fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Rada Europejska określi wytyczne wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości Unii Europejskiej

Michał Narojek, prawnik i politolog
archiwum prywatne
?Jakie priorytety ?na najbliższe lata w celu zachowania wolności, bezpieczeństwa ?i sprawiedliwości powinni wybrać przywódcy Europy? – pisze prawnik.
Od 26 do 27 czerwca Rada Europejska zajmie się określeniem strategicznych wytycznych dla przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jakie priorytety wybiorą przywódcy Europy na najbliższe lata?
Obszar wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości Unii Europejskiej rozwija się niezwykle dynamicznie od ?15 lat. Zmiany zachodzące w tej dziedzinie były przedmiotem wieloletnich planów – z Tampere (1999), haskiego (2004) i sztokholmskiego (2009). Okres realizacji ostatniego z nich – programu sztokholmskiego – dobiega końca.
Traktat lizboński zmienił mechanizm planowania w tej dziedzinie. Artykuł 68 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej stanowi, że „Rada Europejska określa strategiczne wytyczne planowania prawodawczego i operacyjnego w przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości". Realizacja tego krótkiego przepisu traktatu może być doskonałą okazją do nadania współpracy europejskiej nowego impulsu, wyznaczenia nowych strategicznych kierunków odpowiadających obecnym zagrożeniom i wyzwaniom.
To nie musi, a nawet nie powinno, oznaczać lawiny nowego europejskiego prawa. Wiele dobrych rozwiązań już przyjęto – należy jedynie zadbać o ich właściwą implementację.

Z Rzeszowa ?do Glasgow

Pogłębiona współpraca policyjna – wobec swobód, które daje Unia Europejska i z których korzystają również przestępcy – wydaje się naturalnym priorytetem.
W Unii Europejskiej zidentyfikowano około 3600 zorganizowanych grup przestępczych. Często działają w kilku państwach, angażują się w różne rodzaje przestępczej działalności. Ich struktury są płynne, często bliższe elastycznym związkom najemnych specjalistów niż zhierarchizowanym strukturom, które dominowały jeszcze kilka lat temu.
Unia Europejska stworzyła wiele mechanizmów, by przeciwdziałać transgranicznej przestępczości. Europejski nakaz aresztowania i wspólne zespoły dochodzeniowo-śledcze to przykłady skutecznych, choć nie zawsze doskonałych, rozwiązań.
Kluczową rolę w walce z zorganizowaną przestępczością odgrywa Europol. Z niewielkiej jednostki ds. zwalczania przestępczości narkotykowej przekształcił się w ciągu kilkunastu lat w silną europejską agencję wspierającą rocznie 18 tys. międzynarodowych śledztw. Dzięki Europolowi dane o grupach przestępczych mogą zostać z łatwością przesłane z Bratysławy do Lizbony i poddane analizie tak, by odkryć powiązania ze śledztwami we Francji czy Bułgarii.
Infrastruktura techniczna i ramy prawne takiej wymiany istnieją i są z powodzeniem wykorzystywanie. Ważne, by te możliwości były lepiej znane, szerzej i chętniej stosowane, by policjant z Rzeszowa czy Kolonii miał możliwość szybkiej wymiany informacji z kolegą w Glasgow lub Konstancy, by jego informacje mogły być szybko porównane z danymi z innych krajów i analizowane. To nie jest proces, który można odgórnie zadekretować.
Zaufanie i współpracę organów ścigania, w szczególności na poziomie międzynarodowym, buduje się latami. Można ten proces jednak wspomóc, zapewniając jasne ramy prawne, niezbędny sprzęt, szkolenia i pokazując konkretne korzyści operacyjne.

Nowe partnerstwo

Bez wątpienia jedną z podstawowych wytycznych w zakresie bezpieczeństwa powinno być pogłębianie współpracy policyjnej, przede wszystkim wymiany i analizy informacji operacyjnych, w oparciu o istniejące i sprawdzone mechanizmy.
Ścisła współpraca między policjami różnych państw to element kluczowy, ale dalece niewystarczający w dzisiejszej Europie. Sektor prywatny jest coraz bardziej pożądanym partnerem. Prywatne firmy – banki, firmy telekomunikacyjne, linie lotnicze – mają informacje niezbędne do ujęcia przestępców, rozbicia groźnych gangów czy odnalezienia przestępczych fortun. Same również padają ofiarą coraz bardziej wyrafinowanych przestępstw, szczególnie z użyciem najnowszych technologii.
W wyniku niedawnej dwudniowej operacji skoordynowanej z liniami lotniczymi i sektorem finansowym aresztowano 70 osób podejrzanych o zakup biletów lotniczych z wykorzystaniem fałszywych lub kradzionych danych z kart kredytowych. Okazało się, że wiele z nich miało związki z innymi formami przestępczej działalności; przemytem narkotyków, nielegalną migracją czy kradzieżami.
Jasne wskazówki ze strony Rady Europejskiej pomogłyby w tworzeniu solidnych i przejrzystych ram partnerstwa między organami ścigania i sektorem prywatnym. Może to być ważny element gospodarczego rozwoju Europy i umacniania jej pozycji jako bezpiecznego miejsca do prowadzenia biznesu.

Skuteczność ?i wolność

Współpraca organów ścigania między sobą, a także ich współdziałanie z sektorem prywatnym – choć niezbędne w obliczu coraz bardziej wyrafinowanej przestępczości – nie odpowiadałyby na wszystkie wyzwania najbliższych lat. Wszystkie te mechanizmy będą niekompletne, jeżeli zaniedbany zostanie element praw obywatelskich, w szczególności ochrony danych osobowych. Niedawne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości dotyczące dyrektywy retencyjnej, która reguluje przechowywanie danych telekomunikacyjnych na potrzeby organów ścigania, pokazało, że przepisy stworzone w słusznej intencji, ale zbyt ogólne i pozbawione mechanizmów kontroli, mogą być sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa. Istotą jest więc tworzenie rozwiązań, które odzwierciedlą równowagę między potrzebą walki z przestępczością a podstawowymi prawami obywateli.
Prawo powinno dawać organom ścigania skuteczne instrumenty, tak by były one zdolne zwalczać zorganizowaną przestępczość czy terroryzm. Dane telekomunikacyjne są tutaj szczególnie cenne – pozwalają stworzyć pełen obraz kryminalnych zachowań i powiązań w grupach przestępczych. Organy ścigania nie mogą zostać tych danych pozbawiane. To postulat wyjątkowo istotny w odniesieniu do cyberprzestępczości.
Sieć może się stać dla przestępców bardzo trudnym, wręcz wrogim środowiskiem. Jednocześnie jednak przepisy muszą być precyzyjne i przewidywać jasne mechanizmy kontroli i odpowiedzialności. Musi być jasne, kto, w jakich okolicznościach i w jakim celu może uzyskać dostęp do tych informacji. Wytyczne Rady Europejskiej mogłyby zawierać jasny sygnał, że organy ścigania potrzebują skutecznych, nowoczesnych narzędzi, które są równoważone odpowiednimi mechanizmami nadzoru i weryfikacji. W ten sposób działania na rzecz bezpieczeństwa nie będą stały w sprzeczności z prawami i oczekiwaniami obywateli.

Bezpieczeństwo ?jest jedno

W działaniach i myśleniu państw członkowskich, a także Unii Europejskiej silnie zakorzeniony jest podział na bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne. W obu tych obszarach stosuje się inne instrumenty, wyznacza inne priorytety, a decyzje podejmowane są przez różne fora. Dyplomaci nie zawsze rozumieją specyfikę bezpieczeństwa wewnętrznego, a specjaliści od przestępczości czy terroryzmu – choć świadomi globalnego wymiaru tych zagrożeń – nie wiedzą, jak instrumenty polityki zagranicznej wykorzystać do swoich celów. Obie strony nie stworzyły jeszcze solidnych ram dialogu w ramach Unii Europejskiej.
Wspólne posiedzenia komitetów PSC (art. 38 traktatu o Unii Europejskiej) i COSI (art. 71 traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) to dobry, ale wciąż niewystarczający krok w stronę pełnej koordynacji i synergii tych dwóch sfer. Któż ma lepszą pozycję, by temu zaradzić, niż Rada Europejska? To ona mogłaby zbudować mosty pomiędzy tymi odrębnymi elementami unijnej maszynerii.
Bez wątpienia najistotniejsze zagrożenia, takie jak przemyt narkotyków, handel ludźmi, nielegalna migracja organizowana przez grupy przestępcze i terroryzm, mają swoje źródła poza granicami Unii. Wiele problemów, wobec których stoją stróże prawa w Polsce, we Włoszech czy Francji, ma swoje źródła daleko poza ich zasięgiem; w północnej Afryce, Afganistanie, Syrii czy u wybrzeży Somalii. Są to często miejsca, gdzie Unia jest obecna – oferuje pomoc rozwojową, prowadzi dialog polityczny – lub w punktach najbardziej zapalnych, prowadzi operacje wojskowe lub policyjne. Marynarze z europejskich okrętów, którzy w ramach misji Unii Europejskiej zatrzymują somalijskich piratów mogących mieć związki z terrorystami lub korzystających z usług europejskich przestępców do odbioru okupu, nie mogą jednak sprawdzić ich danych w bazie Europolu.
To drobny, lecz charakterystyczny przykład pokazujący, że liczne narzędzia, które są do dyspozycji Unii Europejskiej, wciąż nie są wykorzystywane w spójny i skoordynowany sposób.
Wytyczne Rady Europejskiej, które mają zostać niebawem przyjęte pierwszy raz w historii na podstawie nowego traktatu, będą ważnym drogowskazem na najbliższe lata. Stanowią doskonałą okazję do odważnego wyznaczenia nowych priorytetów odpowiadających rozwojowi technologii i globalnemu charakterowi dzisiejszych zagrożeń. Jednocześnie polityczni przywódcy Unii mogą wyraźnie określić właściwe proporcje między potrzebami organów ścigania a prawami obywateli. Wytyczne nie muszą też wymagać nowych pakietów legislacyjnych. Wręcz przeciwnie, powinny budować na zdobyczach ostatnich lat i promować te rozwiązania, które już się sprawdziły w praktyce.

CV

Autor jest prawnikiem ?i politologiem. Jest doradcą ?do spraw strategicznych ?w Europolu, czyli Europejskim Urzędzie Policji. Artykuł wyraża jedynie prywatne poglądy autora.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA