fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Przyjaciele na 33 obroty

Rosław Szaybo i Stanisław Zagórski
ninateka.pl
Historia międzynarodowej kariery Rosława Szaybo i Stanisława Zagórskiego w dokumencie "Przyjaciele na 33 obroty" Grzegorza Brzozowicza.
Polska Szkoła Plakatu i polski jazz – sława naszych twórców w tych dziedzinach przekroczyła ocean. Film dziennikarza muzycznego Grzegorza Brzozowicza przypomina, że jest jeszcze coś z czego możemy być dumni – okładki płyt gramofonowych. Tytuł dokumentu nawiązuje właśnie do prędkości odtwarzania płyty długogrającej, która wynosi 33 i 1/3 obrotów na minutę. Zobacz galerię zdjęć
Do międzynarodowego sukcesu Polaków w tej branży przyczyniło się dwóch grafików, którzy przyjaźnią się od młodzieńczych lat - Rosław Szaybo i Stanisław Zagórski. Obaj urodzili się w 1933 r. i studiowali na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. O tym , że trafili na szczyt zdecydował talent, konsekwencja i oczywiście przypadek.
Rosław Szaybo opowiada, jak jedna z jego prac niespodziewanie wpadła w oko kobiecie pracującej w wytwórni muzycznej. Wykonał na jej zamówienie kilka projektów, spodobały się, zaczął współpracę, która zaowocowała później, między innymi słynną serią Polish Jazz.
Z kolei Stanisław Zagórski zdecydował się wyjechać w latach 60. do Nowego Jorku, gdzie trafił do Atlantic Records - wytwórni muzycznej, w której mógł tworzyć okładki płyt dla takich sław jak Janis Joplin, Dawid Newman, Cher i Aretha Franklin.
W filmie opowiada, że po tym, gdy zaprojektował plakat dla The Rolling Stones, zgłosił się do niego z ofertą Bob Dylan. Ale nic z tego nie wyszło, ponieważ muzyk chciał ingerować w projekt grafika, a ten nie godził się na kompromisy. – Dylan chciał, żeby mu zrobić coś podobnego do Stonesów, a ja nie chciałem – komentuje Polak.
Rosław Szaybo zrobił za to karierę w Londynie, był tam dyrektorem artystycznym w wytwórni CBS. Stworzył w niej okładki do płyt Leonarda Cohena, Boba Marley'a, Janis Joplin, Fleetwood Mac i The Clash.
Na początku pobytu w Anglii, przyzwyczajony do wyniesionej z kraju oszczędności, liczył każdy grosz i rachunki z jego delegacji były śmiesznie niskie, za co zganił go jego szef. Zwrócił mu uwagę, że doprowadzi do tego, że i jego fundusz reprezentacyjny będzie przycięty. Od tej pory zaczął sobie folgować. Barwnie opisuje życie towarzyskie w stolicy Anglii, opowiada choćby o tym, jak raz trafił przez przypadek na imprezę z Beatlesami.
Wspomina też młodość spędzoną w Polsce - było biedniej, ale kolorowo. – Kobiety były bardzo ładne, mimo, że nie miały tyle kosmetyków co teraz – żartuje Rosław Szaybo. Wymienia też miejsca gdzie spotykali się artyści, opowiada jak przesiadywali z literatami w Bristolu, na ulicy Foksal i tańczyli w Hybrydach, jak podrywali panienki. Zwraca uwagę na to, że wtedy - bez internetu i telefonów - było o wiele trudniej nawiązać kontakt. I dodaje, że często, żeby się pocałować z dziewczyną, trzeba było jechać na dworzec i udawać, że to pocałunek pożegnalny.
Wszystkie te opowieści, przeplatane tworzonymi przez bohaterów filmu grafikami, archiwalnymi zdjęciami i filmami sprawiają, że dokument ogląda się z dużą przyjemnością, której towarzyszy również optymistyczne przekonanie, że jak się chce, to mimo trudności można w życiu wiele osiągnąć.
Dokument "Przyjaciele na 33 obroty" pokazywany był ostatnio we Wrocławiu na festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty i w Kazimierzu Dolnym na Dwóch Brzegach, jest również dostępny bezpłatnie w Internecie na stronie Narodowego Instytutu Audiowizualnego - ninateka.pl
Grzegorz Brzozowicz (1960) Polski dziennikarz. W 1985 ukończył Wydział Telekomunikacji na Politechnice Warszawskiej. Był pomysłodawcą i szefem festiwalu muzycznego „Poza kontrolą" (1985-88). Współpracował z wieloma pismami, w tym z „Machiną", „Dziennikiem", „Playboyem", „Ekranem" i „Rock'n'Rollem". Realizator filmów dokumentalnych dla TVP.
 
 
 
 
 
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA