fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Janusz Piechociński popiera skargę na dyrektywę tytoniową

Bloomberg
Sprawa zaskarżenia dyrektywy tytoniowej do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pojawi się na jednym z najbliższych stałych komitetów Rady Ministrów zapowiedział wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.
Dodał także, że chce namawiać pozostałych ministrów, by poparli skargę.  - Umiejętność pilnowania swoich interesów jest naszą narodową, obywatelską powinnością - powiedział Piechociński.
Szef resortu gospodarki spotkał się wcześniej z przedstawicielami branży tytoniowej, którzy są zaniepokojeni nowymi regulacjami europejskimi. Według MG podstawą do ich zaskarżenia może być fakt, że dyrektywa narusza zasadę pomocniczości i proporcjonalności, a także prawa podstawowe.
Przyjęta na początku 2014 r. nowelizacja dyrektywy tytoniowej w założeniu ma zniechęcać do sięgania po papierosy, szczególnie przez młodych. Jej przepisy są szczególnie niekorzystne dla naszych producentów, ponieważ Polska jest drugim co do wielkości producentem tytoniu w UE.
Piechociński powiedział, że kwestia skierowania skargi do ETS na dyrektywę rozpatrywana będzie na jednym z najbliższych posiedzeń Komitetu Stałego Rady Ministrów. - Jeśli Komitet zaakceptuje to rozwiązanie, w efekcie znajdzie się na posiedzeniu rządu i wtedy Rada Ministrów skorzysta lub nie z tej ścieżki - podkreślił.
Premier Donald Tusk mówił w maju dziennikarzom, że wystąpienia Piechocińskiego ws. zaskarżenia do ETS dyrektywy tytoniowej należy traktować jako demonstrację jego własnych poglądów, ale zastrzegł, że administracja będzie wspierała skargę.

W ślady Niemców

Decyzja o wniesieniu skargi wymaga zgody całego rządu. Trwają konsultacje międzyresortowe w tej sprawie. Po ewentualnej decyzji Rady Ministrów skargę przygotuje MSZ.
- Od początku procedowania dyrektywy zwracaliśmy uwagę na wątpliwe podstawy prawne do jej wydania, te wątpliwości podzielała sama komisja prawna Parlamentu Europejskiego. Dlatego cieszymy się na tę skargę i w pełni popieramy zapowiedzi rządu skierowania skargi do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu – mówi „Rz" Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP. - Polska jak wynika z dotychczasowych analiz nie jest zbyt aktywna na tym polu w porównaniu do innych krajów, tym bardziej warto stanąć w obronie miejsc pracy w sektorze i  rolnictwie. Dla przykładu: kilka lat temu rząd Niemiec pozwał Unię za dyrektywę zakazującą reklamowanie wyrobów tytoniowych. Sprawa zakończyła się wygraną Niemiec, a dyrektywa została wycofana – dodaje.
Zgodnie z dyrektywą tytoniową od 2016 r. mają być zakazane papierosy z dodatkami smakowymi; listę tych dodatków opracować ma Komisja Europejska. Wyjątkiem objęto papierosy mentolowe, dla których wprowadzony zostanie 4-letni okres przejściowy. To oznacza, że zakaz wejdzie w życie dopiero latem 2020 r.

Polska ucierpi najbardziej

Zakazowi mentoli sprzeciwiała się Polska, będąca największym producentem gotowych wyrobów tytoniowych i drugim co do wielkości producentem tytoniu w UE; przoduje też jeśli chodzi o popularność cienkich papierosów typu slim i mentoli.
Pierwotny projekt dyrektywy tytoniowej, zaproponowany przez KE, przewidywał także wprowadzenie zakazu sprzedaży cienkich papierosów, co zostało jednak odrzucone zarówno przez kraje Unii i PE.
Jak szacuje KE, dzięki zmianom w dyrektywie konsumpcja tytoniu może spaść o 2 proc. w ciągu pięciu lat. Liczba palaczy w UE zmniejszyłaby się o 2,4 mln. Według szacunków każdego roku palenie tytoniu zabija 6 mln osób na świecie, w tym 700 tys. w Europie.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA