fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Osiem asów i zwycięstwo Agnieszki Radwańskiej

AFP
Bilans dnia polskiego w turnieju Katowice Open 2015: dwa zwycięstwa i dwie porażki w singlu, sukces w deblu. Najważniejsze, że Agnieszka Radwańska gładko pokonała Yaninę Wickmayer

Pierwsza polska rakieta wygrała z drugą rakietę Belgii 6:1, 6:3. Mecz może nie rozwiał wszystkich obaw co do formy Agnieszki, ale wynik na pewno się spodobał, tak samo jak wiele firmowych akcji Radwańskiej.

Yanina Wickmayer nie jest banalną postacią światowego tenisa, zdobyła rozgłos wcześnie, już w 2009 roku została debiutantką roku w WTA Tour, głównie z powodu dotarcia do półfinału US Open. Już, już witała się pierwszą dziesiątką rankingu WTA. Wygrywała kiedyś z naprawdę mocnymi: od Kim Clijsters po Li Na, Anę Ivanović, Petrę Kvitovą i Dinarę Safinę w dobrych latach.

Jej karierę nieco zahamowała sprawa unikania kontroli antydopingowych pod koniec 2009 roku, która skończyła się roczną dyskwalifikacją, ale szybko darowaną. Dalsza kariera Belgijki nie toczyła się już tak błyskotliwie, kontuzje też miały znaczenie, ale Yanina w pełni sił wydawała się tenisistką niebezpieczną.

We wtorkowy wieczór niebezpieczna była tylko krótkimi chwilami, gdy przypominała sobie jak mocno serwuje lub bije piłki forhendem. Reszta to sporo chaosu i niepewności w grze Belgijki. Rzadko jej akcje miały udany początek i koniec.

Co mogło się podobać u Polki to podziwiane od lat skuteczne skróty, parę równie ładnych asów serwisowych (w sumie aż 8) i znacznie większy spokój na korcie. Agnieszka umiała także zaskakiwać rywalkę wyborami taktycznymi, wiedziała również, że lepiej biega po niebieskim korcie Spodka, więc dłuższe wymiany też były dla niej.

Zdarzały się ostre kontry Wickmayer, zdarzała konieczność bronienia przez Radwańską piłek dających gema rywalce przy własnym serwisie (całe 11), pod koniec Belgijka po prostu ryzykowała strzały i czasem trafiała, ale zmienić wyniku nie mogła.

Przed tym spotkaniem plan drugiego dnia turnieju wypełniły mecze trójki pozostałych Polek i jeszcze sześć innych spotkań pierwszej rundy.

W polskich meczach można było się cieszyć z kolejnego zwycięstwa Magdy Linette, która po sukcesach w kwalifikacjach w dwóch setach pokonała Niemkę Annę-Lenę Friedsam. Mecz Urszuli Radwańskiej z Rosjanką Jelizawietą Kuliczkową chciałoby się zapomnieć jak najszybciej, Polka zdobyła jedynego gema przy stanie 0:6, 0:4.

Mistrzyni Polski, jeszcze 17-letnia Magdalena Fręch przegrała 2:6, 1:6 z Belgijką An-Sophie Mestach, ale w tym przypadku wstydu nie było, po prostu młoda tenisistka walczyła jak umiała i odebrała niezłą naukę – zobaczyła, że w tenisie na poziomie turniejów WTA jest trudniej, ale przecież nie tak, by się zniechęcać. Mestach trafi w czwartek pod rakietę Agnieszki Radwańskiej, widzowie w Spodku liczą zapewne na powtórkę z wtorku.

W środę na katowickich kortach zaplanowano pięć meczów singlowych – jeden kończący pierwszą rundę: Monica Niculescu – Kristina Mladenovic oraz cztery, czyli połowę spotkań drugiej rundy, wśród nich mecz Magda Linette – Camila Giorgi (Włoszka to 34. tenisistka rankingu WTA, w Spodku rozstawiona z nr 3) – zacznie się nie przed 16.00. Wieczorem Linette zagra jeszcze w deblu obok Alize Cornet, jak głosi znana tenisowa formuła: obie „po stosownym odpoczynku", bo Francuzka też walczyć będzie wcześniej w singlu.

> Katowice. Turniej WTA (250 tys. dol.). I runda: A. Radwańska (Polska, 1) – Y. Wickmayer (Belgia) 6:1, 6:3; M. Linette (Polska) – A. L. Friedsam (Niemcy) 7:6 (7-5), 6:4; A. S. Mestach (Belgia) – M. Fręch (Polska) 6:2, 6:1; J. Kuliczkowa (Rosja) – U. Radwańska (Polska) 6:0, 6:1; K. Koukalova (Czechy) – P. Martić (Chorwacja) 6:2, 6:4; C. Witthoeft (Niemcy) – T. Smitkova (Czechy) 6:2, 6:2; K. Siniakova (Czechy) – M. T. Torro-Flor (Hiszpania) 4:6, 7:5, 6:2; K. Kanepi (Estonia, 5) – S. Peer (Izrael) 6:1, 6:2; K. Flipkens (Belgia, 7) – A. Beck (Niemcy) 6:4, 6:1; A. K. Schmiedlova (Słowacja, 8) – N. Abduraimowa (Uzbekistan) 6:1, 4:6, 6:1.
Debel – I runda: K. Jans-Ignacik, K. Mladenovic (Polska, Francja, 1) – J. Rae, A. Smith (W. Brytania) 6:0, 6:2.

Transmisje telewizyjne w Eurosporcie i Eurosporcie 2.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA