fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Dyscyplinarka radcy prawnego za wątpliwe obowiązki - Andrzej Nogal

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Czy samorząd zawodowy może wydawać akty prawne powszechnie obowiązujące – zastanawia się Andrzej Nogal.
W wyroku z 6 października 2014 r. (SDI 32/14) Sąd Najwyższy orzekł, że nie jest dopuszczalne nakładanie na radców prawnych obowiązku szkoleniowego poprzez uchwałę wewnątrzsamorządową, i to pod groźbą odpowiedzialności dyscyplinarnej. Orzeczenie to ma doniosłe znaczenie także dla innych samorządów zawodowych.
Wyrok wzbudził niezadowolenie wielu prominentnych działaczy. Niektórzy poczytali go wręcz za zamach na samorządność zawodową. Inni podkreślali, że wszelkie uchwały samorządów prawniczych podlegają kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości. To uchwał nakładających nowe obowiązki nie kwestionowało, ergo są one zgodne z prawem i nie powinny być podważane przez Sąd Najwyższy. Podkreślali też, że to samorządy zawodowe mają prawo do określania swoich zasad etycznych, a więc jeżeli jest w kodeksie etyki zapis, że trzeba karać niewywiązywanie się z danego obowiązku, to takie zaniechanie podlega sankcji.
W mojej ocenie fundamentalnym problemem, który jedynie marginalnie rozważał Sąd Najwyższy, jest kwestia, czy samorządy zawodów zaufania publicznego są w ogóle uprawnione do nakładania na swoich członków nowych obowiązków, które nie są przewidziane w ustawie powołującej do życia dany samorząd. Rozważmy najpierw, jakie miejsce w strukturach organów ochrony prawnej zajmuje samorząd np. adwokacki i jaki charakter prawny mają jego uchwały, kierowane do członków.
Konstytucja RP w art. 17 ust. 1 stanowi, że w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe reprezentujące osoby zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Nie ma tu mowy o uprawnieniach władczych samorządu wobec jego członków. W każdym razie z ustaw szczególnych wynika, że samorządy te grupują przymusowo osoby pragnące wykonywać dany zawód i wyposażone są w określone uprawnienia władcze wobec członków. Moim zdaniem te akty, o ile są adresowane do ogółu członków samorządu, nie mogą mieć charakteru powszechnie obowiązującego. Wynika to z art. 87 Konstytucji RP, który stanowi, że źródłami prawa są: konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia, a także akty prawa miejscowego na obszarze organów, które je wydały. Nie ma tu mowy o tym, że źródłem prawa są uchwały samorządów zawodowych. Wynika z tego, że samorządy mogą kierować do poszczególnych członków jedynie akty indywidualne o charakterze decyzji administracyjnych.
Moim zdaniem nie ma także podstaw teza, że uchwały samorządów należy traktować tak samo jak uchwały Rady Ministrów (art. 93 konstytucji). Pomijając niedopuszczalność takiego porównania, i tak art. 93 konstytucji stanowi, że uchwały mają być wydawane na podstawie ustawy i nie mogą być podstawą wydawania decyzji wobec obywateli.
Zauważyć także należy, że w obecnym kształcie samorządy zawodowe mają cechy organów władzy publicznej. Zrzeszają przecież przymusowo osoby wykonujące dany zawód i mają wobec nich uprawnienia władcze. Jest to konstrukcja podobna do jednostek samorządu terytorialnego zrzeszającego przymusowo mieszkańców danego terytorium. W odróżnieniu jednak od samorządu terytorialnego zawodowy nie uzyskał na gruncie konstytucji prawa do stanowienia aktów prawnych obowiązujących członków. W tej sytuacji zastosowanie do nich musi znaleźć art. 7 Konstytucji RP, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Czyli co nie jest dozwolone, to jest dla nich zakazane.
Negatywnie również należy oceniać próby definiowania nowych obowiązków przez władze samorządowe w kategoriach etycznych. Ze swej istoty pojęcia etyczne są niezmienne i stanowią wyraz powszechnie obowiązujących norm moralnych, przeniesionych na grunt praktyki adwokackiej. Właściwe organy samorządu we właściwym trybie mogą je uszczegółowiać bądź konkretyzować, ale nie mogą kreować nowych norm.
Sąd Najwyższy słusznie więc zauważył, że sądy rozpoznające daną sprawę nie są związane aktami wewnątrzsamorządowymi, ponieważ nie są one źródłem prawa w art. 87 konstytucji. Sądy zaś orzekają na podstawie prawa, a nie poglądów władz samorządów zawodowych.
Autor jest warszawskim adwokatem
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA