować do lipca. Sędziowie śledczy mieliby rozpocząć pracę od początku przyszłego roku. Sami pomysłodawcy spodziewają się jednak oporu w prokuratorów, gdyż pomysł – jak wspomnieliśmy – znacznie ogranicza ich władzę.
Specjaliści, których pytaliśmy o zdanie, zgodnie uważają, że przywrócenie instytucji sędziego śledczego jest konieczne. Tak uważa dr Józef Musioł, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku. Uważa, że nawet wyodrębnienie urzędu prokuratora generalnego nie wystarczy, gdyż zawsze będzie on podlegał jakiejś politycznej większości. Niezależność śledztw od nacisków politycznych może zagwarantować tylko sędzia śledczy (pisaliśmy o tym w artykule „Sędziego śledczego chroni, inaczej niż prokuratora, zasada niezawisłości”). Podobnie uważa prof. Piotr Winczorek, znany konstytucjonalista.
Wszyscy są zgodni, że prokuratura ma ogromną władzę, że decyduje o bardzo istotnych sprawach ludzi. Dlatego tak ważne są gwarancje, aby śledztwo nie było wykorzystywane w innym celu niż tylko wykrycie i ukaranie przestępcy.
– Sędzia śledczy to w Polsce nie nowość (sam pomysł sięga czasów napoleońskich) i funkcjonował w Drugiej Rzeczpospolitej. Proponowane rozwiązanie (formalnie nowy urząd ma się nazywać sędzią ds. postępowania przygotowawczego) wzorowane jest na modelu niemieckim – powiedział „Rz” prof. Kruszyński.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA