fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Ostra walka z terrorem

Dianne Feinstein, demokratyczna senator z Kalifornii, przedstawiła we wtorek raport krytykujący działania CIA
PAP/EPA
Raport Senatu USA miażdży CIA. Czy Ameryka popełniła właśnie dyplomatyczne samobójstwo? - pisze Jerzy Haszczyński

Po wieloletnim śledztwie amerykański Senat ujawnił streszczenie wielkiego raportu na temat metod stosowanych przez Centralną Agencję Wywiadowczą w walce z Al-Kaidą. Ma siłę dynamitu. Wynika z niego, że wywiad najważniejszego mocarstwa świata łamał prawo, wprowadzał w błąd polityków, stosował brutalne metody wydobywania zeznań, włącznie z torturowaniem psychicznym i fizycznym.

A na dodatek nie przyniosło to efektów, wydobyte zeznania nie uratowały nikomu życia.

Stawiający tak ostre tezy raport jest ważny także dla Polski, bo miejsce przesłuchań, jedno z tajnych więzień CIA, było w naszym kraju.

Raport ujawnia, że CIA toczyła spory z władzami kraju X (według naszych informacji X to Polska) o zwiększenie liczby zatrzymanych. Kraj X miał się stać „bardziej elastyczny" po otrzymaniu milionów dolarów.

Tajne więzienia zakładała Ameryka w czasach republikańskiego prezydenta George'a Busha, rozlicza je Ameryka demokratycznego przywódcy Baracka Obamy. Raport ma charakter partyjny – przygotowali go politycy Partii Demokratycznej.

Raport psuje wizerunek USA. Rozbudza antyamerykańskie nastroje w momencie, gdy Ameryka musi stać na czele koalicji wobec największych światowych zagrożeń: rosyjskiego neoimperializmu i, co w kontekście raportu istotniejsze, rosnącej w siłę mutacji Al-Kaidy – samozwańczego Państwa Islamskiego.

Publikacja naraża też kraj, który dokonał radykalnego rozliczenia służb specjalnych i ujawnił ich najskrytsze tajemnice, na kolejne ataki terrorystyczne oraz wybuchy agresji w państwach muzułmańskich.

Twórcy raportu wyszli z założenia, że tortur nie da się usprawiedliwić w żadnych okolicznościach. Co w zderzeniu z zagrożeniem życia milionów ludzi przez terrorystów musi się wydawać zbyt idealistyczne. Zwyciężyło traktowanie praw człowieka jako praw najwyższych, nawet jeżeli ten człowiek jest zbrodniarzem czy terrorystą.

We wstępie autorzy zapewniają co prawda, że wzięli pod uwagę okoliczności i atmosferę, w jakich CIA działała, zakładając tajne więzienia, ale można odnieść wrażenie, że zatarły im się wrażenia z epoki ataku Al-Kaidy na Amerykę 11 września 2001 roku.

Była to epoka egzystencjalnego lęku przed totalnym atakiem na zachodnią cywilizację.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA