fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Cmentarz katolicki może odmówić zgody na postawienie erotyzującego nagrobka

Fotorzepa, Magda Starowieyska
Nagrobki na wyznaniowym cmentarzu, nawet osób niewierzących, muszą respektować wymagania władzy kościelnej. To ona określa, co jest dozwolone.

Cmentarz katolicki czy inny wyznaniowy może odmówić zgody na postawienie erotyzującego nagrobka. To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego (sygn. akt II CSK 317/14), który utrzymał werdykt sądów niższych instancji, tj. sądów Okręgowego i Apelacyjnego w Łodzi.

Orzeczenie jest tym bardziej istotne, że ani w ustawach o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w RP, ani w konkordacie nie ma żadnych regulacji dotyczących formy nagrobka.

Oryginalna forma

Spór powstał między Jackiem J. a jednym z cmentarzy katolickich w Łodzi, dlatego pozwaną była archidiecezja łódzka. Mężczyzna wystąpił do zarządcy cmentarza o zgodę na wystawienie dość oryginalnego nagrobka na grobowcu, w którym pochowana jest jego żona (on sam ma być też tam pochowany). Zaproponował położenie płyty nagrobnej z białego marmuru z płaskorzeźbą przedstawiającą kobietę i mężczyznę w pozycji leżącej, splecionych w uścisku i częściowo przykrytych całunem.

Po zapoznaniu się z wizualizacją planowanego nagrobka zarząd cmentarza zawiadomił archidiecezję, a ta odmówiła zgody na jego postawienie. Wskazała, że rzeźba może godzić w dobre obyczaje i naruszać uczucia innych osób, których bliscy są pochowani na tym cmentarzu, a jest to cmentarz katolicki. Katolicki był też pogrzeb żony Jacka J., choć on sam jest niewierzący.

W regulaminie napisano, że prace kamieniarskie przy grobach mogą być wykonywane po uprzednim uzyskaniu zgody administratora, a kształt nagrobków, pomników i umieszczone na nich napisy oraz symbolika nie mogą naruszać wyznaniowego charakteru cmentarza.

Prawo do grobu

Sądy niższych instancji oddaliły pozew Jacka J. o naruszenie dóbr osobistych i tak sprawa trafiła do SN. Stwierdził on, że niewątpliwie powód dysponuje „wysublimowanym" prawem wyrażającym się m.in. uprawnieniem do postawienia nagrobka o określonej formie, jednak archidiecezja jest właścicielem i zarządcą cmentarza, dysponuje najsilniejszym prawem – własnością – wskazał w uzasadnieniu Jacek Grela, sędzia sprawozdawca. – Nie jest tak, jak twierdzi powód, że nie ma żadnych ograniczeń w kulcie osoby zmarłej – dodał.

Przy braku ograniczeń (poza planowaniem przestrzennym) zarządca cmentarza (archidiecezja) ma prawo decydować, w jakiej formie i z jaką symboliką powinny być stawiane nagrobki.

SN dodał, że te same zasady dotyczą zarówno osób, które zostały pochowane na takim cmentarzu, jak i ich bliskich, choćby byli innego wyznania lub niewierzący. Sąd nie zajmował się zaś sytuacją, w której w danej miejscowości nie ma cmentarza komunalnego, a wyznaniowy ma obowiązek umożliwić pochówek innych osób.

– To bardzo trafne rozstrzygnięcie – komentuje adwokat Rafał Dębowski. – Interes wszystkich korzystających z cmentarza powinien mieć pierwszeństwo przed indywidualnymi, wyszukanymi formami ekspresji. Chodzi przecież o publicznie miejsce, a nie o prywatną posesję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA