fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Notatka policjanta nie wystarczy do wysłania cukrzyka na badania

www.sxc.hu
Ustalenie, że kierowca jest chory na cukrzycę nie może stanowić jedynej podstawy do skierowania go na badania lekarskie – wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.

Prezydent Elbląga skierował J.S. na badania lekarskie, które miały sprawdzić istnienie lub brak przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami kategorii A i B. Taką decyzję podjęto po otrzymaniu notatki od patrolujących miasto policjantów. Wynikało z niej, że kierowca został zatrzymany przez osobę prywatną z powodu jazdy "szlaczkiem". Na miejscu zdarzenia kierowca oświadczył, że jest chory na cukrzycę i nie pamięta przyczyny jazdy w taki sposób. W policyjnej notatce wskazano, iż choroba kierowcy może stwarzać zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Co ciekawe, wobec mężczyzny wydano wcześniej dwa odmienne orzeczenia lekarskie. Pierwsze, mówiło o istnieniu przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, a drugie o braku takich przeciwwskazań.

Troska o bezpieczeństwo

Decyzję prezydenta Elbląga utrzymało w mocy miejscowe Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Przypomniało ono, iż art. 99 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy o kierujących pojazdami, ma na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, przy równoczesnym zachowaniu praw podmiotowych osób, które na te badania są kierowane.

SKO stwierdziło, że po zgromadzeniu tych wiarygodnych informacji organ pierwszej instancji, w trosce o bezpieczeństwo w ruchu lądowym, musiał zweryfikować zastrzeżenia co do stanu zdrowia odwołującego się w kontekście jego zdolności do kierowania pojazdami. Temu celowi służy skierowanie na stosowne badanie lekarskie. Ma ono bowiem potwierdzić (albo wykluczyć) istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.

Kolegium zaznaczyło, że skierowanie na badania lekarskie ma wyjaśnić wpływ choroby lub jej skutków na możliwość kierowania pojazdami, a także wpływ leków czy innych substancji, które ewentualnie kierowca w związku z chorobą czy stanem zdrowia przyjmuje, na jego sprawność w prowadzeniu samochodu, rozpoznaniu sytuacji na drodze i prawidłowej jej oceny dla wykonywanych manewrów, co jest istotne z uwagi na fakt, że odwołujący się choruje na cukrzycę.

Kierowca: omijałem dziury

Kierowca nie dał, jednak za wygraną, i zaskarżył decyzje SKO do sądu administracyjnego. Podniósł w niej m.in., że wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 7 i art. 77 par. 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, w sprawie nie przeprowadzono koniecznego postępowania wyjaśniającego, lecz oparto rozstrzygnięcie wyłącznie na treści notatki policyjnej, której jednak nie można uznać za dowód w sprawie. Jak zaznaczył kierowca, funkcjonariusz Policji nie jest osobą kompetentną do oceny stanu zdrowia kierującego i istnienia przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.

Ponadto J.S. zaprzeczył, aby w trakcie zatrzymania przyznał, że jechał "szlaczkiem" i wyjaśnił, że omijał dziury i nierówności w jezdni. Przyznał natomiast, że informował o cukrzycy. Wyjaśnił, że stwierdzone przez lekarza pogotowia osłabienie wynikło ze stresu, wywołanego bezpodstawnym zatrzymaniem, wezwaniem Policji oraz badaniami alkomatem i narkotestem.

Mężczyzna podkreślił, że podstawę wydania decyzji o skierowaniu na badania mogą stanowić tylko te przesłanki, które z dużą dozą prawdopodobieństwa wskazują na zmniejszenie się sprawności kierującego pojazdem. Ustalone przez organ fakty muszą zatem wskazywać, że w stosunku do kierującego mogą występować przeciwwskazania zdrowotne co do jego dalszego udziału w ruchu w takim charakterze.

Sama cukrzyca to za mało

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (sygn. akt II SA/Ol 1013/14) podzielił zarzuty kierowcy i uchylił zaskarżoną decyzję.

Jak przypomniano, samo ustalenie, że kierowca jest chory na cukrzycę nie wyklucza możliwości uzyskania prawa jazdy i wobec tego nie może stanowić jedynej podstawy do skierowania kierowcy na badania lekarskie na podstawie art. 99 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy o kierujących pojazdami.

Zdaniem sądu, materiał dowodowy, z którego wynika jedynie, że J.S. choruje na cukrzycę, nie stanowił wystarczającej podstawy do stwierdzenia, że rzeczywiście stan zdrowia mężczyzny może negatywnie wpływać na jego zdolność do kierowania pojazdami. - Zaskarżona decyzja wydana została zatem z naruszeniem zasady prawdy obiektywnej (art. 7 K.p.a.), której realizacja wymaga by organy administracji publicznej podejmowały wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli – podkreślił WSA.

W uzasadnieniu wyroku polecono organom administracji ustalenie, na jaki typ cukrzycy cierpi skarżący i czy objawy i powikłania występujące w cukrzycy tego typu (np. stany nagłego niedocukrzenia, powodujące chwilowe zaburzenia świadomości, senność, itp.), mogą mieć wpływ na jego uczestniczenie w ruchu drogowym.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA