fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Utrata statusu drogi publicznej, a prawo do zabudowy

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Po utracie statusu drogi publicznej właściciele położonych przy niej działek nie mogą ich zabudować.

Odmowy wydania pozwolenia na budowę uzasadniane są obecnym brakiem dostępu tych posesji do drogi publicznej.

Uchwała Rady m.st. Warszawy z 12 stycznia 2012 r. pozbawiła odcinek ul. Zięby od ul. Kraski do ul. Pustułeczki na warszawskim Ursynowie dotychczasowej kategorii drogi gminnej. Nastąpiło to na wniosek dzielnicy Ursynów. Wraz z wejściem uchwały w życie ten odcinek utracił kategorię drogi gminnej nadaną uchwałą Rady m.st. Warszawy z 16 września 2004 r. i stał się drogą wewnętrzną.

Jako droga o nawierzchni częściowo tłuczniowej, częściowo gruntowej i o zmiennej szerokości 2–5 m nie spełnia ona parametrów funkcjonalno-technicznych drogi gminnej – stwierdzało uzasadnienie uchwały.

Ulica Zięby na odcinku od ul. Perkoza do ul. Kraski jest usytuowana na czterech miejskich działkach, ale na odcinku od ul. Perkoza do ul. Pustułeczki grunty są prywatne, bez jakichkolwiek wydzieleń pod drogę. Obecnie ul. Zięby nie posiada włączenia do drogi publicznej. W uchwalonym miejscowym planie zagospodarowania ten odcinek w ogóle zanika, a funkcję ul. Zięby ma przejąć projektowana ul. Herbsta.

– Jak dotychczas ul. Herbsta została zrealizowana tylko częściowo. Plan przeznacza ten teren pod zabudowę jednorodzinną, ale obecnie właścicielom działek przy tym odcinku ul. Zięby odmawia się wydania pozwoleń na budowę z powodu braku dostępu do drogi publicznej – mówi radca prawny Grzegorz Podlipski, pełnomocnik Joanny i Sławomira O., współwłaścicieli jednej z kilkunastu posesji na tym terenie.

Zaskarżyli oni uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wskazali, że narusza ich uprawnienia właścicielskie i prawa rzeczowe, ustanowione w kodeksie cywilnym. Po pozbawieniu odcinka ul. Zięby kategorii drogi gminnej, a tym samym statusu drogi publicznej, należąca do nich działka utraci charakter budowlany z powodu braku dostępu do drogi publicznej. Już teraz z tego właśnie powodu odmówiono im pozwolenia na budowę. Nie będą też mogli korzystać ze służebności drogi koniecznej i drogi przesyłu, ustanowionych w 2010 r. przez Sąd Rejonowy m.st. Warszawy. Służebność została tak ukształtowana, że uwzględniała ul. Zięby jako fragment drogi publicznej.

WSA oddalił skargę, nie ustosunkowując się merytorycznie do zarzutów. Na przeszkodzie stanął brak interesu prawnego – stwierdził. Zgodnie z art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym skargę do sądu administracyjnego na uchwałę rady gminy może wnieść każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały nią naruszone. Z faktu, że państwo O. są współwłaścicielami działki, nie wynika, że Rada m.st. Warszawy nie może pozbawić drogi kategorii drogi gminnej.

– Zarzuty mające charakter hipotetycznej utraty prawa dysponowania nieruchomością nie stwarzają interesu prawnego – mówi radca prawny Andrzej Gruszka, reprezentujący Radę m. st. Warszawy.

Również Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: I OSK 2333/14) nie dopatrzył się interesu prawnego, rozpatrując skargę kasacyjną Joanny i Sławomira O. Przypomniał, że wnosząc skargę na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, trzeba wykazać, że uchwała pozbawia konkretnych uprawnień lub uniemożliwia ich realizację.

– Tu tego nie wykazano – powiedział sędzia Janusz Furmanek. – Utrata kategorii drogi gminnej nie ma znaczenia, gdyż ul. Zięby stanowi nadal drogę dojazdową do nieruchomości, które plan zagospodarowania przeznacza pod budownictwo jednorodzinne. Nadal też obowiązuje plan zagospodarowania i ustanowione służebności, które nie dotyczą drogi, lecz prywatnych działek.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA