fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Taśmy. Nowy przeciek

Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz
Fotorzepa/Piotr Nowak
Szef CBA zaprzecza, że twierdził, iż Bartłomiej Sienkiewicz stał za podpaleniem budki pod rosyjską ambasadą.

Niemal rok po wybuchu afery taśmowej na jaw wyszły kolejne nagrania. Chodzi o spotkanie szefa CBA Pawła Wojtunika z ówczesną wicepremier Elżbietą Bieńkowską z początku czerwca 2014 r. Ich rozmowę w restauracji Sowa & Przyjaciele nagrali kelnerzy. Fragmenty ujawnił w poniedziałek tygodnik „Do Rzeczy".

Zdaniem pisma kluczowy jest fragment, w którym Wojtunik ma sugerować, że za zadymą pod rosyjską ambasadą podczas Marszu Niepodległości w 2013 r. stoi szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. Spalono wówczas budkę strażniczą.

Na nagraniu Wojtunik prowadzi długi wywód o ręcznym sterowaniu przez Sienkiewicza policją i specsłużbami. „Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje" – mówi. „I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką... wiesz z takiego...".

Bieńkowska: „Taką koncepcję, tak, tak".

W rozmowie z „Rzeczpospolitą" Wojtunik uznał sugestie tygodnika za absurdalne. – Nigdy nie twierdziłem, że minister Sienkiewicz kazał podpalić budkę pod ambasadą. To zdanie wyjęte z kontekstu i opacznie zinterpretowane – zapewnia. Z kolei Sienkiewicz drwi: – Aż jestem zdziwiony, że nie zrobiono grafiki, gdzie z hubką i krzesiwem osobiście próbuję podpalić ambasadę rosyjską.

Jednoznaczne są za to inne fragmenty rozmowy. Bieńkowska, z urodzenia Ślązaczka, ujawnia wieloletnie zaniedbania w górnictwie, które pół roku po tej rozmowie doprowadziły do kryzysu w branży.

„Mówię ci, żenada z tym całym górnictwem (...). Prawda jest taka, że właściciel, czyli Ministerstwo Gospodarki, generalnie w dupie miało całe górnictwo przez całe siedem lat. Były pieniądze, a oni, wiesz, pili, lulki palili, swoich ludzi poobstawiali, sam wiesz, ile zarabiali, i nagle pierdyknęło. A ja to słyszałam naprawdę od roku, to na pewno. Tylko to nie jest moja kompetencja... Jest Tomek, który ma się tym zajmować, Tomczykiewicz [wiceminister, szef śląskiej PO – red.]. No to jest kwestia wszystkich spółek, nie tylko Kompanii [Węglowej], która jest w sytuacji tak tragicznej...".

W rozmowie nie brak epitetów dotyczących czołowych polityków koalicji. Inwigilowanego przez CBA Jana Burego, szefa sejmowego Klubu PSL, Wojtunik nazywa „sk...". Z kolei Bieńkowska uznaje lidera ludowców Janusza Piechocińskiego za „głupiego" i „debila" – bo oświadczył, że kontrakt na pendolino może zostać zerwany. Odkąd Bieńkowska od jesieni 2013 r. została szefową połączonego resortu infrastruktury i rozwoju, to ona odpowiadała za uruchomienie szybkich kolei. Pendolino ostatecznie wyjechało na tory w grudniu 2014 r., zgodnie z jej zapowiedziami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA