fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Szwajcarzy nie chcą polskiego muzeum

Wikipedia/Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Muzeum Polskie w Rapperswilu w Szwajcarii zostanie wyrzucone z XIII-wiecznego zamku nad Jeziorem Zuryskim.
Jedno z najstarszych szwajcarskich muzeów, a jedyne polskie w tym kraju straci swoją siedzibę. Władze miejskie Rapperswilu zdecydowały o zmianie charakteru średniowiecznego zamku, w którym mieści się muzeum.
- Plan zagospodarowania zamku przewiduje jego modernizację i stopniową prywatyzację. Zostanie tam zlokalizowane muzeum gminne. W pomieszczeniach, które dzisiaj zajmujemy znajdzie się zaś restauracja – mówi „Rzeczpospolitej" Anna Buchmann, dyrektorka Muzeum Polskiego.
Władze placówki odrzuciły propozycję Szwajcarów zostawienia dla polskiego muzeum kilku metrów kwadratowych powierzchni w podeście wieży, gdy teraz zajmuje ono część drugiego piętra zamku. To oznacza, że placówka ta zostanie z tego obiektu wyrzucona.
– Wprawdzie ostateczną decyzję muszą podjąć w bezpośrednim głosowaniu mieszkańcy gminy, ale wydaje się to już przesądzone – dodaje dyrektor Buchmann.
Przewiduje ona, że placówka ta będzie musiała się wyprowadzić z zamku w ciągu około dwóch lat. Gdzie zostaną przeniesione zbiory? Na razie nie wiadomo. – Jest to muzeum prywatne, zarządzane przez polsko – szwajcarskie Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswil, to ono będzie poszukiwało nowego miejsca dla zbiorów – dodaje dyrektorka.
Jak dodaje Anna Buchmann decyzję tę poprzedziła „bezprecedensowa kampania nienawiści skierowana przeciwko obecności Polaków w Rapperswill, organizowana przez lokalnych polityków". Wyrzucenia muzeum z zamku od 2008 r. domagało się prywatne zrzeszenie "Pro Schloss", które wystąpiło z propozycją przeniesienia do niego miejskiego, szwajcarskiego muzeum. Pomysł ten wspierał Bruno Hug, wydawca lokalnej gazety "Obersee Nachrichten", na łamach której krytykowano obecność polskiej placówki na zamku.
W 2012 roku miało dojść do podpisana nowej umowy z władzami Rapperswilu na dzierżawę przez Muzeum Polskie pomieszczeń w zamku przez 25 lat. Przewidywała ona modernizację muzeum i zmianę ekspozycji, którą miało sfinansować polskie ministerstwo kultury. Nowoczesna ekspozycja miała przedstawić polską historię i współczesność na tle relacji z Szwajcarią. Propozycja ta nie spodobała się jednak miejscowym władzom.
Muzeum polskie w zamku w Rapperswilu jest obecne, z krótkimi przerwami, od ponad 140 lat. Miejsce to od lat kojarzone jest z polską emigracją. Placówka ta została założona w 1870 roku przez Władysława hr. Broel – Platera, przez lata gromadzone były tam dzieła sztuki. W zamku tym mieszkali znani Polacy, np. pod koniec dziewiętnastego wieku przez cztery lata tworzył tam pisarz Stefan Żeromski.
Dzisiaj w zbiorach muzeum znajduje się m.in. malarstwo (np. obrazy Józefa Brandta, Józefa Chełmońskiego, Teodora Axentowicza, Jacka Malczewskiego), zbiór medali, starych map, rzeźb, militariów, tabakierek związanych z wojnami napoleońskimi. Są też unikalne pamiątki historyczne np. medalion z włosami Tadeusza Kościuszki, jego zegarek, fotel Henryka Sienkiewicza, czy tzw. niema klawiatura służąca do ćwiczeń Jana I. Paderewskiego. Są też pamiątki związane z internowanymi w Szwajcarii w czasie II wojny światowej żołnierzami 2 Dywizji Strzelców Pieszych. Ponadto liczne archiwa i biblioteka. Muzeum to organizuje koncerty, odczyty, sympozja, konferencje naukowe - pełniąc funkcję instytucji propagującej wiedzę o Polsce i jej kulturze.
W obronie polskiej placówki od kilku lat – niestety bezskutecznie, występowały polskie ministerstwo kultury oraz MSZ.
- Władze miasta i gminy zdecydowały w sposób jednostronny, mimo prowadzonych w tym roku rozmów z udziałem przedstawiciela szwajcarskiego MSZ, MKiDN oraz Ambasadora RP, że realizowany będzie zamówiony przez nie projekt szwajcarskiej firmy Steiner. Projekt ten zakłada likwidację Muzeum Polskiego na zamku w Rapperswilu – przyznaje w przesłanym nam oświadczeniu Maciej Babczyński, rzecznik resortu kultury.
„Podjęta decyzja świadczy o tym, że władze miasta i gminy nie dotrzymały obietnicy z 2009 r., zgodnie z którą warunkiem pozostawienia Muzeum na zamku była modernizacja wystawy stałej. Ze strony polskiej został przedstawiony projekt modernizacji ekspozycji, połączony z bogatą ofertą współpracy kulturalnej, finansowanej w zamierzeniu przez MKiDN pod warunkiem pozostawienia Muzeum w jego siedzibie na zamku rapperswilskim. W konsekwencji, jednostronna decyzja władz miasta i gminy oznacza likwidację ekspozycji na zamku, gdzie Muzeum istniało z krótkimi przerwami od przeszło 140 lat. Nie oznacza to jednak likwidacji samego Muzeum. Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji i stanowiska władz miasta i gminy, MKiDN deklaruje dalszą aktywną współpracę, pełne poparcie dla działań Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu oraz dalsze wspieranie i finansowanie inicjatyw kulturalnych" – czytamy w przesłanym do „Rzeczpospolitej" stanowisku ministerstwa kultury.
„Działania MSZ koncentrują się m.in. na przekonaniu i pozyskaniu władz samorządowych gminy i miasta Rapperswil oraz miejscowej opinii publicznej dla idei zmodernizowanego Muzeum Polskiego będącego dynamicznym ośrodkiem wymiany kulturalnej oraz ważnym historycznie symbolem przyjaźni polsko-szwajcarskiej. Kwestia Muzeum Polskiego podejmowana jest także na szczeblu politycznym: tylko w drugiej połowie października odbyły się w tej sprawie rozmowy ambasadora Jarosława Starzyka w szwajcarskim MSZ, podsekretarz stanu Henryki Mościckiej -Dendys z ambasadorem Szwajcarii w Warszawie oraz ministra Grzegorza Schetyny z ministrem SZ Szwajcarii Didiera Burkhalterem, który sprawuje obecnie także urząd prezydenta kraju" – czytamy z kolei w przesłanym nam stanowisku Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA