fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Barwy walki Wojciecha Jaruzelskiego

Wojciech Jaruzelski i Mieczysław Moczar w ławach sejmowych w roku 1965: entuzjaści parlamentaryzmu
CAF/PAP
Sieć politycznych kontaktów Jaruzelski stworzył sobie podczas spotkań u Moczara. Tam, przy dobrej kawie i winie, powstawały plany intryg w PZPR. Fragment biografii „Jaruzelski. Życie paradoksalne", która ukazuje się nakładem wydawnictwa Znak.

Na początku lat sześćdziesiątych, żeby myśleć o dalszej karierze, Jaruzelski potrzebował lepszych kontaktów. Adaptacja w stolicy to była dla niego prawdziwa lekcja polityki, choć w warunkach komunistycznej dyktatury. Działały tu jednak takie mechanizmy jak zawsze na szczytach władzy. Ktoś kogoś lubił, z kimś trzymał, bywał zapraszany do domu i na kogoś stawiał, tyle że tutaj układy nie były poddawane weryfikacji wyborczej.

W koterii Moczara

Z jednej strony Jaruzelski miał dobre kontakty ze Spychalskim, ale tylko do czasu, gdy pozycja ministra obrony osłabła. Z drugiej zbliżył się do środowiska „partyzantów", czyli generałów Moczara i Korczyńskiego, których grupę nazwano tak, ponieważ w czasie wojny dowodzili oddziałami komunistycznej Armii Ludowej.

Ich program nazwano po latach potrójnym „anty", bo był antyliberalny, antysemicki i antysowiecki. Pomimo że biografia Jaruzelskiego nie była „partyzancka" – przyszedł przecież z wojskiem z ZSRR – t...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA