fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biskupi, których przestała lubić „Wyborcza”

Fotorzepa/Łukasz Solski
Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu hierarchowie ci byli nadzieją liberalnych środowisk na nowe otwarcie w Kościele nad Wisłą. Dziś są czarnymi charakterami „Gazety Wyborczej" i innych mediów, które wojują z katolickim „ciemnogrodem".

Arcybiskup Stanisław Gądecki, od roku przewodniczący polskiego episkopatu, rozczarował liberałów. Jasno wyraża swój sprzeciw wobec ideologii gender, wskazuje na zagrożenia konwencji antyprzemocowej i wyraźnie mówi, że Kościół nigdy nie zaakceptuje metody zapłodnienia pozaustrojowego. Hierarcha, którego jeszcze kilka lat temu lewicujące mainstreamowe media zaliczały do liberalnego skrzydła w episkopacie, dziś uważany jest za konserwatystę. Można wręcz powiedzieć, że zaczął „mówić Michalikiem".

Podobnie działo się kilka lat temu z arcybiskupem Henrykiem Hoserem, ordynariuszem warszawsko-praskim. Gdy w 2008 roku przyjeżdżał do Warszawy, widziano w nim „nadzieję" dla episkopatu. Tego, który odnowi jego oblicze. Po siedmiu latach arcybiskup Hoser stał się ucieleśnieniem całego zła w polskim Kościele, który nie tylko groził posłom ekskomuniką, ale zakneblował też krnąbrnego kapłana. A do tego sprzeciwia się in vitro.

Liberalnych publi...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA