fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Zbyt krótki kurs liczenia

Materiały Promocyjne
Program nauczania matematyki w polskich szkołach jest najkrótszy w Europie.

Takie wnioski przynosi najnowsze zestawienie Eurydice (europejskiej sieci informacji o edukacji), która przyjrzała się rozkładowi zajęć w ramach obowiązkowej edukacji szkolnej. W przypadku Polski dotyczy to szkoły podstawowej oraz gimnazjum.

Z analizy Eurydice wynika, że w tym czasie polski system edukacji gwarantuje uczniom jedynie 578 godzin zegarowych nauki matematyki. 289 godzin w ramach nauki w klasach 4–6 szkoły podstawowej i tyle samo gimnazjum. W klasach 1–3 szkół podstawowych, gdzie realizowane jest tzw. kształcenie zintegrowane, choć podstawa programowa wyróżnia nauczanie matematyki, to nie określa liczby godzin, jaką powinien przeznaczyć na to nauczyciel.

Jak jest w innych krajach? W Finlandii, której system edukacyjny uznawany jest za najlepszy w Europie, w ramach dziewięciu lat obowiązkowej edukacji kurs matematyczny obejmuje 912 godzin. W Niemczech (Eurydice przyjrzało się tym landom, w których obowiązkowa edukacja trwa dziesięć lat) aż 1243 godziny, z czego tylko na pierwszym etapie edukacji w klasach 1–3 szkół podstawowych jest to aż 428 godzin. Czesi w ciągu dziewięciu lat edukacji fundują swoim uczniom 1018 godzin matematyki, Słowacy – 926.

We francuskiej szkole podstawowej, gdzie edukacja trwa pięć lat, każdy rok nauki to 180 godzin matematyki. Analitycy Eurydice wyliczyli, że w polskiej podstawówce na nauczanie matematyki poświęca się ok. 13,5 proc. całego czasu nauczania, to najniższy wskaźnik w Europie. W gimnazjum to 10,4 proc. całego czasu.

Polski uczeń ma zagwarantowanych 578 godzin nauki liczenia, niemiecki ponad 1200

Prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska, współautorka obowiązującej podstawy programowej i specjalistka w dziedzinie nauczania matematyki, przy okazji krytyki rządowego elementarza (pisaliśmy o tym kwietniu) apelowała do resortu edukacji, by niezwłocznie wydzielił edukację matematyczną z kształcenia zintegrowanego. Z prowadzonych przez nią badań wynika bowiem, że w tej formule kształcenia nauczyciele mają tendencję do skracania edukacji matematycznej, co w konsekwencji prowadzi do obniżenia poziomu nauczania. Zapytaliśmy wtedy MEN, czy rozważa scenariusz, o który apeluje profesor, nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na to pytanie.

Inne badania przeprowadzone przez nią wskazują, że co czwarty sześciolatek wykazuje wysokie uzdolnienia matematyczne. Wśród siedmiolatków, po ośmiu miesiącach nauki w szkole już tylko co ósmy. Obecny system nauczania matematyki zabija w najmłodszych uczniach twórczość, odwagę w rozwiązywaniu zadań i poczucie sensu nauki tego przedmiotu.

Potem jest tylko gorzej. Na sprawdzianie szóstoklasisty wyniki uczniów z części egzaminu opartego na zadaniach matematycznych są zdecydowanie niższe od tych wyników, jakie uczniowie otrzymują z tych sprawdzających umiejętności humanistyczne.

W latach 2012–2014 średni wynik egzaminu gimnazjalnego w obszarze matematyki nie przekroczył pułapu połowy możliwych do zdobycia punktów. Podobnie na maturze, gdzie matematyka jest tym przedmiotem, który oblewa największy odsetek maturzystów. W ubiegłym roku nie poradził sobie z nią co czwarty.

Blisko rok temu minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała stworzenie programu wspierającego nauczanie matematyki. Do tej pory nie poznaliśmy jego szczegółów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA