fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Skan umowy: czy może być dowodem w postępowaniu przeciw kontrahentowi

Zawarłem umowę z kontrahentem, w której określone zostały i dostosowane do różnych sytuacji poszczególne kary umowne. Nie mam jednak oryginału umowy – kontrahent jedynie przesłał mi e-mailem skan podpisanej przez siebie umowy. Następnie przez kilka miesięcy wykonywał umowę i doprowadził w moim przekonaniu do licznych szkód, za które powinien zapłacić karę umowną. Mam obecnie jednak wątpliwość, czy materiał dowodowy, który mam (skan, a nie oryginał umowy) jest wystarczający i czy warto kierować w takiej sytuacji sprawę do sądu?

Co do zasady, na etapie zawierania umowy pamiętać należy, żeby dysponować oryginalną wersją umowy. Wersja zeskanowana sama w sobie nie może być zawsze rozpatrywana jako dowód potwierdzający zawarcie umowy. Jednak w przypadku, gdy przedsiębiorca nie dysponuje oryginałem umowy, to może się powoływać przed sądem na inne dowody. Na przykład na świadków, którzy potwierdzą, że umowa była faktycznie wykonywana, czy też nawet dowody regulowania wynagrodzenia.

Osobną jednak sprawą jest wykazanie, że w umowie zastrzeżono dla określonych przypadków kary umowne. Gdy przedsiębiorca dysponuje tylko samym skanem lub kserem umowy i gdy druga strona się na to powoła, trzeba liczyć się z tym, że sąd okoliczności, na które się przedsiębiorca powołuje, uzna za nieudowodnione. We wskazanej sytuacji zeskanowana wersja podpisanej umowy została przesłana wiadomością e-mailową. W przypadku, gdy przepisy nie przewidują konkretnej formy umowy, uznać można, że w danej sytuacji została zawarta umowa właśnie na podstawie korespondencji e-mailowej. Czyli jako dowód zawarcia umowy – poza zeskanowaną jej wersją, trzeba również powołać wiadomość e-mailową, do której ta zeskanowana wersja została dołączona. Jeżeli byłoby to przydatne dla sprawy – przedsiębiorca może powołać także inne wiadomości e-mailowe, z których treści wynikać będzie, że kontrahent akceptuje wszystkie warunki umowy. Gdyby druga strona negowała wysyłanie tego rodzaju e-maili, zasadne jest powołanie biegłego z zakresu informatyki, który wszystkie te okoliczności profesjonalnie oceni i zweryfikuje.

W takich postępowaniach sąd oczywiście nie musi zawsze, w każdym przypadku uznać, że dana umowa rzeczywiście została zawarta. Wiele zależy od konkretnej sytuacji i konkretnych dowodów. Dlatego w momencie, gdy przedsiębiorca jest w stanie – choćby tylko częściowo – wykazać, że jego kontrahent uznawał kary umowne (czy inne regulacje umowne) w oparciu o inne dowody, to powinien je zgłosić. Umożliwią one sądowi szerszą ocenę przypadku i okazać się mogą w kontekście sprawy bardziej przekonujące.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA