fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Dlaczego paryżanie są wkurzeni na kłódki miłości

Pont des Arts
Bloomberg
Pod ciężarem "kłódek miłości" runęła część balustrady zabytkowego Pont des Arts. Kłódki szpecą architekturę miasta i zanieczyszczają rzekę.
Kiedy będziesz przechodził przez paryski most, wystrzegaj się opierania o balustrady, możesz się bowiem znaleźć w nurtach Sekwany. I to nie z powodu cięć w wydatkach publicznych bądź kiepskiej konserwacji.Ten problem stwarza ... miłość - czytamy na łamach "Guardiana".

Kim Kardashian na moście
Kilka dni temu część balustrady (2,5 m) Pont des Arts runęła pod ciężarem tzw. kłódek miłości, zawieszanych przez tysiące turystów we francuskiej stolicy. Miasto miłości to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie. Nietrudno więc wyobrazić sobie ciężar miłości, który ze sobą przywożą odwiedzający.
W tym rytuale wzięła udział m.in. Kim Kardashian, inspirując bardzo wielu, by zrobili to samo. Rosną więc obawy, że kłódki staną się dla Paryża istną plagą. Paryżanie nie pamiętają, kiedy się to zaczęło. Ale z pewnością ich irytacja na ten zwyczaj rośnie.
Jednakże mieszkańcy Paryża są zmuszeni akceptować widok swoich mostów, zatłoczonych przez tysiące zakochanych par, powtarzających wciąż ten sam rytuał: pocałunek na kłódce z wygrawerowanymi imionami, przymocowanie kłódki do mostu i wyrzucenie klucza do Sekwany i filmowanie wszystkiego telefonami komórkowymi - piszą dziennikarze "Guardiana". Jeden z reporterów widział kiedyś młodą kobietę, która wyrzuciła do rzeki iPhone'a zamiast klucza.
W 2010 roku ratusz w Paryżu postanowił rozwiązać problem. Po nocach usuwano wszystkie kłódki, uzasadniając to koniecznością ochrony architektury Paryża. Jednakże po kilku miesiącach kłódki powróciły z siłą większą niż kiedykolwiek. Dziś pokrywają 11 paryskich mostów, włączając w to nowo wybudowany Simone de Beauvoir, naprzeciwko Biblioteki Narodowej.
Mosty na rzekach nie są wyjątkiem. Tego samego losu zaczynają doświadczać kanały północno-wschodniej części miasta. Ostatnio usunięto 40 takich kłódek z wieży Eiffla.
- Kiedy to się skończy? - pyta urodzona w Ameryce paryżanka Lisa Taylor-Huff, która wraz z 8,2 tys. sygnatariuszami złożyła petycję do burmistrz Anne Hidalgo, wzywając do usunięcia "tego paskudztwa". - To nie tylko problem ochrony paryskiego krajobrazu, ale także zanieczyszczania wód Sekwany - mówi na łamach "Guardiana" Lisa Taylor-Huff, która walczy z kłódkami także na Twitterze, Facebooku oraz własnej stronie internetowej.

Co zamiast

Czy to wystarczy by ocalić miasto przed tą miłosną plagą? Prawdopodobnie nie. Wiceburmistrz Bruno Julliard, w którego gestii są najbardziej delikatne sprawy, oświadczył niedawno, że jest przeciwny całkowitemu usunięciu tych "kłódek miłości". Jak cytuje "Guardian" wiceburmistrz "chce rozwiązać ten problem, nie łamiąc serc tych wszystkich, którzy powierzyli swoją dozgonną miłość paryskim mostom".
Julliard powołał zespół artystów, po to, by przedstawili alternatywne sposoby wyrażania miłości. Wśród propozycji artystów są współczesne rzeźby albo metalowe drzewa przeznaczone do zawieszania kłódek, które dziś pojawiają się na mostach. Zaproponowano też stworzenie bimów, na których będą wyświetlane wyznania miłosne tych, którzy do tej pory wywieszali je na mostach w postaci kłódek.
Stworzono także stronę internetową LoveMasterLock, która jest wirtualną alternatywą dla kłódek, preferowaną przez ratusz. Próbując zadowolić zarówno sfrustrowanych paryżan, jak i sentymentalnych zakochanych z całego świata, burmistrz i jego zespół chcą uniknąć antagonizmów między nimi.
Ale problem nieuchronnie będzie rósł, jeśli nie podejmie się działań. Potrzebne są być może nawet drastyczne rozwiązania. Na razie, miejmy nadzieję, że nikt nie wpadnie do rzeki z powodu "kłódek miłości". Jeśli tak się stanie, to będzie to naprawdę koniec miłości - piszą dziennikarze "Guardiana".



Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA